Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień stał pod znakiem spadku wartości dolara względem głównych walut światowych. Aktualne sygnały techniczne, jakie zostały wygenerowane, sugerują możliwość deprecjacji amerykańskiej waluty do okolic poziomów, jakie osiągnięte zostały w grudniu (w przypadku eurodolara 1.3664). Ostatnie dni nie były zbyt bogate w ilość publikacji makroekonomicznych, jednakże nieco lepiej pod tym względem prezentuje się nadchodzący tydzień.

Publikacja: 12.03.2005 12:55

We wtorek zapoznamy się z indeksem Empire State oraz sprzedażą detaliczną w USA oraz zapasami tamtejszych firm. W środę podane zostaną informacje z amerykańskiego rynku nieruchomości, czyli zezwolenia wydane na budowy nowych domów, jak również informacje na temat już rozpoczętych inwestycji budowlanych. Zapoznamy się także z bilansem obrotów bieżących, dynamiką produkcji przemysłowej, wykorzystaniem potencjału produkcyjnego oraz tygodniową zmianą zapasów paliw. W czwartek opublikowane zostaną jak zwykle cotygodniowe dane o ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych, a także indeks wskaźników wyprzedzających (LEI) oraz indeks Philadelphia FED, natomiast w piątek zapoznamy się jeszcze z indeksem Michigan Sentiment. Publikacji będzie sporo i mają one szanse wpłynąć na dalszy kierunek zmian cen na rynku walutowym, zatem przed nami dosyć ciekawy tydzień. Proponuję zatem przyjrzeć się sytuacji technicznej.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Miniony tydzień charakteryzował się kontynuacją trendu deprecjacji amerykańskiej waluty względem euro. Głównym, popytowym impulsem do kupna europejskiej waluty było wtorkowe przełamanie poziomu oporu w strefie 1.3280 - 1.3307. Tym samym rynek znalazł się już nad 61,8% zniesieniem trendu spadkowego, z którym mieliśmy do czynienia w styczniu. Sugeruje to zatem możliwość kontynuacji spadku wartości dolara do grudniowych maksimów, które wyznaczone zostały przy cenie 1.3664. Przełamanie okolic 1.33 w szerszym ujęciu było również tożsame z wygenerowaniem sygnału kupna poprzez przebicie linii szyi odwróconej formacji RGR, co powinno przełożyć się nawet na przekroczenie grudniowego wierzchołka i skierowanie rynku do okolic górnego ograniczenia średnioterminowego kanału wzrostowego, które znajduje się przy cenie 1.3840. Kontynuacji zwyżki sprzyja również układ krótkoterminowego, jak i dziennego MACD, na którym cały czas widoczny jest potencjał wzrostowy. Najbliższym, krótkoterminowym wsparciem jest teraz cena 1.34 i zejście pod ten poziom sprowadzić powinno rynek do kolejnego, popytowego poziomu, który znajduje się w okolicach 1.33. Oporu doszukiwałbym się przy 1.3590, a jest nim poziom 261,8% wysokości ostatniej korekty 28.02 - 2.03.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Ciekawy tydzień mają za sobą również inwestorzy na rynku dolarjena. Tutaj także widoczne są przesłanki za spadkiem wartości amerykańskiej waluty, bowiem przełamana została około 1,5 - miesięczna linia trendu wzrostowego. Rynek cały czas trzyma się jednak nad wsparciem zlokalizowanym przy cenie 103.65, gdzie znajduje się 61,8% zniesienie trendu aprecjacji dolara, zapoczątkowanego z dołka 17 stycznia. Przekroczenie wspomnianego wsparcia przekładałoby się już na pogłębienie spadku do poziomu, skąd trend wzrostowy został zapoczątkowany, czyli 101.67. Podobnie, jak na eurodolarze, również tutaj dalszemu spadkowi wartości dolara sprzyja układ wskaźników MACD, na których widoczny jest nadal spory potencjał spadkowy. Jeśli udałoby się sprzedającym sprowadzić ceny pod poziom 101.67, to stanowiłoby to kolejny, średnioterminowy sygnał sprzedaży, który przełożyć się powinien na kontynuację wzrostu wartości jena do poziomu 98,5, gdzie znajduje się 161,8% wysokości ostatniej, wzrostowej korekty ze stycznia. Oporem o charakterze krótkoterminowym jest 104.30, natomiast wyjście wyżej kazałoby się liczyć z możliwością podejścia pod przebitą już wcześniej, wzrostową linię trendu, która zlokalizowana jest przy cenie 104.90. EUR/JPY

Bardzo ciekawa sytuacja od dłuższego czasu ma miejsce na rynku eurojena. Tydzień temu sporo wskazywało na możliwość utworzenia się prawego ramienia formacji RGR, która miałaby szansę doprowadzić przynajmniej do pojawienia się jakieś nieco głębszej korekty całego trendu wzrostowego, zapoczątkowanego z dołka 7 lutego. Prawe ramię nie zostało jednak utworzone, bowiem euro w dalszym ciągu kontynuowało aprecjację. W efekcie powstał wzrostowy kanał, którego górne ograniczenie zostało już pod koniec piątkowych notowań naruszone. Jeśli początek tygodnia przyniesie kontynuację wzrostowej tendencji, to najbliższym oporem będzie 140.70, gdzie znajduje się 161,8% wysokości korekty z początku marca. Wsparcia w krótkim terminie doszukiwałbym się natomiast w okolicach przebitego już szczytu z 28.02 na 139.38. Nieco niżej popytowo działać powinna również linia trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest przy cenie ok. 139.00. Obecnie można zakładać, że popytowa presja powinna wyprowadzić ceny do poziomu maksimum z końca grudnia, które wyznaczone zostało przy cenie 141.57. Sugeruje to bowiem przekroczenie poziomu oporu przy 138.26, gdzie znajdowało się 61,8% zniesienie trendu spadkowego, zapoczątkowanego właśnie z grudniowego wierzchołka.

GBP/USD

Pewne oznaki wytracania potencjału spadku wartości dolara widoczne są w przypadku funta względem amerykańskiej waluty. Co prawda bykom nadal udaje się utrzymać rynek nad poziomem oporu przy 1.9160, gdzie zlokalizowane jest 61,8% zniesienie trendu spadkowego, zapoczątkowanego z grudniowego wierzchołka, jednakże nie przełożyło się to bynajmniej na przyspieszenie tempa deprecjacji dolara. W krótkim terminie przełamana została nawet tygodniowa linia trendu wzrostowego, co dodatkowo potwierdzone zostało utworzeniem w piątek do niej ruchu powrotnego, który zatrzymał się również na krótkoterminowej linii trendu spadkowego. Obecnie zatem dopiero zdecydowane wyjście nad maksima z minionego tygodnia (1.9324) mogłoby nieco oddalić widmo korekty i przełożyć się na kontynuację trendu wzrostowego. Inną kwestią jest jednak fakt, że sprzedającym mogłoby być ciężko takową korektę zainicjować ze względu na dość dużą ilość wsparć, które niewiele niżej się znajdują. Popytowo działać będzie cała strefa 1.9015 - 1.9160. Dopiero jej wyraźne sforsowanie kazałoby się liczyć z możliwością nieco trwalszego wzrostu wartości amerykańskiej waluty. Jeśli jednak bykom uda się utrzymać nad wsparciami i wybić na nowe maksima, to rynek winien skierować się do grudniowego wierzchołka, który wyznaczony został przy cenie 1.9550.

USD/CHF

Trend spadku wartości dolara jest w dalszym ciągu kontynuowany względem franka szwajcarskiego. W minionym tygodniu doszło tu do wybicia się dołem z formacji flagi (wzrostowego kanału), co tym samym w dalszym ciągu winno sprzyjać posiadaczom krótkich pozycji na dolarze. Krótkoterminowo rynek zmierza do poziomu grudniowego dołka, wyznaczonego w okolicach 1.13. Nieznacznie wyżej (1.14) popyt może być aktywny również ze względu na znajdujące się tu 161,8% wysokości marcowej korekty. Opór znajduje się teraz przy przebitym już poziomie 1.1570, natomiast w przypadku wyjścia wyżej kolejnym, podażowym rejonem będzie cena 1.1665. Ze średnioterminowego punktu widzenia trend spadkowy jest w dalszym ciągu niezagrożony. Zmienić to mogłoby dopiero wyjście cen nad wierzchołek z lutego, który wyznaczony został przy cenie 1.2260. Wsparciem jest zatem strefa grudniowych minimów na 1.1290 - 1.13 i jej przekroczenie stanowiłoby zapowiedź dalszej przeceny przynajmniej do poziomu 1.07, gdzie zlokalizowane jest 161,8% wysokości korekty trendu spadkowego, zapoczątkowanej z grudniowego dołka. Nieco wyżej popyt powinien stać się również bardziej aktywny przy cenie 1.10, gdzie zlokalizowany jest teoretyczny zasięg wynikający z wybicia z niedawnej, krótkoterminowej formacji flagi. Podobnie, jak w przypadku pozostałych rynków, deprecjacji dolara również w tym przypadku sprzyja zachowanie wskaźniRynek krajowy

Reklama
Reklama

USD/PLN

Sporo emocji mają za sobą inwestorzy na rynku krajowej waluty na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni. Mamy tu do czynienia ze sporym wzrostem zmienności, co jest zwykle jedną z oznak końca trendu. Ciekawa sytuacja ma obecnie miejsce, jeśli spojrzymy na rynek ze średnioterminowej perspektywy. Otóż ostatnią falę spadkową zawdzięczamy w przeważającej mierze wybiciu dołem z formacji trójkąta symetrycznego. Warto jednak zwrócić uwagę na poziom, na którym w minionym tygodniu spadek się zatrzymał, bowiem można po nim wyznaczyć dolne ograniczenie spadkowego kanału, którego górnym ograniczeniem będzie górne ograniczenie niedawnego trójkąta. W tym układzie miałoby to szansę zmienić nieco układ sił na rynku, bowiem zwykle kanały spadkowe w trendzie spadkowym prowadzą do jego odwrócenia, a zatem spodziewać należałoby się w tym układzie wybicia górą z formacji. Zakres kanału to aktualnie ok. 2.8975 - 3.12. Wariant wzrostowego odreagowania zostałby zanegowany przy założeniu dynamicznego przebicia dołków z minionego tygodnia. Jeśli spojrzymy na sytuację krótkoterminową, to doszukać można się tu miesięcznej formacji klina zniżkującego, którego zakres to obecnie 2.8885 - 2.9650. Wybicie z niego górą przełożyć się powinno na skierowanie rynku do okolic kolejnego, podażowego poziomu, czyli marcowego szczytu, który zlokalizowany został przy cenie 3.0078. Możliwości wzrostu wartości dolara sprzyja również układ dziennych wskaźników, które nie potwierdzają już trendu spadkowego, bowiem pojawiają się tu zdecydowane, pozytywne dywergencje.

EUR/PLN

Pod koniec tygodnia oznaki zbliżającej się korekty pojawiły się także na rynku eurozłotego. Rynek zdołał się wybić ponad poziom linii trendu spadkowego, będącej górnym ograniczeniem kanału. W piątek doszło tu również do utworzenia ruchu powrotnego do jej poziomu, co tym samym potwierdza ważność sygnału. Sforsowany został także poziom oporu przy 3.95, na którym zakończone zostały notowania. Obecnie zatem oporu w krótkim terminie spodziewać należałoby się przy cenie ok. 3.9850. Jeśli zostałby on przekroczony, to powinno się to przełożyć na wzrost wartości euro do kolejnego podażowego poziomu, który zlokalizowany jest przy cenie 4.04, która niedawno stanowiła dobre wsparcie. Obecnie rolę wsparcia pełnią minima z ostatnich dni, które wyznaczone zostały przy cenie 3.87, tworząc tym samym formację podwójnego dna z linią szyi właśnie przy 3.95. Ze średnioterminowego punktu widzenia aktualna postawa popytu jest teraz bardzo ważna, bowiem rynek balansuje z istotnym poziomem wsparcia, zlokalizowanym przy 3.9133, czyli dołkiem z listopada 2002r. Jeśli zostałby on trwale przekroczony (co stałoby się możliwe po przekroczeniu ostatnich minimów), to otwarta zostałaby droga do wzrostu wartości złotego do okolic początku trendu aprecjacji euro z czerwca 2001r. przy cenie 3.3430. Byki mają więc teraz o co walczyć i wyjście nad poziom 4.04 miałoby szansę przynajmniej na jakiś czas wyhamować trend wzrostu wartości złotego.

PLN BASKET

Na koszyku w krótkim terminie powstała formacja prostokąta w zakresie ok. 3.3980 - 3.4770. Sytuacja nie jest tu zatem przesądzona. Mniej więcej w środku tego zakresu wsparciem jest jeszcze poziom 3.43, który zatrzymał piątkową wyprzedaż. Można zatem zakładać, że o dalszym kierunku zadecyduje kierunek wybicia poza wskazany obszar, przy czym biorąc pod uwagę sytuację na dolarze i euro, większym prawdopodobieństwem cechuje się teraz wybicie górą, czyli spadek wartości złotego względem koszyka. Warto również zauważyć, że aktualne minima całego trendu spadku wartości koszyka wypadły w pobliżu 161,8% wysokości styczniowej korekty, co tym samym może stanowić tu już potencjalny koniec przeceny poprzez osiągnięcie najbliższego, docelowego poziomu. Wzrostowej korekcie sprzyjają także dzienne wskaźniki, na których, podobnie jak w przypadku dolara do złotego, pojawiły się już pozytywne dywergencje. GBP/PLN

Reklama
Reklama

Piątek przyniósł osłabienie brytyjskiej waluty, zatem niemal 2-miesięczny kanał spadkowy został tu utrzymany i jego górne ograniczenie nadal działa podażowo. Zakres formacji to obecnie 5.5675 - 5.6975. Nie udało się bykom tym samym wybić ponad poziom grudniowego dołka przy 5.7150, zatem nadal przewagę mają tu posiadacze złotego. Dopiero wybicie ponad ten poziom winno przełożyć się na pojawienie się jakiegoś głębszego odreagowania ostatniej przeceny brytyjskiej waluty tym bardziej, że towarzyszyły temu będą pozytywne dywergencje na dziennym MACD. Wsparciem w krótkim terminie jest cena 5.59, gdzie zlokalizowany jest ostatni dołek i jego przekroczenie przełożyłoby się przynajmniej na kolejny test dolnego ograniczenia wspomnianego kanału. Aby w średnim terminie mówić o możliwości pojawienia się nieco głębszego odreagowania, kupujący musieliby wyprowadzić ceny ponad styczniowe maksimum, które wyznaczone zostało przy cenie 5.9483. Wiązałoby się to także z przebiciem średnioterminowej linii trendu spadkowego, która już teraz znajduje się nieznacznie poniżej styczniowego wierzchołka.

CHF/PLN

Ostatnie dni przyniosły dynamiczny spadek wartości złotego względem franka szwajcarskiego. Końcówka tygodnia spowodowała, że rynek znalazł się tu niejako w krótkoterminowym potrzasku. Przebita została 1,5 - miesięczna linia trendu spadkowego, jednakże rynek zatrzymał się niewiele wyżej na kolejnej, średnioterminowej linii trendu spadkowego. Korekta, która z jej poziomu miała miejsce, zatrzymana została z kolei na wcześniej przebitej linii trendu, tworząc do niej tym samym ruch powrotny. W przypadku tego rynku mamy zatem również symptomy zbliżającej się korekty, jednakże z decyzjami warto jednak poczekać do rozstrzygnięcia losów oporu przy maksimach z okolic połowy lutego, czyli 2.5970. Jeśli zostałyby one sforsowane, to przełożyć się to powinno na wzrost wartości franka do okolic przynajmniej 2.6450, gdzie zlokalizowana jest obecnie główna, średnioterminowa linia trendu spadkowego, natomiast niewiele wyżej (2.6620) także 161,8% wysokości ostatniego trendu spadkowego (luty - marzec). Jeśli spojrzymy na sytuację w średnim terminie, to przecena z marca się sięgnęła tu dolnego ograniczenia spadkowego kanału. Obecnie zatem sugerowałoby to test ograniczenia górnego, które stanowi wspomniana, główna linia trendu spadkowego na 2.6450. Na rynku złotego pojawiły się zatem krótkoterminowe przesłanki za możliwością zapoczątkowania jakieś głębszej korekty, jednakże wiarygodnych sygnałów sprzedaży krajowej waluty jeszcze nie było, zatem trend aprecjacji złotego nadal należy uważać za obowiązujący.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama