Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 01.03.2005 14:53

Pisałem rano, że ja nie widzę dzisiejszej sesji jako decydującej o

czymkolwiek i podejrzewam, że większość dużych inwestorów wstrzyma się

dzisiaj z aktywniejszym handlem. Nic nowego po sesji nie zobaczyłem, choć

szczerze mówiąc oczekiwałem znacznie mniej emocji. Tylko co nowego one

wniosły ? Absolutnie nic.

Reklama
Reklama

Początkowa wyprzedaż została cała zanegowana już do południa i raz jeszcze

powtórzę, że to świetny przykład oceny rynku przez pryzmat korekty. Wczoraj

po analogicznych wyprzedażach popyt nie był w stanie doprowadzić nawet do 10

punktowego odreagowania. Dzisiaj mieliśmy natychmiast wzrost obrotów i

szybki 10 pkt. wzrost. Po dorzuceniu kolejnych 5 pkt. na analogicznie dużych

obrotach jasne się stało, że sesyjne minimum już zrobiliśmy.

Reklama
Reklama

Późniejszy ruch w górę to już głównie spekulacja i wynik bierności

największych graczy. Bierności objawiającej się bardzo małymi ofertami po

obu stronach rynku, co pozwalało na mocniejsze ruszenie indeksem bez

angażowania ogromnych środków. Takie zachowanie rynku każe sesję ignorować i

wskazuje, że najwięksi gracze decyzji jeszcze nie podjęli. Wcześniej

mieliśmy przecież szturm popytu i rozbijanie ogromnych ofert sprzedaży, a

Reklama
Reklama

teraz to po prostu bierność niedźwiedzi pozwalała na wzrost w drugiej części

sesji. Znacznie mniej wiarygodny ruch niż zeszłotygodniowe wzrosty.

Duzi inwestorzy czekają zapewne na to samo co ja. Publikację ważnego indeksu

ISM w USA (ważą się przecież losy szczytów w USA), a także publikację

wyników PKN, co w połączeniu z jutrzejszą poranną konferencją prasową na

Reklama
Reklama

temat tych wyników śledzić będzie większość zagranicznych funduszy. Kończymy

więc w trochę patowej sytuacji i raz jeszcze powtórzę, że dla mnie sesja nic

nie wyjaśnia. Oporem są ostatnie szczyty, wsparciem dolne ograniczenie

konsolidacji z ostatnich dwóch tygodni. Kontrakty01.gif Indeks01.gif

Jesteśmy mniej więcej po środku tych poziomów. W temacie bazy tez nie

Reklama
Reklama

zabierałbym głosu, bo żaden to sygnał, gdy zachowanie rynku kasowego

zdominowali zagraniczni inwestorzy, a na kontraktach rządzą jak zawsze

głównie indywidualni gracze. Ich nastroje nie są teraz tak wyraźną

wskazówką jak bywało to w ostatnich latach. 99 00 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama