Na rynku krajowej waluty wahania oczywiście również były niewielkie, do czego przyczyniła się ograniczona aktywność dealerów bankowych. Na rynku złotego sytuacja zatem niemal bez zmian w porównaniu z poprzednim tygodniem. Tutaj sytuacja może zmienić się dopiero po przekroczeniu wsparcia na eurodolarze, bądź wyraźnym odbiciu z jego poziomu. Do tego momentu inwestorzy będą się wstrzymywać z poważniejszymi decyzjami. Jest jednak szansa, że nieco ciekawsze ruchy pokażą się w nadchodzących dniach, gdzie makroekonomiczna cisza z mijającego tygodnia zostanie przerwana. Pierwsze dane pojawią się we wtorek, a będzie to bilans handlu zagranicznego oraz deficyt budżetowy. W środę zapoznamy się ze sprzedażą detaliczną (również bez wliczania samochodów) oraz tygodniowymi danymi dotyczącymi zmiany zapasów paliw. W czwartek tradycyjnie cotygodniowe informacje o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, jak również zapasy firm w luty. Mocnym akcentem zakończymy tydzień, bowiem na piątek zaplanowano mały wysyp informacji, a będą to indeks NY Empire State, przepływy kapitałów do USA, dynamika produkcji przemysłowej, wykorzystanie potencjału produkcyjnego oraz wstępne dane na temat odczytu indeksu nastrojów Uniwersytetu Michigan. Piątkowe dane oprócz ilości, posiadają również swój ciężar jakościowy, zatem można zakładać, że piątkowe popołudnie stało będzie pod znakiem silniejszych wahnięć cen. Proponuję się zatem przyjrzeć aktualnej sytuacji technicznej rynku.
Rynek zagraniczny
EUR/USD
Wydarzeniem tygodnia są zapewne oscylacje na poziomie 3-letniej linii trendu wzrostowego. We wtorek po raz pierwszy została ona przetestowana i wówczas jej popytowe znaczenie dało się wyraźnie zauważyć, bowiem z jej poziomu wygenerowane zostało wzrostowe odbicie na ok. 1,5 centa. Czwartek, jak i piątkowe popołudnie przyniosły ponowne umocnienie amerykańskiej waluty, zatem pojawia się tu ryzyko nawet zakończenia tygodnia pod poziomem wsparcia, choć ze względu na brak impulsów ze strony danych makro (w piątek brak publikacji), ciężko znaleźć impuls (poza techniką), który miałby nagle skokowo przecenić europejską walutę. Jeśli udałoby się niedźwiedziom sprowadzić ceny pod 1.28, to kolejnego przystanku spodziewać należy się przy minimum wyznaczonym w lutym, które zlokalizowane jest przy cenie 1.2730, natomiast porażka również tego wsparcia, kazałaby się liczyć z testem dolnego ograniczenia około 1,5 - rocznego kanału wzrostowego, które obecnie znajduje się przy cenie 1.2565.
USD/JPY