Zdaniem członka RPP M. Pietrewicza w wypadku dalszego umacniania się złotego warto będzie się zastanowić się nad konkretnymi działaniami zmierzającymi do osłabienia naszej waluty.

Opublikowany ostatnio przez NBP raport wskazał na znaczący spadek dochodowości eksportu. Według danych NBP za ostatni kwartał 32 proc. eksporterów w euro przekroczyło próg opłacalności, podczas gdy w kwartale poprzednim odsetek takich eksporterów wyniósł 18 proc. Znacznie gorzej wyglądała sytuacja w przypadku eksporterów dolarowych - nieopłacalność sprzedaży detalicznej deklarowało 63 proc. wobec 42 proc. w kwartale poprzednim. Wicepremier J. Hausner obawia się, że mocny złoty może przeszkodzić w osiągnięciu pięcioprocentowego wzrostu gospodarczego w 2005 roku i wezwał RPP do zmiany nastawienia w polityce monetarnej. Zmiana nastawienia przez Radę z obecnego restrykcyjnego na neutralne byłaby wstępem do obniżki stóp procentowych, co w długiej perspektywie wpłynęłoby na osłabienie złotego.

Na zagranicznym rynku walutowym notowania euro do dolara przebywały w przedziale wahań 1,2780 - 1,2820 do czasu publikacji danych z USA. Po publikacji nastąpił gwałtowny spadek euro do dolara.

Deficyt handlowy w USA wyniósł w grudniu 56,4 mld dolarów. Dane te były zgodne z oczekiwaniami ekonomistów. W poprzednim miesiącu deficyt handlowy w USA wzrósł do rekordowego poziomu 60,3 mld dolarów co spowodowało paniczną wyprzedaż amerykańskiej waluty.

Bank centralny Wielkiej Brytanii nie zmienił stóp procentowych. Decyzja ta była zgodna z oczekiwaniami ekonomistów.