Reklama

Komentarz walutowy Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 18 lutego 2005r., godz. 10:00

Publikacja: 18.02.2005 09:38

Co dalej z dolarem?

Rynek krajowy

Wczorajsza sesja przyniosła nieznaczne umocnienie się złotego w relacji do dolara. Stabilne pozostawało euro. Biorąc pod uwagę to co się działo wokół można powiedzieć, że było w miarę spokojnie. Czy tak będzie również dzisiaj? Rano za dolara płacono nieco powyżej 3,05 zł, a za euro niecałe 3,99 zł.

Początek wczorajszej sesji przyniósł pewną nerwowość w związku z losami ustawy zdrowotnej, ministra Balickiego i całego rządu. Okazało się jednak, że z dużej chmury mały deszcz - dymisja ministra zdrowia nie została przez premiera przyjęta, a on sam zapowiedział, że do maja rząd będzie pracował. Premier, ale i także wicepremier Hausner i prezydent Kwaśniewski powtórzyli, że w obecnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem byłyby czerwcowe wybory parlamentarne. Tymczasem SLD nadal bije się w tym temacie z myślami...

Kluczowe były wczoraj jeszcze inne kwestie - powróciła sprawa naszego wejścia do strefy euro. Polska została skrytykowana przez unijnych ministrów finansów, a minister Gronicki przyznał, że euro możemy przyjąć dopiero w 2010 r. Oczywiście kluczowa będzie kwestia decyzji UE w sprawie księgowania transferów naszych OFE w budżecie, która może być niekorzystna. W takiej sytuacji nasze wejście do strefy euro mogłoby się jeszcze opóźnić.

Reklama
Reklama

Opublikowane wczoraj przez GUS dane makroekonomiczne nie powinny mieć większego wpływu na rynek. Mamy wprawdzie niższy wzrost cen produkcji sprzedanej przemysłu (4,4 proc. r/r) , jednak produkcja przemysłowa jest nieco wyższa od oczekiwań (4,7 proc. r/r). Tak czy inaczej zmiana nastawienia przez RPP na neutralne jest już niemal pewna i oczywiście pytanie, czy aby nie jest już w rynkowych kursach walut.

Dzisiejsza sesja będzie sesją zmagania się USD/PLN z wsparciami na 3,0450-3,0500, które nie powinny zostać naruszone. W najbliższych dniach nie można wykluczyć zwyżki w okolice 3,0750-3,0850.

Z kolei w przypadku EUR/PLN oczekiwalibyśmy stabilizacji w przedziale 3,9750-4,01/02.

Rynek międzynarodowy

Ostatnie dni pokazują, że euro na rynkach światowych cieszy się coraz większym wzięciem. Po gorszych danych z Japonii sprzed kilku dni (spadek PKB w 2004 r. o 0,5 proc.) utrzymuje się popyt na krossie EUR/JPY, a brak wyraźniejszych sygnałów co do zwiększenia skali (ruchów o 50 p.b.) podwyżek stóp procentowych ze strony Alana Greenspana, sprawia, że do góry wspina się także kurs EUR/USD. Wczoraj, późnym wieczorem ustanowił on lokalne maksimum w okolicach 1,3090. Co ciekawe dane makroekonomiczne z USA, które napłynęły wczoraj na rynek były korzystne dla dolara - na uwagę zasługuje spadek cotygodniowego bezrobocia do najniższego poziomu od października 2000 r. Niemniej jednak dolarowi zaszkodziły kolejne, krytyczne wypowiedzi prezydenta George?a Busha odnośnie Syrii i Iranu. Widać, że dyplomatyczna krucjata trwa - oby tylko nie zamieniła się ona w coś większego...

Dzisiaj uwaga rynków skupi się na danych z USA - o godz. 14:30 dane o styczniowej inflacji PPI, a o godz. 15:45 publikacja wskaźnika nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan za pierwszą połowę lutego. Z technicznego punktu widzenia notowania EUR/USD wczoraj wieczorem znalazły się blisko strefy oporów rozciągającej się w przedziale 1,31-1,3125. Może się okazać, że w najbliższych dniach nie zostanie ona pokonana, a w najbliższych dniach notowania powrócą w okolice 1,2960 i dopiero wtedy rozpocznie się zwyżka mogąca zaprowadzić nas w okolice 1,3200. Na dzisiaj oporami są okolice 1,3090, a wsparciami rejony 1,3010-1,3020.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama