Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień na rynku walutowym można podzielić na dwa etapy. Piątkowe popołudnie i cała reszta. Od poniedziałku byliśmy świadkami konsekwentnego umacniania się amerykańskiej waluty względem większości walut światowych do okolic 1/3 trendów przeceny dolara, które miały miejsce w lutym.

Publikacja: 07.03.2005 05:59

Piątkowa publikacja raportu z amerykańskiego rynku pracy dała impuls do sporego spadku wartości dolara i w efekcie kończymy tydzień niemal w punkcie, w którym rynek znajdował się w ubiegły piątek. Miniony tydzień był stosunkowo obfity w publikacje makroekonomiczne, jednakże inwestorom przyjdzie w nadchodzących dniach zdecydowanie odpocząć od impulsów fundamentalnych ze strony danych makro, bowiem w kalendarzu mamy niemal pustkę. Uwagę przykuje jedynie środowy raport o stanie amerykańskiej gospodarki, czyli Beżowa Księga. W czwartek zapoznamy się także z cotygodniowymi danymi dotyczącymi ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych oraz w piątek podany zostanie deficyt handlu zagranicznego za styczeń. Proponuję zatem przejść do części technicznej.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Za nami ciekawy tydzień na rynku eurodolara. Od poniedziałku widoczna była przewaga podaży. Nie udało się jednak z marszu przejść poziomu oporu w okolicach 1.33, gdzie zlokalizowane jest 61,8% zniesienie deprecjacji euro ze stycznia. Umacnianie się dolara nie zmieniło jednak w znaczący sposób obrazu rynku, bowiem ceny zatrzymały się na wsparciu w postaci szczytu z 17 lutego, jak również krzyżujących się, wewnętrznych linii trendu. Wyraźne, wzrostowe odbicie z tych okolic, za sprawą publikacji piątkowych Nonfarm Payrolls, utworzyło w tym układzie prawe ramię formacji odwróconej RGR, a linią szyi są właśnie okolice 1.3290 - 1.33. Jeśli poziom ten zostanie trwale przekroczony, otwierało będzie to drogę do kontynuacji przeceny amerykańskiej waluty, do okolic grudniowego wierzchołka, skąd styczniowa przecena została zapoczątkowana, czyli 1.3664. Jego przekroczenie kazałoby się spodziewać kontynuacji spadku wartości dolara do okolic górnego ograniczenia ponad rocznego kanału wzrostowego, które znajduje się obecnie w przy 1.3850. Krótkoterminowym wsparciem jest obecnie poziom minimów z tego tygodnia, czyli ok. 1.3090, natomiast ich sforsowanie przekładałoby się na dalsze umocnienie amerykańskiej waluty w kierunku dołków z początku lutego, które wyznaczone zostały na 1.2732.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Ciekawa sytuacja ma obecnie również miejsce na dolarjenie. Cały czas byki próbują utrzymać rynek nad około 2-miesięczną linią trendu wzrostowego, jednakże w ostatnich dniach idzie to coraz gorzej i w efekcie piątkowe notowania kończymy już niemal pod jej poziomem. Obecnie zlokalizowana jest ona przy cenie 104.45. Jej przełamanie stanowiło będzie już przesłankę za spadkiem wartości dolara do okolic dołków całego trendu deprecjacji amerykańskiej waluty w średnim terminie, które wyznaczone zostały w grudniu oraz styczniu przy cenie ok. 101.80. Nieco bliżej popyt powinien być także widoczny przy cenie 103.80, gdzie wyznaczone zostało minimum z 22 lutego. Oporem w krótkim terminie jest wierzchołek z 24 lutego przy 105.57, który zdołał zatrzymać również w piątek popyt na amerykańską walutę. Oporem o znaczeniu średnioterminowym jest cena 107.00 oraz nieco wyżej także wielomiesięczna linia trendu spadkowego, znajdująca się aktualnie na 107.97. Dopiero sforsowanie tych poziomów dałoby podstawy do zmiany trendu na wzrostowy. Do tego miejsca nadal posiadacze japońskiej waluty mają przewagę.

EUR/JPY

Na eurojenie mamy obecnie bardzo ciekawy układ. Otóż na przestrzeni około 3 tygodni utworzona została tu formacja RGR. Wzrost wartości euro w ostatnich dniach prowadzi do tworzenia prawego ramienia formacji i obecnie ceny doszły już do okolic 138.50, skąd jen powinien zacząć się już umacniać. Wówczas sygnałem sprzedaży byłoby przekroczenie poziomu wsparcia w postaci linii szyi, która znajduje się przy 137.33 i jej przełamanie doprowadzić powinno do przyspieszenia spadku wartości euro. Wsparcia doszukiwałbym się jeszcze przy minimum z 22 lutego, które wyznaczone zostało przy cenie 137.06. Można się spodziewać, że z jego poziomu dojdzie do próby wzrostowego odreagowania w celu wyznaczenia ruchu powrotnego do poziomu linii szyi RGR. Oporem jest obecnie ok. 138.50 oraz wyżej już szczyt z poniedziałku, który wyznaczony został przy cenie 139.38. Jeśli euro umacniałoby się dalej, to spodziewać należy się porażki tego poziomu, bowiem wiązałoby się to z zanegowaniem możliwości utworzenia formacji RGR.

GBP/USD

Interesująco w minionym tygodniu przebiegały również notowania na rynku funta brytyjskiego. Sytuacja jest tu z grubsza podobna do eurodolara. Od poniedziałku obserwowaliśmy trend spadkowy, natomiast za sprawą piątkowych danych z rynku pracy przecena dolara doprowadziła do ponownego podejścia rynku w okolice poniedziałkowych maksimów, czyli 1.9260. Ich wyraźne sforsowanie przekładałoby się na kontynuację spadku wartości dolara do poziomu przynajmniej 1.9550, gdzie wyznaczony został grudniowy wierzchołek. Okazało się, że zakres konsolidacji sprzed dwóch tygodni (1.9040 - 1.9140) można uznać za wiarygodne wsparcie i popytu można się tam spodziewać również przy ewentualnej, kolejnej próbie spadku. Jeśli jednak takowa by się powiodła, to liczyć należałoby się ze wzrostem wartości amerykańskiej waluty do okolic górnego ograniczenia niedawnej formacji prostokąta, które znajduje się w strefie 1.8935/75. Zlokalizowane jest tutaj również 38,2% zniesienie trendu aprecjacji funta z lutego. Piątkowe, ponowne podejście w okolice szczytu z początku tygodnia ciekawie prezentuje się również z nieco szerszego punktu widzenia, bowiem jeśli oporu ostatecznie nie udałoby się przełamać i dolar ponownie zyskiwałby na wartości, to okolice 1.9050 stanowiły będą już linię szyi formacji podwójnego szczytu i zejście cen niżej powinno przełożyć się na przecenę funta i zakończenie ostatniego trendu wzrostowego.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Miniony tydzień przyniósł stosunkowo stabilną korektę ostatniego spadku na rynku dolara względem franka, która została w piątek dość wyraźnie przerwana. Rynek zdołał się skorygować do poziomu 38,2% zniesienia deprecjacji dolara z lutego, co tym samym w dalszym ciągu przemawia za utrzymywaniem przewagi posiadaczy szwajcarskiej waluty. Wsparcie znajduje się obecnie przy poziomie ostatnich minimów, które wyznaczone zostały przy cenie 1.1572 i ich przekroczenie sugerowałoby zakończenie aktualnej korekty i kontynuację spadku wartości dolara do okolic grudniowych minimów, które wyznaczone zostały przy cenie ok. 1.13. W średnim terminie o możliwości odwrócenia trendu spadkowego mówić będzie można dopiero po przełamaniu 1,5 - rocznej linii trendu spadkowego, która zlokalizowana jest przy cenie ok. 1.2220. Nieco wyżej podaż będzie także widoczna w pobliżu styczniowego szczytu, który wyznaczony został na poziomie 1.2260. Stanowić on może filtr sygnału kupna, jak również potencjalny poziom, z którego zapoczątkowany mógłby być ruch powrotny po przełamaniu linii trendu spadkowego. Póki jednak wspomniane opory się trzymają, w średnim terminie nadal oczekiwać należy spadku wartości dolara.

Rynek krajowy

USD/PLN

Miniony tydzień na rynku złotego w największej mierze zależał od sytuacji na scenie politycznej, gdzie trwały targi o dalsze losy Marka Belki, jak również termin wyborów parlamentarnych. Przełożyło się to na spore wahania cen na rynku krajowej waluty, gdzie złoty dynamicznie stracił na wartości. W przypadku rynku dolara dołek wyznaczony został przy cenie 2.9270. W krótkim terminie oporem jest poziom ok. 3.0060, gdzie wyznaczone zostały maksima z dwóch ostatnich dni tygodnia. Ich przekroczenie sygnalizowałoby pogłębienie korekcyjnego odreagowania trendu aprecjacji złotego. Wówczas poziomu oporu doszukiwać należałoby się przy cenie 3.05 - 3.0550 oraz nieco wyżej podaż winna być aktywna także przy linii trendu spadkowego, która obecnie znajduje się przy 3.0750. W średnim terminie umocnienie złotego jest cały czas efektem wybicia się z około 2,5 - miesięcznej formacji trójkąta dołem, co tym samym sugeruje kontynuację trendu wzrostu wartości krajowej waluty. Istotny jest tu jednak poziom grudniowego dołka przy 2.9675, bowiem oscylacje z tego tygodnia można traktować w ramach zatrzymania się cen w tym rejonie. Jeśli zatem ostatnie dołki przy 2.9270 zostałyby przekroczone, to liczyć należałoby się z wyznaczeniem kolejnej fali przeceny dolara, która miałaby szansę dotrzeć do 2.8310, gdzie zlokalizowane jest 161,8% wysokości styczniowego umocnienia amerykańskiej waluty.

EUR/PLN

Nerwowy tydzień maja za sobą także inwestorzy operujący na eurozłotym, na którym również polityczna zawierucha odcisnęła swoje piętno. Wahania z kilku ostatnich dni zdawały się jednak wytracać z czasem swoją amplitudę, a w efekcie powstała krótkoterminowa formacja trójkąta, której ograniczenia to obecnie zakres 3.9010 - 3.9375. Poprzedzający ją spadek wartości euro sugeruje tu wybicie z niej dołem i kontynuację wcześniejszej tendencji. Jeśli niedźwiedziom faktycznie udałoby się doprowadzić do wybicia cen dołem, to liczyć należałoby się z testem dołka z tego tygodnia, który wyznaczony został przy cenie 3.87. Jego przekroczenie stanowiłoby sygnał do kontynuacji trendu wzrostu wartości krajowej waluty. Oporem w krótkim terminie jest poziom 3.95, który spełnił w tym tygodniu swoje podażowe zadanie. W jego rejonie znajduje się także przyspieszona, kilkutygodniowa linia trendu spadkowego. Jeśli udałoby się bykom wyjść wyżej, to spodziewać należałoby się spadku wartości złotego do okolic kolejnej, nieco wolniejszej linii trendu spadkowego, która znajduje się przy 3.98. Na razie zatem sytuacja cały czas sprzyja posiadaczom krajowej waluty. Problemy z powrotem nad cenę 3.95 mogą się okazać dla byków fatalne w skutkach jeśli spojrzymy na nieco szerszy horyzont, bowiem jest to poziom, który pokrywa się ze zniesieniem 61,8% trendu aprecjacji euro w latach 2001 - 2004. Jego trwałe sforsowanie sugerowałoby zatem spadek wartości europejskiej waluty do poziomu, skąd trend wzrostowy został zapoczątkowany, czyli ok. 3.35.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

Koszyk ustanowił względem złotego minimum przy cenie 3.40, który to poziom jest obecnie najbliższym wsparciem w krótkim terminie. Jego przekroczenie kazałoby się spodziewać zakończenia obecnej korekty i kontynuacji aprecjacji krajowej waluty. Oporu doszukiwałbym się przy maksimach z tego tygodnia, które wyznaczone zostały przy 3.4770. Wyjście wyżej otwierać będzie drogę do dość ważnego poziomu oporu, jakim jest cena 3.5050, która jeszcze niedawno była silnym wsparciem. Nieco wyżej podażowo działać będzie przy 3.52 także linia trendu spadkowego. Dopiero powrót rynku nad wspomniane opory uznać będzie można za symptom wyhamowania ostatniej tendencji spadkowej. Jest to tym bardziej możliwe, że cena 3.4120 stanowi 161,8% wysokości styczniowej korekty, zatem pierwszy, docelowy poziom został tu już osiągnięty i zakończenie spadku na minimach z tego tygodnia nie powinno być w tym układzie zaskoczeniem. O możliwości zmiany trendu w średnim terminie mówić jednak będzie można dopiero po przekroczeniu styczniowego maksimum, które wyznaczone jest przy 3.6570.

GBP/PLN

Nowe minima trendu spadkowego ustanowione zostały w minionym tygodniu również w przypadku rynku funta brytyjskiego. Chwilowo przekroczone zostało wsparcie przy 5.65 i ostatecznie dołek wyznaczony został przy 5.6250, który to poziom jest teraz wsparciem. Krótkoterminowo popytu spodziewać można się na 4-dniowej linii trendu wzrostowego, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 5.6690. Jej przekroczenie przybliżało będzie test ostatnich minimów. Warto również zauważyć, że rynek porusza się od mniej więcej połowy stycznia w spadkowym kanale, którego ograniczenia to 5.6020 - 5.7300. Jeśli ostatnie minima zostałyby przekroczone, to kolejnego wsparcia doszukiwać należałoby się właśnie na dolnym ograniczeniu wspomnianego kanału. Obecne wyhamowanie tendencji wzrostu wartości złotego odbyło się również na wsparciu o charakterze długoterminowym, a mianowicie na dołku ze stycznia 2002r., który wyznaczony został przy cenie 5.6150. Jego przekroczenie będzie kolejnym sygnałem siły złotego. O możliwości odwrócenia trendu spadkowego w średnim terminie mówić jednak będzie można dopiero przy porażce oporu w postaci styczniowego wierzchołka, który wyznaczony został przy cenie 5.9480. Nieco wyżej podaż winna być również aktywna przy poziomie 5.99 - 6.00.

CHF/PLN

Reklama
Reklama

Przekroczenie w grudniu poziomu wsparcia przy 2.65, gdzie znajdowało się 61,8% zniesienie dwuletniego trendu wzrostowego, otworzyło tu drogę do umocnienia złotego do poziomu, skąd trend wzrostowy został zapoczątkowany, czyli ceny ok. 2.3550. Obecna sytuacja potwierdza jedynie scenariusz spadkowy, który jest tu konsekwentnie realizowany. Krótkoterminowo rynek wyhamował nieco w okolicach dołka z początku lutego, który wyznaczony został na poziomie 2.53. W minionym tygodniu został on poprawiony o jeden grosz i cena 2.52 jest teraz nowym wsparciem, które już trzykrotnie zatrzymywało napór podaży. Jeśli poziom wsparcia zostałby przełamany, liczyć należałoby się z wyznaczeniem kolejnej fali wzrostu wartości złotego. Oporów w krótkim terminie doszukiwałbym się przy cenie 2.56 oraz wyżej także przy średnioterminowej, przyspieszonej linii trendu spadkowego, która znajduje się przy cenie 2.58. Obecna sytuacja na rynku złotego cały czas sprzyja posiadaczom krajowej waluty i jak dotąd nie pojawiły się żadne sygnały kupna.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama