Początek minionego tygodnia przyniósł osłabienie dolara względem jena, które zatrzymane zostało na wsparciu w postaci 50% zniesienia aprecjacji amerykańskiej waluty, zapoczątkowanej z dołka 17 stycznia na 101.67. Od środy widoczna jest już regularna wspinaczka cen i dolar zyskuje tu na wartości. Piątek przyniósł już test ostatniego, 61,8% zniesienie poprzednich spadków, zapoczątkowanych styczniowym wierzchołkiem. Przekroczenie oporu zlokalizowanego przy ok. 105.93 (górne ograniczenie niedawnej konsolidacji) przełożyć się powinno na test styczniowego maksimum, czyli 106.85. Wsparciem w krótkim terminie jest kilkutygodniowa linia trendu wzrostowego, która znajduje się obecnie przy cenie 104.75. Jej przebicie sprowadziłoby ceny do wtorkowego dołka, wyznaczonego na 104.28. Sytuacja posiadaczy dolara względem jena poprawia się również w średnim terminie. Na przestrzeni dwóch ostatnich miesięcy doszło do ukształtowania się formacji zniżkującego trójkąta, z którego ceny wybiły się niedawno górą. Wtorkowy dołek zakończył tym samym ruch powrotny do górnego ograniczenia wspomnianej formacji, co tym samym sugeruje teraz kontynuację aprecjacji dolara przynajmniej w kierunku wierzchołka z 10 lutego, czyli 106.85. Jego przekroczenie przekładałoby się już na kontynuację wzrostu wartości dolara do okolic poziomu 108.00, gdzie znajduje się średnioterminowa linia trendu spadkowego oraz ostatnie, 61,8% zniesienie trendu spadkowego, zapoczątkowanego we wrześniu. EUR/JPY
W bardzo ciekawym miejscu zakończył tydzień rynek eurojena. Od dwóch tygodni jesteśmy świadkami wzrostu wartości europejskiej waluty względem japońskiej. Ceny zdołały w piątek dotrzeć do istotnego poziomu oporu, jakim jest ostatnie, 61,8% zniesienie poprzedniego spadku, zapoczątkowanego pod koniec grudnia. Opór ten zlokalizowany jest przy 138.30 i pokrywa się również z dołkiem z połowy grudnia, zatem waga tego oporu wydaje się spora. Jego przekroczenie przełożyć się powinno na test maksimum z 30 grudnia, które zlokalizowane zostało na poziomie 141.57. Warto jednak spojrzeć również na rynek ze średnioterminowej perspektywy, bowiem obecnie wzrost wartości euro dotarł do przebitej wcześniej linii trendu wzrostowego, zatem jeśli podaż europejskiej waluty przybrałaby teraz na sile, to mówić będzie można o wyznaczeniu jedynie ruchu powrotnego, a to z kolei skłaniałoby do ponownego wzrostu wartości jena. Wsparciem o charakterze średnioterminowym jest teraz linia trendu wzrostowego, znajdująca się przy cenie 133.90.
GBP/USD
Ciekawa sytuacja ma obecnie miejsce na rynku funta brytyjskiego. Wygląda tu bowiem na to, że rynek szykuje się do dynamicznego wybicia górą z ostatniego, 1,5 - miesięcznego horyzontu, który przybrał tu formę prostokąta w zakresie ok. 1.8511 - 1.8915. Górne ograniczenie zostało w ostatnich dniach już nieco naruszone, zatem opór znajduje się tu przy 1.8975. Jego przekroczenie wywołać powinno wyraźne osłabienie dolara przynajmniej do okolic 1.9165. Jeśli również ten poziom zostałby przekroczony, to liczyć należałoby się ze wzrostem kursu do 1.9550, czyli grudniowego szczytu. Warto tu zwrócić uwagę, że rynek funta znajduje się teraz w niemal analogicznym miejscu, jak eurodolar, bowiem umocnienie dolara, zapoczątkowane pod koniec grudnia, skorygowane zostało na obu rynkach do okolic 38,2% zniesień i na obu rynkach w tych okolicach wyznaczone są silne opory. Warto zatem obserwować te rynki jednocześnie, bowiem wybicie jednego powinno się od razu przełożyć na spadek wartości dolara również na drugiej parze. W przypadku funta o możliwości jego umocnienia świadczy również przebicie 2 - miesięcznej linii trendu spadkowego i utworzenie do niej ruchu powrotnego. Pozostaje zatem czekać na reakcję uczestników rynku na przekroczenie oporu przy 1.8975. Na osłabienie dolara wskazują również pozytywne dywergencje na dziennych wskaźnikach, które utworzone zostały przy wyznaczaniu dolnych ograniczeń formacji prostokąta.
USD/CHF
Od kilku dni widoczny jest konsekwentny spadek wartości dolara względem franka szwajcarskiego. Zwrot, który dokonał się 7 lutego ciekawie prezentuje się w średnioterminowej perspektywie. Maksimum wyznaczone zostało tu bowiem na 61,8% zniesieniu poprzedniego spadku, zapoczątkowanego na końcu sierpnia. Nieznacznie wyżej znajdowała się również długoterminowa linia trendu spadkowego, zatem można również mówić o kolejnym jej potwierdzeniu, co tym samym zwiększa jej wiarygodność jako oporu. W krótkim terminie niedźwiedzie będą musiały uporać się ze wsparciem zlokalizowanym przy ok. 1.7777, czyli 50% zniesieniem ostatniego trendu wzrostu wartości dolara, zapoczątkowanego pod koniec ubiegłego roku. Nieco niżej popyt widoczny powinien być także przy poziomie dołka na 1.1655 (12 stycznia). Jego przekroczenie zapowiadałoby już osłabienie dolara do okolic 1.13, natomiast o kontynuacji średnioterminowego trendu deprecjacji amerykańskiej waluty mówić będzie można po zejściu pod wspomniane 1.13. Umocnieniu franka szwajcarskiego sprzyjają obecnie również sygnały sprzedaży na dziennych wskaźnikach oraz negatywne dywergencje na ROC, które towarzyszyły ostatniemu, wzrostowemu odreagowaniu.