We wtorek podane zostaną wydatki na konstrukcje budowlane oraz indeks ISM dla sektora produkcyjnego, natomiast w czwartek tradycyjnie cotygodniowa ilość wniosków od bezrobotnych (dane tym razem przykuwały będą większą uwagę przed piątkowym raportem), jak również zapoznamy się z danymi na temat efektywności pracy, indeksem ISM w sektorze usług oraz raportem Challengera o planowanych zwolnieniach. Do piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy dojdzie jeszcze publikacja indeksu nastrojów konsumentów, liczonego przez Uniwersytet Michigan.
Spoza rynku USA warto również zwrócić uwagę na poniedziałkową projekcję inflacji przez NBP, bowiem ma ona spore szanse dać inwestorom wskazówkę dotyczącą decyzji RPP w sprawie poziomu stóp procentowych na najbliższych posiedzeniach. Patrząc tylko pod kątem piątkowej decyzji (stopy zostały pozostawione bez zmian, jednakże nastawienie zostało zmienione na łagodne), wzrosło już prawdopodobieństwo spadku ceny pieniądza na najbliższym, marcowym posiedzeniu. W poniedziałek zapoznamy się również z bilansem płatniczym w Polsce. W środę podany zostanie wzrost PKB, jaki został osiągnięty w IV kwartale w strefie Euro. W czwartek zapoznamy się również z komunikatem po posiedzeniu ECB w sprawie polityki monetarnej (prognozy mówią o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian). Jak więc widać, najbliższy tydzień zapowiada się bardzo ciekawie zarówno biorąc pod uwagę wydarzenia i publikacje danych, jak również ze względu na aktualną sytuację techniczną polskiej, jak i amerykańskiej waluty.
Rynek zagraniczny
EUR/USD
Ostatnie dni ponownie doprowadziły do spadku wartości dolara względem euro. Ostatni wzrost wartości euro jest tu na razie korektą trendu spadkowego, zapoczątkowanego pod koniec grudnia. Bykom udało się jak na razie dojść do okolic jego 61,8% zniesienia, które zlokalizowane jest przy cenie 1.33. Pamiętać jednak należy, że trendem wyższego rzędu jest średnioterminowy trend wzrostowy (deprecjacji dolara) i lutowy dołek wypadł na jego 50% zniesieniu, zatem obecnie większe szanse są na wyjście nad poziom 1.33 i skierowanie się rynku do grudniowego wierzchołka na 1.3664, niż przecena euro i wybicie pod 1.2732. W dłuższym terminie ceny poruszają się we wzrostowym kanale, którego ograniczenia zlokalizowane są w zakresie 1.24 - 1.38 i obecnie można się spodziewać, że rynek zmierza do ograniczenia górnego. Ostatnia, styczniowa korekta dość dobrze schłodziła dzienne wskaźniki i na początku lutego MACD dał nowy sygnał kupna. Co więcej, wychodzi on dopiero nad linię równowagi, a zatem jest na nim jeszcze spory potencjał wzrostowy. Patrząc na głębokość korekty z tego tygodnia (a dokładniej jej brak), nadal większe prawdopodobieństwo przypisywać należałoby wariantowi kontynuacji spadku wartości dolara.