Takie bowiem sygnały jak druga z rzędu luka bessy świadczą o coraz większej sile podaży, w obliczu której trudno będzie wkrótce utrzymać powyższe ograniczenie. Po kolejnej mocnej przecenie w USA, podobnie jak w czwartek, należało liczyć się ze spadkowym otwarciem. W tej sytuacji nie było więc większych szans na utrzymanie wsparcia na 1948 pkt. i sesja zaczęła się luką bessy. Rynek znalazł się jednak w pobliżu znacznie mocniejszej bariery w strefie 1921-1923 pkt. i tuż powyżej popyt podjął walkę. Nie była ona wprawdzie zbyt aktywna, ale wystarczyła by utrzymać względną stabilizację. Krótko po rozpoczęciu kasowego, w ślad za indeksem, kontrakty ruszyły do góry, ale wzrost nie potrwał długo i po powrocie w okolice porannych minimów na rynku zapanował zupełny marazm. Kurs poruszał się w wąskim przedziale przy znikomym wolumenie. Większy ruch zapanował na godzinę przed końcem, kiedy po kolejnym teście górnej granicy wspomnianego wsparcia miała miejsce nieco większa zwyżka. Kurs wybił się z trendu bocznego i zakończył dziennym maksimum, ale nie zmieniło to nieciekawego obrazu sesji.
Pomimo obrony jednego z istotniejszych wsparć, jakie w przedziale 1921-1923 pkt. tworzą dna z drugiej połowy marca, piątkowa sesja nie daje powodu do optymizmu. Wręcz przeciwnie, takie elementy jak druga z rzędu luka bessy, tym razem w strefie 1933-1943 pkt., potwierdzają dominującą pozycję podaży i nie są najlepszym prognostykiem na najbliższe dni. Podobne wrażenie robi także układ wskaźników. Większość szybkich oscylatorów jest w obszarach wyprzedania, ale w obecnej sytuacji taki stan należałoby raczej traktować jako oznakę rosnącej siły spadków, a nie zapowiedź wyraźniejszego odbicia. Podobną wymowę mają MACD i ROC, które pogłębiają spadki po przebiciu poziomów sygnału. Biorąc pod uwagę powyższe elementy, przy aktualnych poziomach kursu prawdopodobne są kolejne testy powyższej bariery. Przebicie ostatecznie zakończy wzrostową korektę i będzie równoznaczne z powrotem do trendu spadkowego. W takim wypadku potencjał dla przeceny jest spory, gdyż następne mocne wsparcie znajduje się aktualnie dopiero na 1890 pkt. Po kolejnych mocnych spadkach w USA i Azji dzisiejsza sesja przyniesie zapewne dalsze osłabienie. Marcowe dna mogą nie wystarczyć, by powstrzymać zniżkę i o poprawę będzie trudno.