Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień charakteryzował się powolnym, ale konsekwentnym spadkiem wartości dolara względem euro. Z publikowanych danych makroekonomicznych żadne nie wpłynęły znacząco na zachowanie rynku. W nadchodzącym tygodniu inwestorzy wyczekiwali będą piątkowych informacji o wstępnym PKB za IV kwartał w USA.

Publikacja: 19.02.2005 21:45

W tym samym dniu zapoznamy się również z decyzją RPP w sprawie poziomu stóp procentowych (w tym miesiącu wyjątkowo posiedzenie w czwartek i piątek). Z pozostałych informacji we wtorek podany zostanie indeks zaufania konsumentów (Conference Board), w środę inflacja cen konsumentów (CPI) oraz inflacja bazowa, natomiast w czwartek już tradycyjnie cotygodniowe dane o ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych oraz zamówienia na dobra trwałego użytku. W piątek, oprócz wspomnianego już PKB w USA oraz decyzji RPP, podane zostaną jeszcze informacje z amerykańskiego rynku nieruchomości, czyli sprzedaż domów na rynku wtórnym. W najbliższych dniach pod względem fundamentalnym najciekawiej zatem zapowiada się piątek, natomiast pod względem technicznym wygląda na to, że nieco bardziej zdecydowane rozstrzygnięcia zapadną już nieco wcześniej.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Miniony tydzień sprzyjał posiadaczom krótkich pozycji na dolarze względem euro. Mieliśmy bowiem do czynienia ze stosunkowo powolną wspinaczką cen na coraz to wyższe poziomy. Problemów z utrzymaniem pozycji dostarczały niestety inwestorom dość gwałtowne korekty w zakresie niecałego centa, co skutecznie realizowało zlecenia obronne. Rynek powrócił obecnie nad średnioterminową, wewnętrzną linię trendu, która była niegdyś górnym ograniczeniem kanału wzrostowego. Aktualnie jej poziom znajduje się przy cenie ok. 1.2980. Warto zwrócić uwagę, gdzie aktualny wzrost wartości euro zdołał dotrzeć do 38,2% zniesieniu poprzedniego spadku, zapoczątkowanego pod koniec grudnia. Obecnie do okolic 1.3150 zlokalizowanych jest sporo poziomów podażowych, zatem o nieco trwalszej tendencji wzrostu euro do dolara mówić będzie można po przebiciu wspomnianego poziomu. O możliwości ataku na grudniowy wierzchołek przy 1.3664 zadecyduje już los poziomu oporu przy 1.33, gdzie zlokalizowane jest między innymi 61,8% zniesienie ostatniego spadku wartości euro. Na dalszy, wzrostowy potencjał rynku wskazuje dość wyraźnie dzienny MACD, na którym pojawił się sygnał kupna. Wsparcia w średnim terminie można się teraz doszukiwać przy linii trendu wzrostowego, którą wyznaczyć można poprzez ostatni dołek. Znajduje się ona przy ok. 1.2780 i jej przekroczenie sprowadzić powinno już ceny ponownie do strefy niedawnych minimów, czyli 1.2730.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Początek minionego tygodnia przyniósł osłabienie dolara względem jena, które zatrzymane zostało na wsparciu w postaci 50% zniesienia aprecjacji amerykańskiej waluty, zapoczątkowanej z dołka 17 stycznia na 101.67. Od środy widoczna jest już regularna wspinaczka cen i dolar zyskuje tu na wartości. Piątek przyniósł już test ostatniego, 61,8% zniesienie poprzednich spadków, zapoczątkowanych styczniowym wierzchołkiem. Przekroczenie oporu zlokalizowanego przy ok. 105.93 (górne ograniczenie niedawnej konsolidacji) przełożyć się powinno na test styczniowego maksimum, czyli 106.85. Wsparciem w krótkim terminie jest kilkutygodniowa linia trendu wzrostowego, która znajduje się obecnie przy cenie 104.75. Jej przebicie sprowadziłoby ceny do wtorkowego dołka, wyznaczonego na 104.28. Sytuacja posiadaczy dolara względem jena poprawia się również w średnim terminie. Na przestrzeni dwóch ostatnich miesięcy doszło do ukształtowania się formacji zniżkującego trójkąta, z którego ceny wybiły się niedawno górą. Wtorkowy dołek zakończył tym samym ruch powrotny do górnego ograniczenia wspomnianej formacji, co tym samym sugeruje teraz kontynuację aprecjacji dolara przynajmniej w kierunku wierzchołka z 10 lutego, czyli 106.85. Jego przekroczenie przekładałoby się już na kontynuację wzrostu wartości dolara do okolic poziomu 108.00, gdzie znajduje się średnioterminowa linia trendu spadkowego oraz ostatnie, 61,8% zniesienie trendu spadkowego, zapoczątkowanego we wrześniu. EUR/JPY

W bardzo ciekawym miejscu zakończył tydzień rynek eurojena. Od dwóch tygodni jesteśmy świadkami wzrostu wartości europejskiej waluty względem japońskiej. Ceny zdołały w piątek dotrzeć do istotnego poziomu oporu, jakim jest ostatnie, 61,8% zniesienie poprzedniego spadku, zapoczątkowanego pod koniec grudnia. Opór ten zlokalizowany jest przy 138.30 i pokrywa się również z dołkiem z połowy grudnia, zatem waga tego oporu wydaje się spora. Jego przekroczenie przełożyć się powinno na test maksimum z 30 grudnia, które zlokalizowane zostało na poziomie 141.57. Warto jednak spojrzeć również na rynek ze średnioterminowej perspektywy, bowiem obecnie wzrost wartości euro dotarł do przebitej wcześniej linii trendu wzrostowego, zatem jeśli podaż europejskiej waluty przybrałaby teraz na sile, to mówić będzie można o wyznaczeniu jedynie ruchu powrotnego, a to z kolei skłaniałoby do ponownego wzrostu wartości jena. Wsparciem o charakterze średnioterminowym jest teraz linia trendu wzrostowego, znajdująca się przy cenie 133.90.

GBP/USD

Ciekawa sytuacja ma obecnie miejsce na rynku funta brytyjskiego. Wygląda tu bowiem na to, że rynek szykuje się do dynamicznego wybicia górą z ostatniego, 1,5 - miesięcznego horyzontu, który przybrał tu formę prostokąta w zakresie ok. 1.8511 - 1.8915. Górne ograniczenie zostało w ostatnich dniach już nieco naruszone, zatem opór znajduje się tu przy 1.8975. Jego przekroczenie wywołać powinno wyraźne osłabienie dolara przynajmniej do okolic 1.9165. Jeśli również ten poziom zostałby przekroczony, to liczyć należałoby się ze wzrostem kursu do 1.9550, czyli grudniowego szczytu. Warto tu zwrócić uwagę, że rynek funta znajduje się teraz w niemal analogicznym miejscu, jak eurodolar, bowiem umocnienie dolara, zapoczątkowane pod koniec grudnia, skorygowane zostało na obu rynkach do okolic 38,2% zniesień i na obu rynkach w tych okolicach wyznaczone są silne opory. Warto zatem obserwować te rynki jednocześnie, bowiem wybicie jednego powinno się od razu przełożyć na spadek wartości dolara również na drugiej parze. W przypadku funta o możliwości jego umocnienia świadczy również przebicie 2 - miesięcznej linii trendu spadkowego i utworzenie do niej ruchu powrotnego. Pozostaje zatem czekać na reakcję uczestników rynku na przekroczenie oporu przy 1.8975. Na osłabienie dolara wskazują również pozytywne dywergencje na dziennych wskaźnikach, które utworzone zostały przy wyznaczaniu dolnych ograniczeń formacji prostokąta.

USD/CHF

Od kilku dni widoczny jest konsekwentny spadek wartości dolara względem franka szwajcarskiego. Zwrot, który dokonał się 7 lutego ciekawie prezentuje się w średnioterminowej perspektywie. Maksimum wyznaczone zostało tu bowiem na 61,8% zniesieniu poprzedniego spadku, zapoczątkowanego na końcu sierpnia. Nieznacznie wyżej znajdowała się również długoterminowa linia trendu spadkowego, zatem można również mówić o kolejnym jej potwierdzeniu, co tym samym zwiększa jej wiarygodność jako oporu. W krótkim terminie niedźwiedzie będą musiały uporać się ze wsparciem zlokalizowanym przy ok. 1.7777, czyli 50% zniesieniem ostatniego trendu wzrostu wartości dolara, zapoczątkowanego pod koniec ubiegłego roku. Nieco niżej popyt widoczny powinien być także przy poziomie dołka na 1.1655 (12 stycznia). Jego przekroczenie zapowiadałoby już osłabienie dolara do okolic 1.13, natomiast o kontynuacji średnioterminowego trendu deprecjacji amerykańskiej waluty mówić będzie można po zejściu pod wspomniane 1.13. Umocnieniu franka szwajcarskiego sprzyjają obecnie również sygnały sprzedaży na dziennych wskaźnikach oraz negatywne dywergencje na ROC, które towarzyszyły ostatniemu, wzrostowemu odreagowaniu.

Reklama
Reklama

Rynek krajowy

USD/PLN

Tydzień rozpoczęliśmy od wyraźnego umocnienia krajowej waluty względem dolara. Zatrzymane zostało ono jednak na wsparciu wyznaczonym poprzez dołki z 13 stycznia oraz 2 i 4 lutego na ok. 3.0550. Poziom ten przesunięty został teraz o grosz niżej i niedźwiedzie zmagają się w krótkim terminie ze wsparciem w okolicy 3.0450. Warto jednak zwrócić uwagę, że jest to poziom stosunkowo istotny również ze średnioterminowego punktu widzenia, bowiem na skutek umocnienia złotego z początku tygodnia doszło do wybicia się z około 2,5 - miesięcznej formacji trójkąta dołem, natomiast dalsze oscylacje jedynie potwierdziły wybicie, tworząc do dolnego ograniczenia formacji ruch powrotny. Obecnie zatem przekroczenie wsparcia przy 3.0450 doprowadzić powinno do wyznaczenia mocniejszego impulsu wzrostu wartości złotego, który miałby w takim układzie szansę dotrzeć do okolic minimum całego trendu w średnim terminie, które wyznaczone zostało pod koniec grudnia przy cenie 2.9675. Oczywiście sama wymowa formacji trójkąta sugeruje, że poziom wspomnianego dołka będzie jedynie chwilowym przystankiem i dolar przebije również i to wsparcie. Za takim scenariuszem przemawia zachowanie się dziennego MACD, który po korekcie ze strefy wyprzedania odbił się od linii równowagi i ponownie kieruje się w dół.

EUR/PLN

Ciekawie minął tydzień również na eurozłotym. Pierwsze dwa dni stały pod znakiem silnego wzrostu wartości złotego. W ubiegłym tygodniu rynek zakończył ruch powrotny po przebiciu wsparcia przy cenie 4.04, które stanowi teraz opór. Zatrzymał on już kupujących europejską walutę 11 lutego. Można zatem założyć, że większym prawdopodobieństwem cechuje się teraz spadek wartości euro pod ostatni dołek z 7 lutego, który wyznaczony został przy cenie 3.95. Jego pogłębienie przyczynić się powinno do pojawienia się kolejnej fali wzrostu wartości złotego. W takim układzie pierwszym, docelowym poziomem byłby poziom 161,8% wysokości konsolidacji z lutego, który wyznaczony jest przy cenie 3.8975. Nieco wyżej znajduje się na poziomie 3.9133 także poziom dołka z listopada 2002r. Losy rynku eurozłotego nie są już jednak przesądzone, bowiem byki wspierane są teraz przez pozytywne dywergencje na dziennych wskaźnikach, które tworzą się od dwóch miesięcy. Sugerować to może wytracanie możliwości podaży. Sygnałem, że popyt zbiera siły do mocniejszego ataku byłoby przebicie średnioterminowej, przyspieszonej linii trendu spadkowego, która zlokalizowana jest obecnie na poziomie około 4.02. Oczywiście poziom tego oporu warto przefiltrować przez podażowy, dobrze znany poziom 4.04.

PLN BASKET

Reklama
Reklama

Równie ciekawie prezentuje się aktualna sytuacja koszyka względem złotego. Nie udało się tu wyznaczyć średnioterminowej formacji podwójnego dna, bowiem na wysokości połowy odcinka, który byki miały do przebycia, aby wyznaczyć sygnał kupna (3.6570), pojawiła się podaż sprowadzająca kurs ponownie w okolice dołków całego trendu, czyli obecnie strefę wsparcia zlokalizowaną przy 3.5050 - 3.5100. Odreagowania w ostatnich tygodniach z tych okolica stają się jednak coraz niższe, co sugeruje zmniejszające się możliwości popytu. Piątkowe notowania zakończone zostały również niedaleko wspomnianego wsparcia. Jeśli zostałoby ono przekroczone, powinniśmy być wówczas świadkami kolejnego impulsu wzrostu wartości złotego. Oporem w krótkim terminie, którego przełamanie nieco oddaliłoby nakreślony wcześniej scenariusz, jest linia trendu spadkowego, która zlokalizowana jest obecnie przy cenie 3.56. Patrząc na średni termin, brakuje obecnie wyznaczenia piątej, spadkowej fali, co również wskazywałoby na możliwość wybicia się dołem. Układ dziennych wskaźników jest tu podobny do rynku dolara do złotego, czyli MACD ponownie zawraca w kierunku strefy wyprzedania, po odbiciu się od linii równowagi.

GBP/PLN

Sytuacja funta brytyjskiego do złotego również wskazuje na większe prawdopodobieństwo pogłębienia ostatnich minimów i kontynuacji wzrostu wartości złotego. Na przestrzeni około 1,5 miesiąca na wykresie ukształtowała się rzadka formacja RGR w trendzie spadkowym. Jest to w tym układzie formacji kontynuacji trendu, zatem obecnie ceny musiałyby się jedynie wybić pod linię szyi, czyli kilkutygodniową linię trendu wzrostowego, która znajduje się przy cenie ok. 5.7560. Jej przebicie powinno sprowadzić ceny przynajmniej do okolic grudniowego dołka, który wyznaczony został na poziomie 5.7150. Oporem jest teraz kilkumiesięczna linia trendu spadkowego, znajdująca się na 5.8365. Jej przekroczenie oddaliłoby już perspektywę dalszego spadku wartości funta. W takim układzie złoty miałby szansę osłabić się przynajmniej do okolic wierzchołka z lutego (5.8690), którego przekroczenie doprowadziłoby do dalszego spadku wartości krajowej waluty do kolejnego, podażowego poziomu, czyli styczniowego szczytu na 5.9483. Jego przekroczenie sugerować może z kolei w średnim terminie powstanie formacji podwójnego dna, co przekładałoby się na nieco wyraźniejszy spadek wartości złotego. Obecnie są spore szanse, że rynek lada moment wybierze kierunek dalszych zmian cen, bowiem od paru dni widoczna jest tu konsolidacja w bardzo wąskim zakresie wahań, co sprzyja silnemu wybiciu z takiego horyzontu.

CHF/PLN

Wyznaczenie niebawem dalszego kierunku zapowiada się także na rynku franka do złotego. Tutaj również sporo wskazuje na to, że będzie to jednak kierunek południowy, czyli umocnienia złotego. Oscylacje cen w ostatnich dniach doprowadziły do utworzenia formacji trójkąta zwyżkującego, który w tym układzie daje większe prawdopodobieństwo wybicia dołem i kontynuacji poprzedzającego go trendu. Wsparciem jest zatem jego dolne ograniczenie, czyli krótkoterminowa linia trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest obecnie przy cenie ok. 2.5760. Warto zauważyć, że w końcówce piątkowych notowań niedźwiedzie podjęły już próbę sforsowania wsparcia. Na razie poziom ograniczenia formacji się trzyma, jednakże miejsca na dalsze oscylacje cen robi się tu coraz mniej. Od góry podaż staje się bowiem aktywna przy poziomie ostatnich, lutowych wierzchołków, które wyznaczone zostały przy cenie ok. 2.5970. Dopiero wybicie się cen nad ten poziom sugerowałoby możliwość zapoczątkowania nieco większego osłabienia krajowej waluty. Głównym oporem w średnim terminie jest teraz wielomiesięczna linia trendu spadkowego, znajdująca się w okolicach styczniowego wierzchołka, czyli ok. 2.6750. Do tego miejsca średnioterminowi posiadacze złotego mają cały czas przewagę.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama