Wsparciem dla dolara stał się publikowany wczoraj indeks PMI, mówiący o kondycji sektora przemysłowego regionu Chicago. Wartość tego indeksu okazała się wyższa od rynkowych oczekiwań i wzrosła w lutym do 62,7 pkt. Warto też odnotować, że subindeks dotyczący zatrudnienia zwyżkował do 57,7 pkt., co część uczestników rynku odebrała jako dobry prognostyk przed piątkowym raportem z amerykańskiego rynku pracy. W tym tygodniu będziemy jeszcze mieli okazję zapoznać się ze wskaźnikami ISM konstruowanymi dla całej gospodarki USA. Z pewnością subindeksy zatrudnienia będą bardzo pilnie śledzone właśnie w kontekście miesięcznego raportu z rynku pracy.
Do spadku wartości euro przyczyniły się też pogłoski, jakie pojawiły się wczoraj a które dotyczyły prognoz wzrostu gospodarczego w krajach Eurolandu. Na rynku mówi się o obniżeniu prognoz dokonywanych przez Europejski Bank Centralny na rok 2005. Sytuacja ta sprawia, że rynek jest właściwie przekonany, że o podwyżkach stóp w Eurolandzie możemy w najbliższych miesiącach zapomnieć.