Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień był interesujący na rynku walutowym. W ostatnich dniach inwestorzy z pewnością nie mogli narzekać na brak publikacji danych makroekonomicznych. Najważniejszymi wydarzeniami była środowa decyzja FED w sprawie poziomu stóp procentowych (zgodnie z oczekiwaniami zostały one podniesione o 25 punktów bazowych) oraz piątkowy, comiesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy.

Publikacja: 05.02.2005 08:22

Choć raport okazał się gorszy od prognoz (liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wzrosła jedynie o 146k, względem prognozowanych 200k) i w pierwszej chwili po publikacji dość wyraźnie przecenił amerykańską walutę, to chwilę później słowa Alana Greenspana na konferencji "Advancing Enterprise 2005" w Londynie, odnośnie możliwości ograniczenia deficytu na rachunku obrotów bieżących, bardzo pomogły amerykańskiej walucie i w efekcie tydzień kończymy wyraźnym umocnieniem dolara do większości walut. Najbliższe dni będą już niestety zdecydowanie bardziej ubogie w ilość publikacji makroekonomicznych. Pierwsze dane ze Stanów Zjednoczonych otrzymamy dopiero w środę, a będzie to tradycyjnie tygodniowa zmiana zapasów paliw oraz zapasy w hurtowniach. Czwartek to również tradycyjnie wnioski o zasiłki dla bezrobotnych, ale i również zapoznamy się z deficytem budżetowym (najważniejsze dane tygodnia) oraz bilansem handlu zagranicznego. Na piątek nie przewidziano już żadnych publikacji. Przyjrzymy się zatem sytuacji technicznej rynku.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Ostatnie dni były pomyślne dla posiadaczy amerykańskiej waluty względem euro. Ceny wybroniły kilkutygodniową, spadkową linię trendu, co jedynie wzmocniło jej podażowe znaczenie. Obecnie zlokalizowana jest ona na 1.3020. Piątkowe umocnienie dolara doprowadziło już do wyraźnego przekroczenia wewnętrznej linii trendu wzrostowego, co tym samym otwiera już drogę do dalszego wzrostu wartości dolara. Obecnie ma on szansę zyskać na wartości do okolic 1.28, gdzie wyznaczyć można 161,8% wysokości ostatniej, kilkudniowej konsolidacji. Jeśli spojrzymy na nieco szerszy horyzont, to wsparcia doszukiwać można się również przy 1.2825, gdzie pokrywają się ze sobą 50% zniesienie całego trendu wzrostowego od sierpnia, jak również 161,8% wysokości grudniowej fali wzrostowej. Jeśli również ten poziom udałoby się trwale sforsować, to liczyć należałoby się z możliwością spadku wartości euro do okolic 1.25, gdzie znajduje się już bardzo mocne wsparcie, czyli wielomiesięczna linia trendu wzrostowego, połączone z 61,8% zniesieniem wzrostu, zapoczątkowanego z kwietniowego dołka.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Końcówka tygodnia ciekawie prezentuje się na dolarze do jena. Doszło tu bowiem do dość poważnego naruszenia górnego ograniczenia trójkąta prostokątnego, w którym rynek porusza się od trzech miesięcy. Obecnie tydzień zakończony został jeszcze w jego zakresie, jednakże jeśli byki ponownie zaatakują w najbliższym czasie, to liczyć należałoby się z wyznaczeniem nieco głębszej korekty ostatniego spadku wartości amerykańskiej waluty. Realne byłoby wówczas umocnienie amerykańskiej waluty do okolic oporu, czyli dołka z czerwca 2004r., który wyznaczony został przy cenie 107.00. Nieco wyżej podażowo działać powinna także linia trendu spadkowego, która obecnie znajduje się przy 108.60. Wsparciem są oczywiście ostatnie dołki, czyli dolne ograniczenie wspomnianego trójkąta na 101.83 i ich przekroczenie sygnalizowałoby kontynuację średnioterminowej tendencji spadkowej. W krótkim terminie cały czas można mówić o utrzymywaniu się kilkutygodniowej linii trendu wzrostowego, która była w międzyczasie nieznacznie naruszana. Obecnie zlokalizowana jest ona przy 103.85. Nieco niżej wsparciem jest także poziom 103.50 i jego przebicie stanowiłoby zapowiedź wytracania tendencji wzrostowej, czyli spadku dolara do okolic ostatnich dołków na 101.83.

EUR/JPY

Bardzo ciekawie prezentuje się sytuacja na rynku eurojena. Ostatnia, około dwutygodniowa korekta średnioterminowego trendu spadkowego została wyraźnie przerwana piątkowym umocnieniem jena. Skala korekty w średnim terminie sprzyja zdecydowanie posiadaczom japońskiej waluty, bowiem byki nie miały siły dotrzeć nawet do 38,2% zniesienia poprzedniej przeceny euro. Przed nami zatem perspektywa ponownego testu styczniowych minimów, które znajdują się przy cenie 132.96. W krótkim terminie piątkowe wybicie było wybiciem z kilkudniowej formTydzień zakończony został u jego podstawy, czyli dołka z 28 stycznia, wyznaczonego przy 133.93. Wyraźne zejście niżej również przełożyć się powinno na test ostatnich, styczniowych dołków.

GBP/USD

Funt brytyjski nie zdołał sforsować poziomu oporu przy 1.8915 (38,2% zniesienie ostatniego spadku w średnim terminie). Tydzień kończymy zatem poniżej poziomu ostatniej, kilkudniowej konsolidacji. W piątek przełamane zostało wsparcie przy ok. 1.8770, czyli dolne ograniczenie ostatniego horyzontu. Obecnie najbliższym wsparciem w krótkim terminie jest cena 1.8720, gdzie znajduje się 50% zniesienie ostatniego odreagowania, natomiast ostatnie, 61,8% zniesienie popytowo działać powinno w okolicach 1.8675. Jeśli spojrzeć na średni termin, to dolar ma teraz szansę umocnić się do okolic styczniowego dołka przy 1.8527. Nieznacznie wyżej kupujący powinni się jeszcze pojawić przy wewnętrznej linii trendu, czyli 1.8540. Aktualnie o próbie powrotu do średnioterminowego trendu wzrostowego mówić będzie można dopiero po zdecydowanym wybiciu nad maksima z ostatnich dni, czyli nad cenę 1.8915. Do tego miejsca przewagę mają posiadacze dolara.

USD/CHF

Reklama
Reklama

W wyraźnym trendzie wzrostowym przebywa teraz dolar względem franka szwajcarskiego. Rynek dotarł już do dość istotnej strefy oporu, czyli dołka ze stycznia 2004r. na 1.2142. Nieznacznie wyżej podaż powinna stać się również bardziej aktywna na poziomie 1.2203, gdzie znajduje się dołek z lipca. Warto jednak zauważyć, że cały ostatni wzrost zaczyna podchodzić pod długoterminową linię trendu spadkowego, która obecnie zlokalizowana jest na 1.2305. Dopiero jej przekroczenie kazałoby się spodziewać, że mamy do czynienia z czymś więcej, niż tylko korektą długoterminowego trendu spadku wartości dolara. W przypadku korekcyjnego cofnięcia się rynku, w krótkim terminie wsparć spodziewałbym się przy 1.2050 oraz niżej również przy 1.1925, gdzie zlokalizowana jest obecnie linia trendu wzrostowego. Spore wykupienie dziennych wskaźników sugeruje jednak możliwość przeceny dolara w najbliższym czasie, czyli okolice wspomnianych wcześniej oporów nie powinny zostać z marszu przebite, a jest spora szansa na to, że będziemy świadkami jakiegoś korekcyjnego odbicia się od nich.

Rynek krajowy

USD/PLN

Miniony tydzień na rynku dolara do złotego był pomyślny dla posiadaczy krajowej waluty. Ze średnioterminowego punktu widzenia można już w zasadzie mówić o załamaniu formacji odwróconej RGR, która kształtowała się tu od początku grudnia. Ruch powrotny do linii szyi zdecydowanie się zagalopował i obecnie znajdujemy się na wysokości prawego ramienia. Sygnałem definitywnego załamania formacji będzie spadek pod strefę wsparcia przy 3.0500/50, która w dwóch ostatnich dniach tygodnia była już testowana. Jej przełamanie w krótkim terminie doprowadzić powinno do wzrostu wartości złotego do okolic 2.9675, czyli ostatnich minimów. Spadek w te rejony sygnalizuje także 161,8% wysokości styczniowej konsolidacji. Wskaźniki oparte o dane dzienne także sprzyjają osłabieniu dolara. MACD właśnie odbił się od linii równowagi i ponownie zmierza w strefę wartości ujemnych. Opór w średnim terminie stanowi linia trendu spadkowego, która zlokalizowana jest przy cenie ok. 3.2850, natomiast w terminie nieco krótszym oporem jest linia trendu spadkowego na 3.0940 oraz okolice wierzchołka z 20 stycznia, który wyznaczony został przy cenie 3.1890.

EUR/PLN

Złoty w ostatnich dniach również dynamicznie zyskał na wartości względem euro. Istotny poziom wsparcia przy 4.04 został przełamany, co pozwoliło na szybki i efektowny spadek wartości euro. Tym samym zakończona została miesięczna konsolidacja, która przybrała postać trójkąta, sugerując tym samym wybicie dołem, z jakim mieliśmy do czynienia. Obecnie istotnym wsparciem o charakterze średnioterminowym jest cena 3.9133, gdzie znajduje się dołek z listopada 2002r. W jego okolicach spodziewać można się już większego popytu na europejską walutę. W obecnej sytuacji oczywiście posiadacze krajowej waluty mają ponownie rosnącą przewagę, a o początku jakieś głębszej korekty mówić można by przynajmniej po sforsowaniu okolic styczniowego maksimum, czyli 4.14. Jeśli spojrzeć na zachowanie rynku w krótkim terminie, to czwartkowe, popołudniowe wahania oraz zmiany cen z piątku przypominają powoli tworzenie się kolejnego trójkąta, co sugerowałoby tym samym ponowny przystanek przed dalszym spadkiem, czyli aprecjacją krajowej waluty. Dzieje się to w obrębie 161,8% wysokości styczniowej konsolidacji, zatem przekroczenie tego poziomu sugeruje tym samym wzrost wartości złotego do poziomu 261,8%, który znajduje się na 3.8875. Oporem w krótkim terminie jest 4.04, czyli niedawne wsparcie.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

Koszyk względem złotego w drugiej części tygodnia dynamicznie stracił na wartości. Ceny sięgnęły w czwartek poziomu grudniowego dołka, który zlokalizowany jest przy cenie 3.5060. Jego przekroczenie będzie sygnałem zakończenia miesięcznej korekty i rozpoczęcia kolejnej fali spadkowej. W krótkim terminie oporu doszukiwałbym się w okolicach 3.5550, czyli niedawnego wsparcia. Nieco wyżej podażowo działać może również linia trendu spadkowego, która zlokalizowana jest aktualnie na 3.57. Jeśli spojrzeć na termin średni, to wybronienie grudniowego dołka dałoby podstawę do oczekiwania na ukształtowanie się formacji podwójnego dna. Sygnałem kupna byłby wówczas wzrost wartości koszyka powyżej ceny 3.6570, gdzie znajduje się styczniowe maksimum. Jeśli jednak ceny wyraźnie sforsują najbliższe wsparcie, to realne stanie się wyznaczenie piątej fali spadkowej, co przełożyć się już powinno na dosyć spore umocnienie złotego. Dzienne wskaźniki podobnie, jak w przypadku dolara do złotego. Na MACD również odwrót spod linii równowagi.

GBP/PLN

Do grudniowych minimów zbliża się także rynek funta względem złotego. Wsparcie zlokalizowane jest na poziomie 5.7150 i w krótkim terminie umocnienie złotego do tego poziomu jest cały czas realne, tym bardziej, że euro oraz frank szwajcarski poziomy te już pokonały. Krótkoterminowo za wzrostem złotego w te okolice przemawia także znajdujący się tam poziom 261,8% wysokości ostatniej, kilkudniowej konsolidacji, z której doszło do wybicie dołem, pod wsparcie przy 5.83. Poziom ten jest obecnie oczywiście oporem. Nieznacznie wyżej podaży spodziewać należy się także przy 5.8750. W średnim terminie głównym poziomem oporu jest kilkumiesięczna, stroma linia trendu spadkowego, która aktualnie zlokalizowana jest na poziomie ok. 6.0350. Dopiero jej wyraźne przekroczenie sygnalizowało będzie możliwość zapoczątkowania nieco głębszej korekty ostatniej przeceny funta w średnim terminie. Podażowo działać będzie również poziom 6.00. Zejście pod ostatnie dołki doprowadziłoby do wzmocnienia złotego przynajmniej do okolic dołka ze stycznia 2002r., który wyznaczony jest na poziomie 5.6150. Sytuacja dziennych wskaźników bardzo podobna, jak na dolarze i koszyku do złotego. Tutaj również większe prawdopodobieństwo przypisać należałoby kontynuacji umocnienia krajowej waluty.

CHF/PLN

Reklama
Reklama

Środa okazała się również kluczowa na rynku franka szwajcarskiego. Przełamany został poziom 2.61, który już nieco wcześniej był naruszany i w zasadzie mówić można było o strefie wsparcia 2.60 - 2.61. Warto zauważyć, że podczas piątkowej konsolidacji, kupujący szwajcarską walutę nie mieli siły podnieść rynku nad przełamane wcześniej 161,8% wysokości styczniowej konsolidacji/korekty. Sugeruje to zatem dalszy wzrost wartości złotego do okolic poziomu 261,8%, który wyznaczony jest przy cenie ok. 2.5040. W krótkim terminie oporem jest oczywiście wspomniane, przełamane wsparcie na 2.60 - 2.61 oraz nieco wyżej podaż stać się powinna bardziej aktywna także na linii trendu spadkowego, która zlokalizowana jest obecnie przy cenie 2.6380. Dynamika trendu spadkowego jest cały czas spora, o czym świadczy chociażby wydłużenie pięciofalowej struktury do siedmiofalowej, która jest aktualnie tworzona. Wspomniane wsparcie przy 2.5040 ma o tyle znaczenie, że oprócz 261,8% wysokości ostatniej korekty (fala 6), znajduje się tam również 261,8% wysokości fali 3. Przekroczenie tych poziomów powinno się już w średnim terminie przełożyć na wzrost wartości złotego do dołka z grudnia 2001r., czyli do ceny 2.3530, na co z kolei wskazuje przełamanie 61,8% zniesienia długoterminowego trendu aprecjacji franka, zapoczątkowanego właśnie ze wspomnianego, grudniowego dołka, jak również zlokalizowany w tym miejscu poziom 261,8% wysokości fali 1.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama