Powyższe dane nie wskazują na zwiększone ryzyko inflacji, wobec czego bezpośrednio po ich podaniu (14:45) kurs EUR/USD praktycznie na nie nie zareagował. Z innych danych warto zwrócić uwagę na zaskakujący spadek liczby rozpoczętych budów nowych domów (housing starts)w marcu br (-17.6%). Jakkolwiek ten ostatni wskaźnik ma niskie znaczenie dla wartości dolara, to jednak stanowi kolejny dowód na to, iż gospodarka amerykańska może znajdować się obecnie w fazie mocnego wyhamowania. Analogiczne obawy przyczyniły się do wyraźnego obsunięcia się rynku akcji w ubiegłym tygodniu.
Na krajowym rynku walutowym obserwujemy kolejny dzień osłabienia złotego. Kurs USD/PLN zanotował w ciągu dnia maksimum na poziomie 3.2385 i obecnie notowany jest w jego pobliżu. Tym samym systematycznie zbliża się do najwyższego w tym roku poziomu 3.26 i grozi jego przełamaniem. Natomiast kurs EUR/PLN nie miał dzisiaj problemu z ustanowieniem nowego tegorocznego maksimum na poziomie 4.2163, przełamując marcowy szczyt na wysokości 4,194. Polska waluta słabnie pomimo wzrostu kursu EUR/USD, który zazwyczaj sprzyjał jej aprecjacji. Komponentem przyczyniającym się w najwyższym stopniu do dynamicznego osłabienia złotego są nadal zawirowania polityczne w Europie Środkowo-Wschodniej (dymisja węgierskiego ministra finansów i kryzys rządowy w Czechach), które skutkują odpływem kapitału z całego regionu. Z pewnością nie pomaga także krajowej walucie niepewnośc polityczna związana ze zbliżającym się terminem złożenia dymisji przez premiera Marka Belkę.