Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień przyniósł umocnienie dolara zarówno na rynku międzynarodowym, jak i względem krajowej waluty. Na rynku eurodolara nie pojawiły się jakieś przełomowe sygnały i nadal ceny zmagają się z poziomem dobrze znanej, 3-letniej linii trendu wzrostowego. Można założyć, że od jej losów zależy dalszy kierunek zmian cen na większości par powiązanych bezpośrednio i pośrednio z dolarem amerykańskim.

Publikacja: 29.04.2005 20:29

O wiele ciekawiej ostatnie dni przedstawiały się na rynku krajowej waluty, która bardzo dynamicznie traciła na wartości, przebijając zdecydowanie poziomy oporu, które zatrzymywały kupujących na przestrzeni ostatnich tygodni. Poprzez to wybicie posiadacze złotego zostali obecnie postawieni w bardzo niekorzystnej sytuacji, bowiem technicznie rynek otworzył sobie drogę do kontynuacji trendu spadku wartości złotego.

W ostatnich dniach mieliśmy kilka ciekawych danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych, z których najważniejszą była wstępna wartość dynamiki PKB za I kwartał. Publikacje z minionego tygodnia nie wpłynęły jednak zasadniczo na rynek amerykańskiej waluty, za to odnośnie wydarzeń makroekonomicznych to zdecydowanym hitem tygodnia na krajowym rynku była decyzja o podniesieniu stóp procentowych przez RPP o 50 punktów bazowych (prognozy mówiły raczej o wartości 25pb), przy jednoczesnej zmianie nastawianie w polityce monetarnej z łagodnego na neutralne. Odebrane zostało to jako sygnał zakończenia cyklu spadku ceny pieniądza, co tym samym przełożyło się na impuls osłabienia złotego, wspomaganego oczywiście drożejącym dolarem na rynku międzynarodowym.

Nadchodzący tydzień również zapowiada się ciekawie. Ponieważ jest to pierwszy tydzień nowego miesiąca, zatem oczy wszystkich inwestorów skierowane będą na najważniejsze, piątkowe dane, czyli raport z amerykańskiego rynku pracy (w tym najważniejsza zmiana zatrudnienia w sektorach pozarolniczych). Oprócz tych danych w poniedziałek zapoznamy się z wydatkami na konstrukcje budowlane oraz indeksem ISM w sektorze produkcyjnym. We wtorek opublikowany zostanie Raport Challengera (na temat planowanych zwolnień), zamówienia fabryczne oraz komunikat po posiedzeniu FOMC w sprawie decyzji dotyczącej dalszej polityki monetarnej. Przypominam, że we wtorek mamy również Święto Konstytucji 3. Maja i w związku z tym można się spodziewać ograniczonej aktywności na rynku krajowej waluty. W czwartek opublikowane zostaną cotygodniowe dane dotyczące ilości noworejestrowanych bezrobotnych, ale uwaga, ponieważ w tym tygodniu dane te mogą mieć zdecydowanie większą wagę, a to ze względu na to, że poprzedzają piątkowy, comiesięczny raport z rynku pracy. Oprócz tego raportu czeka nas jeszcze w piątkowy wieczór publikacja danych dotyczących kredytu konsumenckiego. Informacji sporo, zatem impulsów o charakterze fundamentalnym brakować nie powinno. Jeszcze ciekawiej przedstawia się jednak strona techniczna rynku.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Reklama
Reklama

Miniony tydzień stał pod znakiem umocnienia się dolara do euro. Przetestowane zostało ponownie najważniejsze wsparcie, czyli linia 3-letniego trendu wzrostowego, zlokalizowana nieco pod poziomem 1.29 i ponownie zdaje się ona spełniać swoje popytowe zadanie. Na razie zatem nadal za obowiązujący należy uznawać wariant kontynuacji trendu wzrostowego w średnim terminie, czyli spadku wartości dolara. Dopiero jej wyraźne sforsowanie, którego potwierdzeniem będzie zejście pod dołki z lutego przy 1.2730, świadczyłoby o zmianie trendu w długim terminie na spadkowy. Taka sytuacja przełożyłaby się również na kontynuację przeceny krajowej waluty względem pozostałych. Jeśli wsparcie udałoby się teraz ponownie wybronić, to powinniśmy być świadkami umocnienia euro przynajmniej do poziomu kwietniowych maksimów przy 1.3121, natomiast ich przekroczenie przekładałoby się na kontynuację wzrostu do poziomu kilkumiesięcznej linii trendu spadkowego, zlokalizowanej przy cenie 1.3350. Jest ona również górnym ograniczeniem formacji trójkąta symetrycznego i można założyć, że wybicie się z niego wyznaczy dalszy kierunek zmian cen, przy czym do momentu, gdy 3-letnia linia trendu się trzyma, nadal większe prawdopodobieństwo ma kontynuacja trendu, niż jego załamanie.USD/JPY

Dość ciekawie zachowywał się ostatnio rynek jena. Przez niemal cały tydzień mieliśmy do czynienia z dość delikatnym trendem umocnienia dolara, jednakże piątkowe popołudnie dynamicznie przeceniło tu amerykańską walutę. W krótkim terminie byki liczyły na utworzenie formacji podwójnego dna, jednakże wsparcia nie udało się utrzymać i poziom 105.46 został wyraźnie przekroczony. Co ważne, znajdowało się tam 61,8% zniesienie ostatniego wzrostu, a jego przebicie sugeruje teraz zniesienie trendu w całości, czyli deprecjacji dolara do poziomu marcowego dołka na 103.64. Jeśli spojrzeć na rynek pod kątem średniego terminu, to piątkowa przecena dolara doprowadziła do przebicia kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego, nad którą rynek wisiał kilka ostatnich dni. Jeśli marcowy dołek zostałby ty przekroczony, to liczyć należałoby się również ze spadkiem wartości dolara do poziomu styczniowego minimum, czyli ceny 101.67.

EUR/JPY

Mniej więcej analogiczna sytuacja miała miejsce na rynku eurojena. Przez większość tygodnia oscylacje przebiegały stosunkowo spokojnie, aczkolwiek na rzecz japońskiej waluty. Piątkowe popołudnie przyniosło już jednak zdecydowane przyspieszenie trendu. Nie udało się bykom utrzymać poziomu wsparcia na 136.30 przy średnioterminowej linii trendu wzrostowego, jak również 61,8% zniesieniu trendu wzrostu wartości euro, zapoczątkowanego z minimum z lutego. Jego dynamiczne przekroczenie sugeruje teraz spadek wartości euro do poziomu, skąd trend został zapoczątkowany, czyli 133.60. Widać zatem, że obecne zachowanie rynku to nie tylko reakcja na oscylacje eurodolara, ale faktyczny popyt na japońską walutę.

GBP/USD

Ostatnie oscylacje niestety nadal nie rozwiązują kwestii dalszego kierunku zmian cen na funcie względem dolara. Kurs oscyluje to cały czas pod kilkumiesięczną linią trendu spadkowego i w piątek mieliśmy kolejną próbę jej sforsowania. Linia ta jest jeszcze górnym ograniczeniem formacji trójkąta, a jego pojawienie się poprzedza dynamiczny wzrost cen (przecena dolara), a zatem spodziewać należałoby się kontynuacji tego trendu, jednakże warunkiem byłoby wybicie z trójkąta górą (co na rynku eurodolara wyrazi się obroną 3-letniej linii trendu wzrostowego). Jeśli jednak dolar zacząłby ponownie zyskiwać na wartości, to liczyć należałoby się ze skierowaniem rynku do dolnego ograniczenia wspomnianego trójkąta, które zlokalizowane jest aktualnie przy cenie 1.8650. Nieco wyżej wsparcia doszukiwałbym się jeszcze przy przyspieszonej linii trendu wzrostowego, która wyznaczona jest teraz na poziomie 1.88.

Reklama
Reklama

USD/CHF

Również bez zmian pozostaje średnioterminowa sytuacja na rynku dolara do franka. Tutaj głównym poziomem oporu jest 1,5-roczna linia trendu spadkowego, która została w kwietniu nieznacznie naruszona. Dopiero jej wyraźne sforsowanie miałoby szansę przełożyć się na jakieś poważniejsze sygnały kupna amerykańskiej waluty w średnim terminie. Byłby to zresztą sygnał analogiczny do przebicia 3-letniej linii trendu wzrostowego na eurodolarze. Samo przekroczenie poziomu 1.2050 warto jednak jeszcze przefiltrować poprzez poziom chociażby kwietniowego wierzchołka, który wyznaczony został przy poziomie 1.2191. Nieco wyżej istotny będzie również poziom 1.2260, czyli wierzchołek z lutego, który wypadł również na pokrywających się ze sobą zniesieniach 50% i 61,8% poprzednich fal spadkowych. Jeśli jednak przewagę zyskaliby ponownie sprzedający dolara (obrona linii trendu na eurodolarze), to liczyć należałoby się z umocnieniem szwajcarskiej waluty do poziomu kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego (1.16), natomiast jej przekroczenie kazałoby się spodziewać testu marcowego dołka, wyznaczonego przy 1.1480.

Rynek krajowy

USD/PLN

Miniony tydzień stał zdecydowanie pod znakiem wzrostu wartości dolara względem złotego. Patrząc na rynek ze średnioterminowej perspektywy kupujący w ostatnich dniach wygenerowali bardzo poważny sygnał kupna.

Przekroczone zostały marcowego maksima, jednakże ważniejszym wydaje się być wybicie z około miesięcznej formacji trójkąta, która stanowiła tu również formację chorągiewki. Zasięg z niej wynikający powinien doprowadzić ceny do poziomy ok. 3.60, gdzie nota bene znajduje się ostatnie, 61,8% zniesienie rocznego trendu spadkowego. Pierwszym, średnioterminowym sygnałem, który podważałby ten optymistyczny dla posiadaczy dolara scenariusz, byłby spadek pod poziom styczniowego wierzchołka na 3.19. Najbliższego oporu spodziewać należy się na poziomie dołka z grudnia 1998r., który pokrywa się również z poziomem 38,2% zniesienia rocznego trendu spadkowego i jest zlokalizowany przy cenie ok. 3.35.

Reklama
Reklama

EUR/PLN

Równie ciekawy tydzień mają za sobą inwestorzy z rynku eurozłotego. Tutaj również krajowa waluta dynamicznie straciła na wartości, generując tym samym sygnały sprzedaży złotego. Takim sygnałem o średnioterminowych konsekwencjach było przebicie linii szyi formacji odwróconej RGR. Zasięg z niej wynikający powinien teraz pogłębić korektę do poziomu 4.53, czyli jej 61,8% zniesienia (analogicznie, jak na dolarze względem złotego). Jeśli jednak rynek by się cofnął, to pierwszym sygnałem, który powinien zaniepokoić posiadaczy europejskiej waluty byłoby przejście poziomu wspomnianej linii szyi, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 4.22. Nieco bardziej krótkoterminowymi sygnałami słabości będzie także pokonanie linii trendu wzrostowego na 4.1650 oraz linii przyspieszonej, która aktualnie zlokalizowana jest na poziomie 4.2330.

PLN BASKET

Na koszyku względem złotego również mieliśmy do czynienia z silnym wybiciem. Tutaj głównym, podażowym poziomem był 3.7250, z którym byki zmagały się już kilkukrotnie od grudnia. Po jego pokonaniu przyłączyli się nowi kupujący i w efekcie mamy silną przecenę krajowej waluty. Aktualnie rynek znalazł się już przy poziomie ok. 3.80, czyli 38,2% zniesieniu całego, rocznego trendu aprecjacji złotego. Jego przebicie kazałoby się spodziewać pogłębienia korekty do kolejnego, 50% zniesienia na 3.9150. Warto jednak zwrócić uwagę, że w przypadku relacji koszyka do złotego, podobnie jak na eurozłotym, również doszło do realizacji formacji odwróconej RGR, z zasięgiem do 61,8% zniesienia (4.04) trendu spadkowego w średnim terminie. Aktualnie pierwszym, niepokojącym sygnałem, który miałby szanse zagrozić kontynuacji ostatniego wybicia, byłoby ponowne zejście wartości koszyka pod poziom 3.7250, który do tej pory skutecznie zatrzymywał popyt. W razie korekty powinien się okazać równie skutecznym wsparciem.

GBP/PLN

Reklama
Reklama

Kupującym funta udało się ostatnio wyraźnie przekroczyć poziom oporu przy 6.15. Przełożyło się to na wyraźny wzrost wartości brytyjskiej waluty względem złotego, który dotarł pod koniec tygodnia do okolic 3.35. Warto zauważyć, że w przypadku tej pary, krajowa waluta jest tu szczególnie słaba, niż ma to miejsce na innych parach. Tutaj już zostało wyraźnie przebite 38,2% zniesienie całego trendu spadkowego. Kolejną, podażową barierą jest teraz 50% zniesienie, które zlokalizowane jest przy cenie 6.50. Zagrożeniem dla aktualnej tendencji byłoby ponownie zejście cen pod poziom 6.15.

CHF/PLN

Jeszcze silniejszy trend deprecjacji złotego widoczny jest na franku szwajcarskim. Tutaj kluczem do sukcesu było niedawne złamanie bariery 2.70, gdzie wyznaczyć można było również linię szyi formacji odwróconej RGR, która ma aktualnie za zadanie odwrócić trend spadkowy na wzrostowy. Obecnie zniesione zostało już niemal 50% poprzedniego, rocznego trendu umocnienia złotego. Zasięg wynikający z formacji winien doprowadzić do okolic 2.90, czyli ostatniego, 61,8% zniesienia.

Po drodze oporu spodziewać należałoby się jeszcze przy sierpniowym maksimum, które znajduje się przy cenie 2.8560. Tutaj zatem posiadacze krajowej waluty również nie mają najlepszych perspektyw. Sygnałem byczych problemów będzie zejście cen pod poziom przebitego oporu na 2.70. Jego popytowe znaczenie wspierane jest teraz również przez kilkutygodniową linię trendu wzrostowego. Można aktualnie założyć, że do tego miejsca posiadacze franka mogą czuć się bezpieczni.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama