Naszym zdaniem najbliższe dni nie przyniosą jeszcze zdecydowanego umocnienia złotego. Dopóki kwestie polityczne nie zostaną rozstrzygnięte i generalnie sytuacja na rynkach wscho-dzących się nie ustabilizuje to nie powinniśmy liczyć na duża aprecjację PLN. Ostatnie dymi-sje ministrów finansów Węgier i Litwy z pewnością nie przyczyniły się do wzrostu zaufania inwestorów do walut rynków wschodzących. W najbliższym czasie czeka nas natomiast silne zamieszanie na krajowej scenie politycznej. Mowa tu oczywiście o głosowaniu nad samoroz-wiązaniem Sejmu oraz o ewentualnej dymisji Marka Belki. Dlatego też wydaje się nam, że zanim uczestnicy rynku zdecydują się na wzmożone zakupy złotego (co naszym zdaniem po-zostaje kwestią czasu) to najpierw poczekają na rozstrzygnięcia polityczne. Dlatego też naj-bliższe dni mogą cechować się większą zmiennością kursów, co z pewnością nie sprzyja przedsiębiorcom wystawionym na ryzyko kursowe, ale daje pole do popisu dla spekulantów.

Zanim jednak dowiemy się czy nasz Sejm stać na samorozwiązanie, czeka nas jeszcze kilka istotnych wydarzeń ekonomicznych. Już na początku tygodnia poznamy dane o sprzedaży detalicznej. Powinny one pokazać jej niewielki spadek w ujęciu rocznym. Jeżeli te przewidy-wania się sprawdzą to będzie to kolejny argument za obniżką stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. I właśnie posiedzenie Rady będzie najważniejszym wydarzeniem tygo-dnia. Naszym zdaniem zdecyduje się ona na obniżkę stóp o 25 pkt. bazowych, co nie powinno mieć większego wpływu na rynek walutowy.

Aby uniknąć nadmiernego ryzyka, w nadchodzącym tygodniu importerzy powinni wykorzy-stywać spadki notowań EUR/PLN w okolice 4,1500 do bieżących zakupów euro. Uważamy, że sprzedaży wspólnej waluty będzie można jeszcze dokonać powyżej 4,20.