Brak kluczowych zmian na krajowym rynku walutowym wynika z małej ilości zleceń na zakup i sprzedaż złotego ze strony inwestorów zagranicznych, którzy zwlekają z decyzjami oczekując na wyjaśnienie sytuacji politycznej oraz na pojawienie się sygnałów ze strony banku centralnego dotyczących kierunku polityki monetarnej. W minionym tygodniu odbyło się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, które zgodnie z wcześniejszymi oczekiwaniami nie przyniosło zmiany nastawienia w polityce monetarnej. Według D. Filara z RPP w przypadku, gdy lutowa projekcja inflacji pokaże mniejszą presję inflacyjną, a dane makro będą wskazywały na spowolnienie gospodarki to Rada jeszcze w lutym zdecyduje się na zmianę nastawienia w polityce monetarnej. Wcześniej D. Filar wskazywał na możliwość zmiany nastawienia w okresie luty-czerwiec. Pozostaje jednak pytanie, kiedy RPP zdecyduje się na pierwszą obniżkę stóp procentowych. Część prognoz wskazuje na to, iż obniżka stóp może już nastąpić w połowie roku. Decyzje w sprawie zmian w polityce monetarnej będą w dużym stopniu uzależnione od rozwoju sytuacji na scenie politycznej.
Niewielkie zmiany na rynku złotego to także oczekiwania inwestorów na decyzję Sojuszu Lewicy Demokratycznej w sprawie terminu wyborów parlamentarnych. Część polityków Sojuszu opowiada się za terminem czerwcowym. W tym celu potrzebne jest głosowanie nad samo rozwiązaniem Sejmu. Z wypowiedzi polityków SLD wynika, iż wybory najprawdopodobniej odbędą się w październiku, zgodnie z terminem konstytucyjnym.
W najbliższych dniach uwaga rynku będzie coraz bardziej skupiała się także na danych makroekonomicznych W nadchodzącym tygodniu zostaną opublikowane dane o PKB za IV kwartał oraz dane o wyniku na rachunku obrotów bieżących za listopad. Rynek będzie też z coraz większą uwagą przyglądał się sytuacji na scenie politycznej. W minionym tygodniu rząd wycofał się z reformy KRUS, która zakładała roczne oszczędności budżetowe na poziomie 1,1 mld zł. Jest to kolejny filar reformy finansów publicznych przygotowany przez J. Hausnera, z którego wycofuje się rząd. Tego rodzaju decyzje mogą spowodować problemy z realizacją założeń tegorocznego budżetu, gdzie deficyt został założony na poziomie 35 mld zł.