Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień był stosunkowo spokojny i przewidywalny. Nie było żadnych niespodzianek ze strony publikacji danych makroekonomicznych, a to za sprawą pustki w kalendarzu. Nie można jednak powiedzieć, że wiało nudą. Oczy większości inwestorów skierowane były na rynek eurodolara i losy ważnego wsparcia przy cenie 1.28, w obrębie którego ceny ponownie oscylują w piątkowe popołudnie.

Publikacja: 08.04.2005 17:45

Na rynku krajowej waluty wahania oczywiście również były niewielkie, do czego przyczyniła się ograniczona aktywność dealerów bankowych. Na rynku złotego sytuacja zatem niemal bez zmian w porównaniu z poprzednim tygodniem. Tutaj sytuacja może zmienić się dopiero po przekroczeniu wsparcia na eurodolarze, bądź wyraźnym odbiciu z jego poziomu. Do tego momentu inwestorzy będą się wstrzymywać z poważniejszymi decyzjami. Jest jednak szansa, że nieco ciekawsze ruchy pokażą się w nadchodzących dniach, gdzie makroekonomiczna cisza z mijającego tygodnia zostanie przerwana. Pierwsze dane pojawią się we wtorek, a będzie to bilans handlu zagranicznego oraz deficyt budżetowy. W środę zapoznamy się ze sprzedażą detaliczną (również bez wliczania samochodów) oraz tygodniowymi danymi dotyczącymi zmiany zapasów paliw. W czwartek tradycyjnie cotygodniowe informacje o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, jak również zapasy firm w luty. Mocnym akcentem zakończymy tydzień, bowiem na piątek zaplanowano mały wysyp informacji, a będą to indeks NY Empire State, przepływy kapitałów do USA, dynamika produkcji przemysłowej, wykorzystanie potencjału produkcyjnego oraz wstępne dane na temat odczytu indeksu nastrojów Uniwersytetu Michigan. Piątkowe dane oprócz ilości, posiadają również swój ciężar jakościowy, zatem można zakładać, że piątkowe popołudnie stało będzie pod znakiem silniejszych wahnięć cen. Proponuję się zatem przyjrzeć aktualnej sytuacji technicznej rynku.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Wydarzeniem tygodnia są zapewne oscylacje na poziomie 3-letniej linii trendu wzrostowego. We wtorek po raz pierwszy została ona przetestowana i wówczas jej popytowe znaczenie dało się wyraźnie zauważyć, bowiem z jej poziomu wygenerowane zostało wzrostowe odbicie na ok. 1,5 centa. Czwartek, jak i piątkowe popołudnie przyniosły ponowne umocnienie amerykańskiej waluty, zatem pojawia się tu ryzyko nawet zakończenia tygodnia pod poziomem wsparcia, choć ze względu na brak impulsów ze strony danych makro (w piątek brak publikacji), ciężko znaleźć impuls (poza techniką), który miałby nagle skokowo przecenić europejską walutę. Jeśli udałoby się niedźwiedziom sprowadzić ceny pod 1.28, to kolejnego przystanku spodziewać należy się przy minimum wyznaczonym w lutym, które zlokalizowane jest przy cenie 1.2730, natomiast porażka również tego wsparcia, kazałaby się liczyć z testem dolnego ograniczenia około 1,5 - rocznego kanału wzrostowego, które obecnie znajduje się przy cenie 1.2565.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Możliwość kontynuacji trendu wzrostu wartości dolara widoczna jest również względem jena. Oscylacje z tego tygodnia doprowadziły do wyznaczenia formacji trójkąta symetrycznego, z którego w piątek kupujący próbują się wybić górą. Istotnym w krótkim terminie będzie jednak wtorkowe maksimum, wyznaczone w 108.88, bowiem jego przekroczenie powinno już niejako przypieczętować wybicie się górą z trójkąta i doprowadzić do wyznaczenia kolejnej fali wzrostu wartości dolara. Jeśli taki sygnał zostałby wygenerowany, to w średnim terminie zostałaby w zasadzie otwarta droga do okolic maksimum z września przy 111.45, skąd najsilniejszy impuls spadkowy został zapoczątkowany.

EUR/JPY

Niezdecydowanie widoczne jest w średnim terminie na eurojenie. W zasadzie sporo sygnałów przemawia tu za umocnieniem japońskiej waluty, bowiem kupujący euro nie zdołali przebić średnioterminowej linii trendu spadkowego, jak również posiadaczom jena sprzyja również tworzące się tu prawe ramię formacji RGR. Warto jednak zauważyć, że jest ono już zbyt długie, co rodzić może obawy o załamanie całej formacji, a w efekcie kontynuację trendu wzrostowego. Warto zatem zwrócić uwagę na poziom wspomnianej linii trendu spadkowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 140.00, bowiem jej przebicie przybliży już zdecydowanie wariant załamania RGR i wówczas rynek skieruje się przynajmniej do poziomu marcowego maksimum przy 140.70. Jeśli jednak opory zostaną utrzymane, to zwróciłbym uwagę na poziom marcowych minimów przy 137.25, bowiem przekroczenie tego wsparcia przekładałoby się na kontynuację wzrostu wartości jena, przynajmniej do średnioterminowej linii trendu wzrostowego, która znajduje się teraz przy cenie 135.25.

GBP/USD

Dolar ma przed sobą również dobre perspektywy względem funta brytyjskiego. W czwartek doszło tu do przebicia 2 - tygodniowej linii trendu wzrostowego, co tym samym kazałoby się spodziewać kończenia ostatniej korekty wcześniejszego umocnienia amerykańskiej waluty. Rynek powinien się teraz skierować w stronę minimum z 28 marca, które wyznaczone zostało przy poziomie 1.8592. Nieco niżej popyt powinien być również widoczny przy dołku z lutego na 1.8511. Jego przebicie kończyłoby w zasadzie średnioterminową, złą passę dolara. Kolejnym wsparciem, do jakiego rynek powinien się wówczas skierować jest 1,5 - roczna linia trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 1.8170. Aby mówić od zanegowaniu tego scenariusza i próbach wzrostowego odbicia (osłabienia dolara), kupujący brytyjską walutę musieliby wyprowadzić ceny ponad poziom oporu przy 1.8935. W tej chwili jednak bardziej realny wydaje się atak na ostatnie, marcowe minima.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Bardzo ciekawe kończy się tydzień na rynku dolara względem franka szwajcarskiego. Podobnie, jak na eurodolarze, również tutaj kupujący amerykańską walutę mieli problem ze sforsowaniem linii o charakterze średnio/długoterminowym. W przypadku franka jest to linia około 1,5 - roczna. W krótkim terminie wiele wskazuje na to, że rozwiązanie tej sytuacji będzie miało wkrótce miejsce. Rynek bowiem nie może się uporać ze wspomnianym oporem na poziomie 1.2111, ale od dołu byki wspierane są kilkutygodniową linią trendu wzrostowego, która co prawda we wtorek została naruszona, ale udało się kupującym powrócić ponad jej poziom, a dodatkowo zdołała ona już zatrzymać sprzedających dolara ponownie w piątkowe popołudnie. Obecnie wsparcie to jest zlokalizowane przy cenie 1.2065. Miejsca na ewentualne, dalsze oscylacje między tymi poziomami robi się tu coraz mniej zwłaszcza, że linie te zawężają się względem siebie. Powinniśmy być tu zatem niebawem świadkami rozstrzygnięcia i wyznaczenia jakiegoś trwalszego kierunku. Wspomniany zakres 1.2065 - 1.2111, poszerzyć można jeszcze do strefy 1.1975 - 1.2142, czyli dołka z kończącego się już tygodnia, jak również poziomu oporu w postaci minimum z 14 stycznia 2004r, który to poziom zdołał zatrzymać popyt na amerykańską walutę również w ostatnich dniach.

Rynek krajowy

USD/PLN

Miniony tydzień na krajowym rynku walutowym był bardzo spokojny. Inwestorom udzieliła się również atmosfera związana z ostatnimi wydarzeniami związanymi ze śmiercią Papieża. Ograniczoną aktywność widać było również na GPW, czy chociażby na rynku długu, co znalazło właśnie swoje odzwierciedlenie w zachowaniu się krajowej waluty względem pozostałych. Spoglądając na średnioterminową perspektywę na dolarze względem złotego, nadal aktualna jest tu koncepcja kończenia ruchu powrotnego, po niedawnym wybiciu się ze spadkowego kanału górą. Sygnał ten potwierdzony został właśnie w ubiegły piątek, gdzie doszło do przetestowania i odbicia się od górnego ograniczenia formacji. Spodziewać należałoby się teraz ataku na ostatnie maksima, zlokalizowane przy 3.2560. Miniony tydzień ze względu na ograniczoną aktywność nie sprzyjał za bardzo takim ruchom tym bardziej, że nadal trzyma się wsparcie przy cenie 1.28 na eurodolarze, a dopiero jego wyraźne sforsowanie miałoby szansę wywołać zdecydowany impuls deprecjacji złotego. Obecnie o dalszym kierunku zmian cen zadecyduje zatem kierunek wybicia poza obszar 3.1115 - 3.2560, przy czym głównego impulsu spodziewać należałoby się ze strony eurodolara.

EUR/PLN

Dość kłopotliwa, ale zarazem ciekawa sytuacja ma miejsce na eurozłotym. Otóż w średnim terminie kreślona jest tu formacja odwróconej RGR, a dokładnie jej prawe ramię. Krótkoterminowy trend wzrostowy, który zapoczątkowany został z dołka wyznaczającego minimum prawego ramienia zakończony został również krótkoterminową formacją RGR, gdzie w minionym tygodniu, dzięki nieznacznemu umocnieniu złotego obserwowaliśmy tworzenie się prawego ramienia. Tym samym sygnały w krótkim terminie mają szanse zagrozić sygnałom, które mogą się pojawić w terminie średnim. Poziomami, które zapewne wiele tu wyjaśnią są wsparcie przy 4.04 oraz opór na 4.20. Wybicie poza któreś z nich powinno się przełożyć na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

Mniej więcej podobnie prezentuje się aktualna sytuacja na koszyku względem złotego. Tutaj również w średnim terminie kształtowane jest prawe ramię formacji odwróconej RGR, co stanowiłoby zapowiedź kontynuacji spadku wartości złotego. Warunkiem byłoby przekroczenie ostatnich maksimów przy cenie 3.7250. Patrząc na aktualną sytuację krótkoterminową można odnieść wrażenie, że scenariusz taki jest tu możliwy, a to za sprawą piątkowego odbicia od kilkutygodniowej linii trendu wzrostowego, a tym samym naruszeniem już krótkoterminowej linii trendu spadkowego. Aktualnie zatem czekać należy na wybicie się cen poza obszar 3.5835 - 3.7250, bowiem powinno ono doprowadzić do wyznaczenia kolejnego impulsu zmian cen. Ostatnie umocnienie złotego było jedynie ruchem powrotnym do przebitej, wielomiesięcznej linii trendu spadkowego, zatem scenariusz deprecjacji krajowej waluty jest tu nadal bardziej prawdopodobny.

GBP/PLN

Średnioterminowa sytuacja na rynku funta również zdaje się nie sprzyjać krajowej walucie. Niedawno doszło tu do przebicia wielomiesięcznej linii trendu spadkowego, co potwierdzone zostało również wykonaniem ruchu powrotnego do jej okolic. Obecnie zatem, aby sygnały zmiany trendu pozostały nadal aktualne, byki musiałyby sforsować strefę ostatnich maksimów, które wyznaczone są przy 6.05 - 6.07. Trzeba jednak zauważyć, że nieznaczne umocnienie złotego w ostatnich dniach, sprzyja tu powstaniu formacji podwójnego szczytu, która stanowiłaby zapowiedź korekty ostatniego trendu wzrostowego. Wsparciem jest teraz poziom 5.8975 i jego przekroczenie byłyby już krótkoterminowym sygnałem sprzedaży. W interesie byków jest zatem szybkie uporanie się z poziomami 6.05 - 6.07.

CHF/PLN

Reklama
Reklama

Niemal analogiczna do eurozłotego sytuacja ma miejsce na franku szwajcarskim. Tutaj również w średnim terminie osłabienie złotego zwiastuje tworzone aktualnie prawe ramię odwróconej RGR, jednakże wzrost wartości franka w ostatnim czasie zakończony został z kolei również formacją RGR (gdzie także tworzone jest już prawe ramię), a ta z kolei kazałaby się spodziewać pojawienia korekty ostatniej przeceny złotego. Pozostaje zatem jedynie poczekać, aż rynek sam wybierze sobie drogę i wskaże dalszy kierunek zmian cen. O takowym sygnale świadczy może wybicie cen poza zakres 2.61 - 2.70.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama