Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 17 marca 2005r., godz. 10:10 Emocje na rynku sięgnęły zenitu Rynek krajowy Wczorajsza sesja przyniosła dalsze osłabienie się naszej waluty. Kurs EUR/PLN ustanowił maksimum w okolicach 4,0960 zł, a USD/PLN 3,0650 zł. Na wartości straciły także nasze obligacje i akcje na warszawskiej giełdzie. Widać było zatem symptomy paniki, która zazwyczaj zwiastuje bliskie przesilenie. I tak też się stało - późnym popołudniem złoty zaczął odrabiać część strat.

Publikacja: 17.03.2005 09:27

Dzisiaj rano jednak znów złoty otworzył się nieco słabszy - euro powyżej 4,08 zł, a dolar powyżej 3,04 zł i rozpoczęła się kolejna fala wyprzedaży. Rynek otrzymał dzisiaj rano jednak dosyć istotną informację, która została nie do końca właściwie zinterpretowana. W wywiadzie radiowym lider Socjaldemokracji Polskiej, Marek Borowski przyznał, że trzeba brać pod uwagę jesienne wybory parlamentarne. Wczoraj w tej sprawie z premierem Markiem Belką spotkali się natomiast liderzy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którzy chcieli namówić go do tego, aby nie składał dymisji 5 maja. Premier do propozycji SLD odniósł się nieco sceptycznie. Dzisiejszy sygnał z SdPl pokazuje jednak, że w maju możemy uniknąć większego zamieszania politycznego, chociaż ono i tak się pojawi.

Z krajowego otoczenia makro napłynęły wczoraj kolejne pozytywne sygnały. Minister finansów Mirosław Gronicki przyznał, że spadki stóp procentowych mogą przyczynić się do większego ożywienia inwestycji, a premier Marek Belka dodał, że oczekuje utrzymania 5 proc. wzrostu gospodarczego w tym roku. Z kolei prezes NBP, Leszek Balcerowicz przyznał, iż chętnie widziałby asymetryczny korytarz wahań w systemie ERM-II (tzw. "przedsionku" do strefy euro).

Nerwowość rynku nadal jest jednak dosyć duża. Kolejna fala osłabienia doprowadziła do przetestowania silnych oporów w okolicach 4,1200-4,1250 (23,6 proc. zniesienia Fibonacciego). Niemniej jednak fala osłabienia się naszej waluty dobiega już pomału do końca - dzisiaj mamy ósmą sesję wzrostową na EUR/PLN - i najbliższe dni powinny przynieść powolne odbudowywanie pozycji w złotym co może potrwać do Świąt Wielkanocnych. Spodziewany powrót poniżej 4,0950 zł w najbliższych dniach otworzy drogę do zniżki w okolice 4,05 zł i dalej 4,00 zł. Na dolarze oporem są okolice 3,08-3,09 zł. Wsparciami są okolice 3,04 zł i dalej 3,02 zł. Podsumowując - spodziewalibyśmy się wyraźnego przesilenia na całym koszyku złotego. Dzisiaj o godz. 16:00 rynek otrzyma porcję danych makro - dynamikę produkcji przemysłowej i ceny PPI w lutym. Oczekiwania wynoszą odpowiednio: 2,7 proc. r/r i 3,7 proc. r/r.

Rynek międzynarodowy

W pierwszych godzinach czwartkowej sesji notowania amerykańskiej waluty nieco wzrosły. Kurs EUR/USD, który jeszcze w środowe popołudnie wynosił nawet 1,3435/40 powrócił do ok. 1,3390. Warto pamiętać jednak, że dzień wcześniej na fali nałożenia się kilku czynników (rekordowo wysoki deficyt C/A USA w IV kw. - 187,9 mld USD, zapowiedzi Ukrainy o 25 proc. zredukowaniu w przyszłym miesiącu udziału dolara w rezerwach walutowych tego kraju, pogłoski o tym, że EBC może podnieść poziom stóp procentowych w strefie euro już latem oraz rekordowo wysokie ceny ropy) cena wspólnej waluty do dolara bardzo wyraźnie poszła do góry. Na początek dzisiejszego handlu mieliśmy zatem najprawdopodobniej do czynienia tylko z lekkim odreagowaniem tego ruchu.

Reklama
Reklama

W czwartek przed południem napłyną dane makro z Eurolandu. O godz. 11:00 okaże się, czy produkcja przemysłowa za styczeń była rzeczywiście lepsza niż w grudniu. Prognoza (1,2%/2,6%) wobec (0,5%/1,0%). Dodatkowo po południu otrzymamy garść informacji z USA. Na godz. 14:30 zaplanowano publikację danych o "tygodniowym bezrobociu" (prog. 315 tys. wobec 327 tys.), na 16:00 o wskaźnikach wyprzedzających za luty (prog. 0,1% - 0,2% wobec -0,3%), a na 18:00 o indeksie Philadelphia Fed za marzec (prog. 20,0-20,2 wobec 23,9).

Z technicznego punktu widzenia silne wsparcia ulokowane są w okolicach 1,3380. Ich pokonania byśmy się nie spodziewali. Bardziej prawdopodobna jest dalsza kontynuacja wzrostów EUR/USD, a jej pierwszym poważniejszym celem są okolice piątkowych maksimów na 1,3480.Marek Rogalski

Marek Nienałtowski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama