Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 13 kwietnia 2005r., godz. 10:00 Złoty nadal silny Rynek krajowy

Publikacja: 13.04.2005 10:17

Wczorajsza sesja na rynku złotego rzeczywiście przyniosła przerwę w obserwowanym ponownie od początku kwietnia trendzie na umocnienie się naszej waluty, chociaż wczoraj po południu zrobiło się trochę nerwowo. Po publikacji danych o deficycie handlowym w USA gwałtownie na wartości zaczął zyskiwać na rynkach światowych dolar, co wpłynęło na osłabienie się walut rynków wschodzących (złotego, forinta i korony). U nas dodatkowo powróciły tzw. "polityczne strachy" po tym jak premier Belka dosyć jasno i radykalnie przedstawił swoją opinię odnośnie zapowiedzianego na najbliższy piątek sejmowego głosowania nad wotum nieufności dla ministra skarbu Jacka Sochy. Jego zdaniem rząd stanowi całość i ewentualne przegłosowanie przez parlament tego wniosku oznaczać będzie postawienie przez niego wniosku o wotum dla całego gabinetu. Takie ewentualne posunięcie można odebrać za pewien strategiczny ruch, a w zasadzie "straszak", jednak nie zmienia faktu, iż ryzyko polityczne mogłoby w najbliższych dniach wzrosnąć. To jest jednak mało prawdopodobne, mimo, że jeszcze wczoraj szef SLD, Józef Oleksy przyznał, że mogłoby to przyspieszyć termin wyborów, zwłaszcza, że w samym Sojuszu może zdarzyć się niejednolite głosowanie (może przewodniczący miał tu na myśli ostatnie wypowiedzi podkarpackiego barona SLD, Krzysztofa Martensa). Pomoc dla ministra Sochy zadeklarowali jednak wczoraj ludowcy (PSL), co powoduje, że szanse na niekorzystny rozwój wypadków na scenie politycznej w najbliższych dniach są nikłe. Niemniej jednak sprawa ta powróci jak przysłowiowy "bumerang" już 5 maja, a więc warto być na to przygotowanym. Dzisiaj rano marszałek Sejmu, Włodzimierz Cimoszewicz przyznał, że po rozmowach z członkami SLD uważa, że są szanse na czerwcowe wybory, gdyż część z nich może opowiedzieć się za rozwiązaniem Sejmu - tyle, że warto wziąć pod uwagę szanse na pozycje SLD i również po wczorajszym obrocie spraw PSL w nowym Sejmie (według najnowszego sondażu ludowcy by się w nim nie znaleźli).W krótkim terminie wczorajszy obrót spraw sprawił, że dzisiaj rano ponownie pojawił się wyraźny popyt na złotego i tak jak to pisaliśmy w ostatnich dniach są szanse, aby trend wzrostowy naszej waluty był kontynuowany.

Wczoraj Główny Urząd Statystyczny podał informacje o wysokości deficytu handlowego za pierwsze dwa miesiące tego roku (GUS podaje je później i to mimo publikacji NBP). Niemniej jednak faktem jest, że był on blisko o połowę niższy niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, co jest pozytywnym faktem, biorąc zwłaszcza fakt mocniejszej złotówki. Dzisiaj kluczową informacją będzie aukcja 10-letnich obligacji o wartości 2,2 mld zł, której wyniki poznamy w południe (nie powinno być problemów ze sprzedażą papierów), a jutro poznamy najważniejsze w tym tygodniu informacje, czyli marcową inflację.

Z technicznego punktu widzenia wczorajsze popołudniowe odreagowanie do góry nie doprowadziło do przełamania istotnych oporów dla EUR/PLN (4,0950-4,1000) i USD/PLN (3,18-3,19) i dzisiaj rynek gwałtownie ruszył na południe. Wyraźnie przełamane zostało wsparcie 4,0750-4,0800 na EUR/PLN i zmierzamy w kierunku 4,05-4,06. Niemniej jednak patrząc w dłuższej, ponad tygodniowej perspektywie, możliwa jest zniżka w okolice 4,02. Swoje wsparcie naruszył także USD/PLN (3,1430-3,1500), który dzisiaj rano był notowany nieco poniżej 3,14. Z drugiej jednak strony spadek USD/PLN w najbliższym czasie może być wolniejszy, a przyspieszyć dopiero w końcówce tygodnia (z racji zachowania się kursu EUR/USD). Pierwszym celem dla USD/PLN są okolice 3,12.

Rynek międzynarodowy

Wczorajsza sesja pokazała, że rollercoaster na rynkach światowych nadal trwa. Przed publikacją danych o deficycie handlowym USA za luty dolar był nieco słabszy, aby by jego publikacji o godz. 14:30 (mimo, że sumarycznie dane były gorsze od oczekiwań) gwałtownie zacząć zyskiwać na wartości. Według podanych danych w lutym "dziura w handlu" zwiększyła się do poziomu 61,04 mld USD, a dane styczniowe o 0,2 mld USD zrewNiemniej jednak od razu zwrócono uwagę na fakt spadku do najniższego od maja ubiegłego roku deficytu z Chinami, a także tego, że głównym winowajcą takiej, a nie innej figury jest droga ropa. (a ta ostatnio zaczęła tanieć). Pojawiły się także głosy, iż "czarne wizje" przedstawiały deficyt na poziomie 63-64 mld USD więc i tak było lepiej. Warto tu także wspomnieć o krążącej po części rynku dosyć dziwnej opinii w "dobrą moc Alana Greenspana" - czyli ekonomicznym językiem ujmując, w to, że podwyżki stóp procentowych w USA wszystko załatwią. Z tego też powodu tak istotne dla inwestorów były wczorajsze zapiski z marcowego posiedzenia FED. Okazało się jednak, że wprawdzie członkowie FOMC zauważają problem inflacji to jednak nie kwapią się to zwiększenia skali podwyżek (co najwyżej rozciągnięcia tego cyklu w czasie), a także zmiany formuły komunikatu w kwestii słowa "umiarkowane". Taki obrót spraw dla dosyć "jastrzębio" nastawionego wczoraj rynku wywołał odruch sprzedaży dolarów i kurs EUR/USD po spadku w okolice wsparć 1,2860-75 z okolic 1,3015 dosyć szybko powrócił powyżej figury 1,29. Dzisiaj nie mamy wiele danych, na uwagę zasługują jedynie dane o marcowej sprzedaży detalicznej w USA, które poznamy o godz. 14:30. Oczywiście jeżeli będą lepsze od oczekiwań (0,7 proc. i 0,5 proc. bez samochodów), to dolar nieco zyska na wartości. Niemniej jednak wydaje się, że inwestorzy będą pomału szykować się pod możliwe rozczarowujące dla dolara piątkowe dane o przepływach kapitałowych netto za luty.

Reklama
Reklama

Podsumowując, najbliższym oporem są okolice 1,2960, a wsparciem rejon figury 1,29 i później 1,2875. Niemniej jednak większe prawdopodobieństwo jest w tym, że wspomniany opór zostanie pokonany i zbliżymy się w okolice 1,30.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama