Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Zbliżający się tydzień będzie dosyć bogaty w ilość, jak również jakość informacji fundamentalnych. Najważniejszymi będzie piątkowy, comiesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. W poniedziałek zapoznamy się z przychodami i wydatkami Amerykanów, indeksem Chicago PMI oraz informacjami na temat sprzedaży domów na rynku wtórnym.

Publikacja: 25.02.2005 22:19

We wtorek podane zostaną wydatki na konstrukcje budowlane oraz indeks ISM dla sektora produkcyjnego, natomiast w czwartek tradycyjnie cotygodniowa ilość wniosków od bezrobotnych (dane tym razem przykuwały będą większą uwagę przed piątkowym raportem), jak również zapoznamy się z danymi na temat efektywności pracy, indeksem ISM w sektorze usług oraz raportem Challengera o planowanych zwolnieniach. Do piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy dojdzie jeszcze publikacja indeksu nastrojów konsumentów, liczonego przez Uniwersytet Michigan.

Spoza rynku USA warto również zwrócić uwagę na poniedziałkową projekcję inflacji przez NBP, bowiem ma ona spore szanse dać inwestorom wskazówkę dotyczącą decyzji RPP w sprawie poziomu stóp procentowych na najbliższych posiedzeniach. Patrząc tylko pod kątem piątkowej decyzji (stopy zostały pozostawione bez zmian, jednakże nastawienie zostało zmienione na łagodne), wzrosło już prawdopodobieństwo spadku ceny pieniądza na najbliższym, marcowym posiedzeniu. W poniedziałek zapoznamy się również z bilansem płatniczym w Polsce. W środę podany zostanie wzrost PKB, jaki został osiągnięty w IV kwartale w strefie Euro. W czwartek zapoznamy się również z komunikatem po posiedzeniu ECB w sprawie polityki monetarnej (prognozy mówią o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian). Jak więc widać, najbliższy tydzień zapowiada się bardzo ciekawie zarówno biorąc pod uwagę wydarzenia i publikacje danych, jak również ze względu na aktualną sytuację techniczną polskiej, jak i amerykańskiej waluty.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Ostatnie dni ponownie doprowadziły do spadku wartości dolara względem euro. Ostatni wzrost wartości euro jest tu na razie korektą trendu spadkowego, zapoczątkowanego pod koniec grudnia. Bykom udało się jak na razie dojść do okolic jego 61,8% zniesienia, które zlokalizowane jest przy cenie 1.33. Pamiętać jednak należy, że trendem wyższego rzędu jest średnioterminowy trend wzrostowy (deprecjacji dolara) i lutowy dołek wypadł na jego 50% zniesieniu, zatem obecnie większe szanse są na wyjście nad poziom 1.33 i skierowanie się rynku do grudniowego wierzchołka na 1.3664, niż przecena euro i wybicie pod 1.2732. W dłuższym terminie ceny poruszają się we wzrostowym kanale, którego ograniczenia zlokalizowane są w zakresie 1.24 - 1.38 i obecnie można się spodziewać, że rynek zmierza do ograniczenia górnego. Ostatnia, styczniowa korekta dość dobrze schłodziła dzienne wskaźniki i na początku lutego MACD dał nowy sygnał kupna. Co więcej, wychodzi on dopiero nad linię równowagi, a zatem jest na nim jeszcze spory potencjał wzrostowy. Patrząc na głębokość korekty z tego tygodnia (a dokładniej jej brak), nadal większe prawdopodobieństwo przypisywać należałoby wariantowi kontynuacji spadku wartości dolara.

Reklama
Reklama

USD/JPY

Na rynku dolarjena widoczna jest krótkoterminowa dezorientacja. Z jednej strony doszło na początku lutego do wybicie się góra z trójkąta zniżkującego, natomiast z drugiej nie widać obecnie chęci do kontynuacji tego wybicia, czyli dalszego wzrostu wartości dolara względem jena, co przekładać może się z aktualnej sytuacja na eurodolarze (przecena dolara). Obecnie wsparcia doszukiwałbym się przy około 1,5-miesięcznej linii trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest na poziomie 104.10. Jej przebicie przybliżałoby kolejny wzrost wartości jena do okolic styczniowego minimum, czyli ceny 101.67. W nieco krótszym terminie wahania przebiegają mniej więcej w zakresie spadkowego kanału i tydzień kończymy w pobliżu jego górnego ograniczenia, co tym samym powinno tu działać podażowo na amerykańską walutę. O dalszym kierunku zmian cen w średnim terminie zadecyduje dopiero wybicie się poza obszar 101.67 - 108.00. Jakiegoś bardziej wyraźnego kierunku nie sugerują nawet dzienne wskaźniki, które zaczynają powoli oscylować w coraz mniejszym zakresie w obszarze neutralnym. EUR/JPY

Bardzo ciekawym rynkiem w ostatnich miesiącach jest eurojen. Widoczne są tu dość wyraźne, silne trendy. Co ważne, nie są one przerywane jakimiś głębszymi korektami, co jest pomocne dla graczy nastawionych na takie ruchy, bowiem zmniejsza ryzyko realizacji zlecenia stop podczas któreś z korekt. Od 7 lutego zapoczątkowany został trend wzrostowy, który zdołał w minionym tygodniu przekroczyć już 61,8% zniesienie poprzedniego, równie konsekwentnego (brak korekt) trendu aprecjacji jena ze stycznia. Tym samym sugerowałoby to wzrost wartości jena do poziomu, skąd poprzedni trend spadkowy został zapoczątkowany, czyli szczytu z 30 grudnia, który zlokalizowany jest przy cenie 141.57. Wskazują na to również dzienne wskaźniki, a zwłaszcza MACD, na którym jest widoczny jeszcze potencjał wzrostowy. Zagrożeniem dla aktualnej tendencji byłoby dopiero zejście pod krótkoterminową linię trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 138.25. Jej przebicie sprowadzić powinno kurs do kolejnego, popytowego poziomu, znajdującego się przy cenie 137.35, czyli przy wewnętrznej linii trendu.

GBP/USD

Jednym z ciekawszych rynków był w tym tygodniu funt względem dolara. Od wtorkowego popołudnia ceny wpadły tu w konsolidację, która trwała aż do piątkowego wieczoru. Fakt jej lokalizacji pod oporem w postaci średnioterminowej, wewnętrznej linii trendu powodował, że większe prawdopodobieństwo przypisywać cały czas należało wariantowi wybicia się nad opór. Taka konsolidacja pod oporem jest bardzo często jedynie zbieraniem siły do wybicia. Takowe faktycznie pojawiło się w piątek wieczór. Można się obecnie spodziewać, że to jedynie początek, bowiem przy tak długim horyzoncie, wybicie cen powinno być stosunkowo silne. Przy poziomie 1.9165 zlokalizowane jest 61,8% zniesienie poprzedniego trendu spadkowego, od grudniowego maksimum, jak również poziom 161,8% wysokości ostatniej formacji prostokąta. Trwalsze sforsowanie tych poziomów, na które się zresztą zanosi, przekładałoby się w najbliższym czasie na spadek wartości dolara do poziomu, skąd poprzedni trend spadkowy został zapoczątkowany, czyli 1.9550. Wsparcia w krótkim terminie spodziewać należy się przy górnym ograniczeniu ostatniej, miesięcznej konsolidacji, czyli w strefie 1.8935/75. Sytuacja na dziennych wskaźnikach jest tu podobna, jak na eurodolarze, czyli również widoczny jest spory potencjał wzrostowy, co ma sporą szansę sprzyjać deprecjacji dolara w najbliższym czasie.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Minione trzy tygodnie na rynku franka szwajcarskiego charakteryzowały się wyraźnym trendem spadku wartości dolara. We wtorek osiągnięte zostało chwilowe minimum na poziomie 1.1572, skąd zapoczątkowana została nieznaczna korekta. Siłę każdego trendu najlepiej poznaje się zwykle po głębokości korekt, a zatrzymanie odreagowania z tego tygodnia na poziomie 23,6% poprzedniego spadku świadczy zdecydowanie o przewadze posiadaczy szwajcarskiej waluty. Aktualnie w krótkim terminie spodziewać można się przebicia poziomu wtorkowego dołka, co przekładałoby się na dalszą deprecjację amerykańskiej waluty do okolic grudniowego minimum (1.13), skąd zapoczątkowany został trend wzrostu wartości dolara (średnioterminowa korekta). Wskazuje na to chociażby zejście pod wsparcie przy 1.1660, stanowiące zniesienie 61,8% wspomnianej aprecjacji amerykańskiej waluty. Na wskaźnikach śledzących trend jest nadal sporo miejsca do dalszego spadku. Przekroczenie ceny 1.13 przekładałoby się na kontynuację deprecjacji dolara do poziomu 1.07, gdzie zlokalizowane jest 161,8% wysokości wzrostu z przełomu styczeń - luty. W średnim terminie, aby mówić o możliwości zmiany trendu, byki musiałyby się uporać z 1,5 - roczną linią trendu spadkowego, która zlokalizowana jest obecnie przy cenie ok. 1.2260 i pokrywa się aktualnie również z poziomem szczytu z lutego.

Rynek krajowy

USD/PLN

Miniony tydzień posiadacze złotego względem dolara mogą zaliczyć do udanych. Ceny wybiły się niedawno dołem ze średnioterminowej formacji trójkąta, co tym samym sugeruje teraz kontynuację trendu spadkowego. Tydzień kończymy w okolicach wsparcia w postaci grudniowego dołka, który został już nawet delikatnie naruszony. Większe prawdopodobieństwo przypisywać należałoby kontynuacji trendu aprecjacji złotego, a tym samym przebiciu aktualnego wsparcia. Przełożyć się to powinno na przecenę dolara do okolic 2.83, gdzie zlokalizowany jest poziom 161,8% wysokości ostatniej, 2-miesięcznej korekty. Nieco wyżej popyt powinien być również widoczny przy cenie 2.89, gdzie znajduje się 261,8% wysokości fali aprecjacji dolara z lutego. Najbliższym poziomem oporu jest krótkoterminowa, przyspieszona linia trendu spadkowego (dość stroma - mała wiarygodność), która zlokalizowana jest aktualnie przy cenie 3.00. Jej sforsowanie przełożyć powinno się na kontynuację odbicia do kolejnej, podażowej strefy, czyli ostatnich minimów, znajdujących się na 3.0450 - 3.0550. Obecnie przecenie amerykańskiej waluty sprzyja również dzienny MACD, który odbił się od linii równowagi i kieruje się teraz ponownie w strefę wyprzedania (przy rosnącym histogramie).

EUR/PLN

Na rynku eurozłotego miniony tydzień przyniósł przebicie bardzo ważnego, z długoterminowego punktu widzenia, wsparcia przy cenie 3.95. Znajdowało się tam 61,8% zniesienie trendu wzrostu wartości europejskiej waluty w latach 2001 - 2004. Trwałe przebicie wspomnianego wsparcia (tydzień kończymy przy 3.91) przełożyć się powinno w dalszej perspektywie na test poziomu, skąd trend wzrostowy się zaczął, czyli 3.3430. Przy cenie 3.94 zlokalizowane było również wsparcie w postaci poziomu 161,8% wysokości trendu aprecjacji euro z okresu 09.2003 - 03.2004. Tym samym realny stał się ruch do kolejnego, docelowego poziomu, czyli 261,8%, który wyznaczony jest przy 3.3220, czyli w okolicach dołka z 2001r. Przekroczenie samych poziomów zniesień nie jest jeszcze dla byków ostatecznym wyrokiem, bowiem rynek zdaje się jeszcze próbować wybronić przed spadkiem pod poziom wsparcia przy cenie 3.9133, gdzie zlokalizowany jest dołek z listopada 2002r. Jego trwałe przekroczenie stałoby się dopiero przypieczętowaniem porażki byków. Najbliższym, krótkoterminowym wsparciem jest teraz poziom 3.8970, gdzie zlokalizowane jest 161,8% wysokości lutowej korekty. Jego przebicie kazałoby oczekiwać wzrostu wartości złotego do kolejnego, docelowego poziomu (261,8%), który zlokalizowany jest przy cenie 3.81. Oporów doszukiwałbym się obecnie przy cenie 3.95 oraz nieco wyżej również przy średnioterminowej, przyspieszonej linii trendu spadkowego, która znajduje się aktualnie na poziomie 4.00. Byki nie mogą się już nawet posiłkować pozytywnymi dywergencjami na dziennym MACD, bowiem przecena euro z minionego tygodnia skutecznie je załamała.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

Aktualną siłę krajowej waluty widać zwłaszcza na koszyku do złotego. Ten przełamał z hukiem wsparcie przy 3.5050 i w efekcie tydzień kończymy przy 3.4350. Przełamanie wspomnianego wsparcia może mieć jeszcze bardziej drastyczne skutki, niż na eurozłotym. Jeśli bowiem spojrzymy na sytuację długoterminową, to styczniowa korekta była jedynie ruchem powrotnym po przebiciu dołka z czerwca 2001r., który był z kolei dolnym ograniczeniem wieloletniej konsolidacji, po silnym trendzie wzrostowym w latach 90-tych. Tym samym wybicie się z tej konsolidacji dołem sugeruje możliwość odwrócenia trendu długoterminowego na spadkowy. Ze średnioterminowego punku widzenia, obecny spadek wartości koszyka tworzy tu piątą, spadkową falę, zatem wiele wskazuje na to, że wzrost wartości złotego ma w najbliższym czasie sporą szansę na kontynuację. W krótkim terminie wsparciem jest 3.4135, gdzie zlokalizowany jest poziom 161,8% wysokości 2-miesięcznej korekty. Nieco niżej popyt może być również widoczny przy 3.38, gdzie zlokalizowane jest 261,8% wysokości korekty z lutego. Opór znajduje się na 3.5050 oraz nieco niżej na krótkoterminowej, przyspieszonej linii trendu spadkowego (3.47).

GBP/PLN

Miniony tydzień do udanych mogą zaliczyć również posiadacze długich pozycji na złotego względem funta. Impuls podażowy wywołało najpierw przebicie dołka z początku lutego przy 5.7460, co niebawem potwierdzone zostało również zejściem rynku pod wsparcie przy 5.7150 (dołek z końca grudnia). Jest to tym samym obecnie najbliższy opór. W średnim terminie rynek ma teraz przed sobą popytowy poziom w postaci minimum wyznaczonego w sierpniu 2002r. przy cenie 5.6150. Jego przebicie również byłoby negatywnym sygnałem dla posiadaczy brytyjskiej waluty. Kolejne wsparcia znajdują się teraz przy 5.57 i 5.55. W obecnej sytuacji to jednak nie wsparcia są ważne, lecz opory, a tutaj najbliższym jest 5.7150 i dopiero ponowne wyjście rynku wyżej dałoby podstawy do oczekiwania przynajmniej spowolnienia aktualnej tendencji aprecjacji złotego. Nieco ważniejszym oporem jest średnioterminowa, przyspieszona linia trendu spadkowego, zlokalizowana obecnie na poziomie 5.8050. Wzrostowi wartości złotego w średnim terminie sprzyja także zachowanie dziennych wskaźników, gdzie (podobnie, jak na dolarze do złotego) MACD odbił się od linii równowagi i ponownie kieruje się w rejon wyprzedania.

CHF/PLN

Reklama
Reklama

Przed dalszymi spadkami ma szansę wybronić się jeszcze rynek franka szwajcarskiego. Tydzień zakończyliśmy bowiem dokładnie na poziomie minimum z początku lutego (2.53), zatem jeśli nie zostałby on pokonany, to byki miałyby szansę utworzyć formację podwójnego dna. W takim wypadku sygnałem kupna byłoby wyjście nad poziom maksimów z lutego, które zlokalizowane są przy cenie 2.5970. Przebicie aktualnego wsparcia przełożyć powinno się na wzrost wartości złotego do poziomu 2.49, gdzie zlokalizowane jest 161,8% wysokości lutowej korekty. Nieco bliżej popyt pojawić może się również przy 2.5040, gdzie znajduje się 261,8% wysokości miesięcznej korekty z przełomu roku. Ze średnioterminowego punktu widzenia, zdecydowaną przewagę mają cały czas posiadacze złotego, a to za sprawą zejścia w grudniu pod poziom 2.6540, gdzie zlokalizowane było 61,8% zniesienie dwuletniego trendu wzrostu wartości franka, zapoczątkowanego pod koniec 2001r. Tym samym przekroczenie wspomnianego wsparcia przełożyć się powinno w najbliższych miesiącach na wzrost wartości złotego do poziomu, z którego wcześniejszy trend się zaczął, czyli ok. 2.35.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama