Kluczowym wydarzeniem minionych dni było wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej A. Greenspana o polityce monetarnej i perspektywach gospodarki USA. Greenspan stwierdził, że obecny poziom stóp procentowych w USA jest stosunkowo niski. Warto pamiętać, że FED zwiększył koszt pieniądza sześciokrotnie w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy z 1 proc. do 2,5 proc. Ekonomiści odebrali słowa Greenspana jako zapowiedź dalszych podwyżek stóp procentowych w USA. W zeszłym tygodniu pojawiły się spekulacje co do możliwości krótkookresowego zastopowania podwyżek stóp w USA, po tym, jak jeden z przedstawicieli FED-u stwierdził, że Rezerwa Federalna powinna zrezygnować z używania słowa "miarowy", które określa spodziewane tempo podwyżek stóp procentowych. Inwestorzy nie byli zaskoczeni słowami Greenspana, ponieważ od dłuższego czasu mówi się o dalszym zwiększaniu kosztu pieniądza w USA do poziomu 3,5 proc.

Warto również podkreślić, że A. Greenspan nie odniósł się do swych wcześniejszych wypowiedzi o dolarze. Szef FED-u stwierdził na początku lutego, że zakupy dolarów dokonywane przez banki centralne z Azji umocnią amerykańską walutę, a tendencja do zwiększania deficytu handlowego powinna w pewnym momencie odwrócić się. Analitycy zwracali wówczas uwagę, że Greenspan od dawna nie wypowiadał się w tak optymistycznym tonie o dolarze. Przemówienie z minionego tygodnia nie zawierało tak optymistycznych akcentów.

Kolejnym ważnym wydarzeniem była publikacja danych o napływie kapitału zagranicznego do USA - w grudniu ukształtowały się one na poziomie 62,3 mld dolarów wobec zrewidowanych 89,3 mld USD miesiąc wcześniej. Dane te były zgodne z oczekiwaniami ekonomistów. Musimy pamiętać, że poziom 60 mld jest wartością graniczną i gdy miesięczne dane o napływie kapitału są niższe od wspomnianej wartości to amerykańska waluta podlega silnej presji sprzedających. Wiele obaw wzbudziły natomiast dane o zakupach amerykańskich aktywów przez zagraniczne banki centralne. W grudniu banki centralne kupiły tylko 7 mld obligacji i bonów skarbowych USA wobec 21 mld zakupionych miesiąc wcześniej.

Bardzo dobre wiadomości napłynęły z amerykańskiego rynku pracy. Liczba nowych bezrobotnych spadła do najniższego poziomu od ponad 4 lat i wyniosła 302 tys. Informacja ta potwierdza dobrą kondycję rynku pracy USA, który w 2004 roku stworzył 2,2 mln nowych miejsc pracy, co jest najlepszym wynikiem od 5 lat.

Ceny producentów w Wielkiej Brytanii wzrosły w styczniu o 3,4 proc. Dane te były zaskoczeniem dla ekonomistów, którzy spodziewali się wzrostu o 1,6 proc. Informacja o PPI wywołała spekulacje o ewentualnej podwyżce stóp procentowych. Obecnie stopy procentowe w Wielkiej Brytanii kształtują się na poziomie 4,75 proc. i jeszcze kilka tygodni temu prawie nikt nie wspominał o możliwości zwiększenia kosztu pieniądza, ponieważ ostatnie dane makroekonomiczne wskazywały na osłabienie koniunktury gospodarczej w Wielkiej Brytanii.