Wczorajsza sesja nie okazała się najlepsza dla złotego. Negatywny dla rynków wschodzących sygnał wysłany przez amerykański FED sprawił, że notowania USD/PLN poszybowały w kierunku rekordowych w ostatnich tygodniach poziomów 3,19 zł, a EUR/PLN przetestował opory w okolicach 4,14-4,15 zł. Nienajlepiej zachowywała się także warszawska giełda, choć tam ranną przecenę inwestorzy wykorzystali do wyraźnych zakupów. Na rynku walutowym ich skala była mniejsza i zakończyliśmy sesję zaledwie grosz, dwa od ustanowionych maksimów.
Wczoraj rynki otrzymały kolejną pozytywną informację świadczącą o tym jak zagraniczne instytucje oceniają nasze perspektywy makroekonomiczne - po wcześniejszym S&P wczoraj na podniesienie perspektyw ratingu dla Polski zdecydowała się agencja Fitch. Jednak i tutaj znalazł się zwrot, że podniesienie ratingu będzie zależało od tego jaki program konsolidacji fiskalnej przedstawi nowy rząd. A co do tego jaki on będzie nie ma pewności - na rynku widać duże nadzieje pokładane w Platformie Obywatelskiej, jednak czy to wystarczy? Ekonomiści dostali także kolejną garść danych makro przemawiających za tym, że RPP powinna rozpocząć cykl wyraźnych obniżek stóp procentowych (mowa tu oczywiście o sprzedaży detalicznej, której dynamika za luty była niższa od oczekiwań).
To jednak w zasadzie wszystkie pozytywne dla zwolenników złotego informacje. Negatywny dla rynków był wczorajszy relatywnie słaby przetarg zamiany obligacji, choć większe znaczenie mogła mieć wypowiedź ministra finansów Mirosława Gronickiego. Przyznał on wczoraj, że rynki już zdyskontowały ewentualne decyzje ws. stóp procentowych, a kurs złotego zależy obecnie od wydarzeń międzynarodowych. Dodał on również, że po okresie korekty spodziewa się stabilizacji kursu. Ktoś złośliwie powie, że co najwyżej stabilizacji kursu...
Zbliżający się okres świąteczny powinien przynieść uspokojenie na rynku. Dodatkowo można spodziewać się korekty na rynku EUR/USD w najbliższych dniach, co powinno przełożyć się na ponowne odreagowanie na rynkach wschodzących. W Polsce dodatkowym czynnikiem do tego skłaniającym będzie przyszłotygodniowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Z technicznego punktu widzenia ustanowione wczoraj maksima na EUR/PLN i USD/PLN nie powinny zostać pokonane. Kursy obu par powinny przetestować wsparcia znajdujące się odpowiednio na 4,12 dla EUR/PLN i 3,16 dla USD/PLN, które mają szanse zostać naruszone do dołu. Dosyć prawdopodobna jest zatem realizacja w najbliższych dniach przedstawionego wczoraj scenariusza zakładającego spadki EUR/PLN w okolice 4,0950-4,1000, a USD/PLN w okolice 3,12.
Rynek międzynarodowy