Rynek krajowy
Wczorajsza sesja przyniosła wyraźne umocnienie się naszej waluty. Sytuacja ta utrzymywała się także dzisiaj rano. Po godz. 9:00 odchylenie od parytetu przekraczało 17,6 proc. po mocnej stronie parytetu, za dolara płacono 2,99 zł, a za euro 3,9550 zł.
Co dzisiaj? Dotarliśmy w okolice wsparć na USD/PLN (2,96-2,98) i EUR/PLN (3,95-3,96) i można spodziewać się niewielkiego korekcyjnego odbicia. Trend na mocną złotówkę jest jednak aż zanadto widoczny w ostatnich dniach. Wzrosty złotego napędzają oczekiwania rynku co do szybkiego poluzowania polityki monetarnej przez RPP w nadchodzącym roku (ankieta Reutera mówi o max. 100 p.b. obniżki), a także słabnący na świecie dolar, co skłania do poszukiwania innych atrakcyjnych rynków. Co jest istotne - wczoraj na wartości zyskały wczoraj także waluty pozostałych państw regionu Europy Środkowej - kapitał zaczyna płynąć ponownie szerokim strumieniem.
Z informacji mających wpływ na rynek warto zwrócić uwagę na wczorajsze wypowiedzi prezesa Balcerowicza. Stwierdził on, że nie można zakładać, że złotówka będzie mocna na wieczność. Dodał także, że mimo mocnego złotego gospodarka powinna mieć się dobrze, a inwestycje mogą znacząco przyspieszyć w tym roku. Niektórzy odebrali to jako zapowiedź, ze obniżki stóp procentowych nie będą tak szybkie jak to spodziewa się rynek. Co ciekawe, z ankiety Reutera wynika, że ekonomiści spodziewają się średnio poluzowania polityki monetarnej max. o 100 p.b. w tym roku. Jeszcze większą obniżkę zakładają kontrakty terminowe na stopy procentowe (FRAsy). Może się zatem okazać, że oczekiwania będą zbyt wygórowane i to jest naszym zdaniem jedno z możliwych zagrożeń dla kondycji złotego. Komunikat RPP to jednak dopiero końcówka tygodnia. Z innych informacji warto zwrócić uwagę na wczorajsze newsy z resortu finansów - po pierwsze prace nad Strategią Zarządzania Finansami Publicznymi na lata 2005-08, co ma na celu przygotowanie naszego kraju na wejście do strefy euro (inna sprawa, że już za kilka miesięcy może będziemy mieli nowy rząd i plany mogą być już inne). Po drugie to, że członkowie Klubu Paryskiego zgodzili się na wcześniejszą spłatę naszego zadłużenia.
Opublikowane dzisiaj o godz. 10:00 dane o sprzedaży detalicznej za styczeń okazały się lepsze od oczekiwań. Jej dynamika wyniosła 7,5 proc. r/r wobec oczekiwań na poziomie 4,6 proc. r/r. Z kolei do 19,5 proc. wzrosła stopa bezrobocia. Teoretycznie lepsze dane powinny zmniejszyć oczekiwania na spore cięcia stóp procentowych w najbliższych miesiącach. Dzisiaj uwaga rynku skupi się także na aukcji zamiany obligacji.