Stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych zostały podniesione zgodnie z oczekiwaniami od 25 punktów bazowych, jednakże wydźwięk komunikatu po posiedzeniu FOMC był dla rynku jednoznaczny, bowiem widać było spore obawy o poziom inflacji, co z kolei przekłada się na większą presję na wzrost stóp procentowych w USA, niż powszechnie sądzono. Obawy te zostały również potwierdzone środową publikacją inflacji cen konsumentów (CPI), która okazała się wyższa od oczekiwań. W nadchodzącym tygodniu informacją numer jeden będzie piątkowy, comiesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy (jak zwykle opublikowana zostanie stopa bezrobocia, ilość nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych i pozostałe, nieco mniej ważne składowe, jak średnia długość tygodnia pracy czy płaca za godzinę). Wiele zatem wskazuje na to, że dolar ma przed sobą nadal dobre perspektywy (chociażby pod względem polityki stóp procentowych), choć z punktu widzenia analizy technicznej, na niektórych parach dolarowych, brakuje postawienia przez popyt przysłowiowej kropki nad "i".
Rynek zagraniczny
EUR/USD
Ostatnie wybicie ponad poziom 1.33 okazało się pułapką. Ruch powrotny zatrzymał się niemal dokładnie na wsparciu (linia szyi odwróconej RGR), jednakże nie udało się bykom ponownie wyprowadzić rynku wyżej i w efekcie doszło do cofnięcia się pod 1.33. Taka pułapka bywa zwykle dobrą okazja do zajęcia pozycji przeciwstawnej i również tym razem strategia okazała się opłacalna. Dolar w kilka dni pokonał dystans ok. 350pips przy praktycznie braku głębszych, żeby nie powiedzieć jakichkolwiek, korekt, co jedynie świadczy o determinacji kupujących amerykańską walutę. Warto jednak baczniej przyjrzeć się poziomowi, w okolicach którego notowania kończymy (1.2950). Jest to szczyt z lutego 2004r., pokrywający się również z 38,2% zniesieniem trendu wzrostowego, zapoczątkowanego z dołka w kwietniu 2004r. Popytowe znaczenie tego poziomu wzmocnione jest również znajdującą się tu średnioterminową linią trendu wzrostowego (wyznaczoną po minimach sierpień - luty). Jeśli wsparcie udałoby się wybronić, to spodziewać można się kolejnej próby podniesienia rynku. Wówczas najbliższego oporu doszukiwać należałoby się przy cenie 1.3086. Nieco wyżej podaży spodziewać można się przy dobrze znanej cenie ok. 1.33. Zatrzymanie korekty na poziomie 38,2% zniesienia poprzedzającego trendu jest tu sygnałem nadal silnego rynku, jednakże siła umocnienia dolara z ostatnich dni (między innymi efekt informacji odnośnie większej niż się spodziewano presji na wzrost stóp procentowych w USA) sugeruje, że możemy mieć do czynienia z kontynuacją trendu spadkowego i aktualne wsparcia mogą okazać się za słabe. Jeśli faktycznie zostałyby przebite, to popytu spodziewać można się przy cenie ok. 1.28, gdzie znajduje się już długoterminowa linia trendu wzrostowego.
USD/JPY