Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień na rynku międzynarodowym stanowił głównie wyczekiwanie na piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Widoczne to było po zachowaniu eurodolara, który oscylował przez większość czasu w dość skromnym zakresie wahań. Piątkowe dane okazały się dużo lepsze od oczekiwań, co znalazło swoje przełożenie w dynamicznym umocnieniu dolara względem większości walut.

Publikacja: 06.05.2005 18:26

Ostatnie dni ciekawie upłynęły za to na rynku krajowej waluty. Tutaj złoty w bardzo szybkim tempie odrabiał wcześniejsze straty, negując tym samym wygenerowane wcześniej sygnały sprzedaży. Umocnienie złotego zostało przerwane dopiero piątkowym popołudniem, dzięki umocnieniu się dolara po publikacjach. Nadchodzący tydzień może nie będzie obfitował w tak ważne informacje makroekonomiczne, jednakże na kilka rzeczy sugerowałbym zwrócić uwagę. Pierwsze dwa dni to niestety makroekonomiczna pustka, jednakże w środę zapoznamy się z danymi o amerykańskim deficycie handlowym (za marzec) i budżetowym (za kwiecień). W czwartek podane zostaną informacje na temat sprzedaży detalicznej w kwietniu, jak również tradycyjnie cotygodniowe dane o ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych (tym razem dane miały będą już nieco ograniczone znaczenie, bowiem nie poprzedzają one tym razem miesięcznego raportu z rynku pracy). Piątek zakończymy publikacjami indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan oraz nieco mniej ważnym poziomie cen w imporcie i eksporcie, a także zapasach firm. Najważniejsza pod względem publikacji będzie zatem środa. Proponuję teraz przyjrzeć się sytuacji technicznej rynku, a nie da się ukryć, że wiele się tu zmieniło (zwłaszcza na rynku złotego).

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Miniony tydzień na rynku eurodolara, jak również na większości pozostałych, stał pod znakiem wyczekiwania na piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy, które mają w zwyczaju wstrząsnąć rynkami dość mocno. To wyczekiwanie przerodziło się w konsolidację w dość niewielkim zakresie, która przybrała postać formacji RGR. Jej realizacja (spadek pod poziom linii szyi) doprowadziła do dynamicznego umocnienia dolara. Rynek w piątkowe popołudnie znalazł się w okolicy 3-tygodniowej linii trendu wzrostowego, znajdującej się przy cenie ok. 1.2850. Jest ona również dolnym ograniczenie wzrostowego kanału. Jeśli wsparcia nie udałoby się utrzymać, to liczyć należałoby się z kontynuacją wzrostu wartości dolara do poziomu kwietniowego minimum, które wyznaczone zostało przy cenie 1.2766. Nieco kłopotliwa zaczyna się tu jednak robić sytuacja techniczna w średnim terminie. Otóż rynek niespecjalnie reaguje na obecność 3-letniej linii trendu wzrostowego. Już w kwietniu została ona wyraźnie naruszona. Gdyby jej poziom pozostawić bez zmian, można już mówić o zakończeniu tygodnia pod jej poziomem. Przy założeniu skorygowania jej o kwietniowe dołki, okolice 1.2850 są okolicami właśnie tej linii. Tak, czy inaczej, siła popytu na europejską walutę nie jest tu zbyt duża i mimo usilnych prób, nie udaje się kupującym oddalić trwale cen od wsparcia. Jeśli zatem poziom wsparcia (1.2850) zostałby przekroczony, to powinno się to przełożyć na kontynuację umocnienia dolara, a także byłoby to tożsame z wygenerowanie długoterminowego sygnału kupna amerykańskiej waluty. Nieco niżej wsparcia znajdują się jeszcze przy 1.2790 oraz 1.2730. Przekroczenie tej ostatniej, popytowej bariery stanowiłoby potwierdzenie przebicia 3-letniej linii trendu (filtr sygnału kupna dolara). Wówczas rynek powinien się skierować przynajmniej w stronę kolejnej linii trendu wzrostowego, opartej o zeszłoroczne minima, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 1.26.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Piątkowe, popołudniowe umocnienie dolara znalazło również swoje odzwierciedlenie względem jena. Przekroczona została tu kilkutygodniowa linia trendu spadkowego, natomiast siła, z jaką doszło do jej przebicia każe uznać ten sygnał za istotny. Warto również wspomnieć, że linię tę uważać należało za istotną, ze względu na wielokrotne zatrzymywanie się na jej poziomie popytu na dolara. Jej przebicie sugeruje zatem, że możemy mieć teraz do czynienia z pojawieniem się korekty ostatniej tendencji. O możliwości wzrostowego odreagowania świadczą chociażby środowa i czwartkowa świeca, gdzie widoczne są już wyraźne, dolne cienie, testujące ostatnie, 61,8% zniesienie trendu wzrostowego, licząc od dołka z połowy stycznia. Dopiero przebicie ostatnich minimów (104.19) kazałoby się spodziewać kontynuacji wzrostu wartości jena względem dolara. Warto również zauważyć, że aktualny wzrost wartości dolara może tu stanowić ruch korekcyjny po ostatnim wybiciu się pod linię trendu wzrostowego, która stanowiła również dolne ograniczenie kanału wzrostowego. Taki ruch powrotny miałby szansę dotrzeć do okolic oporu zlokalizowanego przy cenie 105.50.

EUR/JPY

Ostatnie dni na rynku eurojena były stosunkowo spokojne. Mieliśmy tu do czynienia z konsolidacją w wąskim zakresie. Rynek wyraźnie czekał na jakiś bardziej wyraźny impuls i ten nadszedł za sprawą piątkowego raportu. Początkowa reakcja przyniosła umocnienie euro, jednakże po chwili, zamiast reagować wprost proporcjonalnie do zmian na dolarze do jena, reakcja pojawiła się na osłabienie euro względem dolara i tym samym europejska waluta straciła również względem jena. Chwilowe wyhamowanie spadków ma tu miejsce dokładnie na wsparciu przy poziomie poniedziałkowego dołka, który znajduje się przy cenie ok. 134.60. Jeśli udałoby się sprzedającym euro sprowadzić kurs wyraźnie niżej, to liczyć należałoby się z umocnieniem jena do poziomu kolejnego wsparcia, czyli poziomu minimum z lutego na 133.59. Warto jednak zwrócić uwagę na sytuację w średnim terminie. Otóż pierwszą reakcją po piątkowej publikacji było umocnienie euro, które jednak zatrzymało się na przebitym wcześniej zniesieniu 61,8% fali wzrostowej styczeń - marzec, jak również na przekroczonej w zeszły piątek, średnioterminowej linii trendu wzrostowego. Stanowiło to zatem ruch powrotny i tym samym kazałoby się spodziewać zniesienia całego ruchu, czyli spadku do poziomu styczniowego minimum w okolicy 133.00.

GBP/USD

Nieco mało klarowna sytuacja ma miejsce na funcie brytyjskim. Tutaj oczywiście również doskonale widoczne jest umocnienie dolara z końcówki tygodnia. Problemem jest natomiast sytuacja średnioterminowa. O ile eurodolar wisi właśnie na 3-letniej linii trendu wzrostowego i niejako ważą się jego losy w długim terminie, o tyle sytuacja funta względem amerykańskiej waluty nie jest już tak jednoznaczna. W średnim terminie utworzona została bowiem formacja trójkąta symetrycznego. Niedawno doszło tu do odbicia się od jej górnego ograniczenia, co winno się teraz przełożyć na umocnienie amerykańskiej waluty do poziomu ograniczenia dolnego, które znajduje się przy cenie 1.8680. Niedźwiedzie będą musiały się jednak jeszcze rozprawić z poziomem kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie ok. 1.8850. Warto jednak zauważyć, że pojawienie się wspomnianej formacji trójkąta wcale nie sprzyja tu posiadaczom dolara, bowiem docelowo należałoby się spodziewać wybicia z niej górą (poprzedzona jest wyraźnym trendem wzrostowym). Krótkoterminowo rynek wydawałby się zatem zgrany z eurodolarem (przy założeniu przekroczenia wsparcia na 1.2850) i spodziewać można by się było wzrostu wartości amerykańskiej waluty. W średnim terminie już ta sytuacja nie jest wcale jednoznaczna i można założyć, że któryś rynek się myli, co mogłoby przełożyć się np. na wybicie funta dołem z formacji trójkąta. Wówczas podaż zyskałaby kolejny argument do sprzedaży brytyjskiej waluty. O dalszym kierunku w średnim terminie zadecyduje zatem wybicie się z trójkąta, czyli poza zakres 1.8670 - 1.9140.

USD/CHF

Reklama
Reklama

W piątkowym, porannym komentarzu zasugerowałem, aby uważać na górne ograniczenie wzrostowego kanału, na wypadek korzystnych dla dolara danych, w którym kurs amerykańskiej waluty względem franka porusza się od niemal 3 tygodni. Faktycznie ceny doszły niemal jednym ruchem do górnego ograniczenia formacji. Jest ona zatem nadal aktualna, co nie zmienia faktu, że jej wymowa jest tu w dalszym ciągu negatywna, czyli bardziej prawdopodobne jest wybicie z niej dołem (przecena dolara). Aktualnie zakres kanału to 1.1930 - 1.2070. Sytuacja zmieniłaby się dopiero po wybiciu ponad ograniczenie górne. Dla takiego rozwiązania można się tu doszukiwać impulsu ze strony przekroczenia ostatniego, 61,8% zniesienie ostatniego spadku, co w tym układzie sugerowałoby zniesienie całego spadku, zapoczątkowanego z kwietniowego maksimum przy cenie 1.2192. Aktualne wahania ciekawie prezentują się w średnioterminowej perspektywie. Otóż są one nieco podobne do zachowania eurodolara. Tutaj rynek zmaga się z 1,5 - roczną linią trendu spadkowego, która również w kwietniu została lekko naruszona (spadek jej wiarygodności). Tydzień kończymy właśnie w jej okolicach, zatem istotne będą zmiany cen w najbliższych dniach, bowiem otrzymamy wówczas potwierdzenie przełamania, bądź obrony oporu. Pomocna może się tu zatem okazać krótkoterminowa sytuacja w zakresie wspomnianego kanału i losy jego górnego ograniczenia. Odbicie i osłabienie dolara będzie wówczas tożsame z wybronieniem średnioterminowej linii trendu spadkowego, natomiast wybicie się z kanału górą winno przełożyć się na test kwietniowego wierzchołka, a to już stanowiłoby sygnał, że średnioterminowa bariera została złamana i również na tej parze dolar zaczyna zyskiwać przewagę na nieco większą skalę.

Rynek krajowy

USD/PLN

Miniony tydzień był zdecydowanie pomyślny dla posiadaczy krajowej waluty. Dolar potaniał z poziomu 3.3350 o ok. 12 groszy. W okolicach 3.21 kończymy zatem tydzień. Na dziennym wykresie mamy do czynienia z ciekawą sytuacją. Niedawne osłabienie krajowej waluty zawdzięczaliśmy tu wybiciu się z formacji trójkąta, co stanowiło również formację chorągiewki. Problem z dalszym wzrostem pojawił się jednak w okolicy 3.3350 i zasięg wybicia wynikający z formacji nie został zrealizowany, a zamiast tego złoty zaczął się dynamicznie umacniać. Warto jednak zauważyć, że jeśli od dolnego ograniczenia wspomnianego trójkąta wykreślimy linię równoległą, to utworzony zostanie kanał wzrostowy, który w tym układzie w zdecydowany sposób zmienia dalsze perspektywy rynku. Jego pojawienie się w trendzie wzrostowym sugerowałoby wybicie się dołem i dalsze umocnienie krajowej waluty. Warto jednak zauważyć, że piątkowe zejście pod poziom 3.20 stanowiło już naruszenie ograniczenia formacji, jednakże dynamiczne umocnienie dolara po danych z amerykańskiego rynku pracy przełożyło się również na wzrost wartości dolara względem krajowej waluty, a tym samym na oddalenie cen od wsparcia. Wzrostowy kanał jest tu zatem nadal aktualny i jeśli dolar pozostawałby nadal silny na rynku międzynarodowym, to możemy obserwować korekcyjne umocnienie amerykańskiej waluty również względem naszej. Póki jednak ceny nie wybiją się zdecydowanie górą (na co są mniejsze szanse) ze wspomnianego kanału (3.35), to kontynuacja trendu wzrostowego stała będzie pod sporym znakiem zapytania i nad rynkiem ciążyć będzie widmo korekty ostatniej, wzrostowej fali.

EUR/PLN

Z równie kłopotliwą sytuacją mają do czynienia posiadacze euro. O ile zeszły tydzień kończyliśmy wybiciem ponad linię szyi średnioterminowej, odwróconej formacji RGR, o tyle ten tydzień całkowicie zanegował wariant kontynuacji trendu deprecjacji złotego. Rynek wyraźnie cofnął się pod wcześniej przebity opór przy ok. 4.23. Pułapki jak wiadomo zwykle lubią się mścić i nie inaczej było w tym wypadku. Zanegowanie wybicia przełożyło się na dynamiczne umocnienie złotego i w efekcie tydzień kończymy już w okolicach 4.13. W przypadku dalszego spadku wartości euro, kolejnego wsparcia doszukiwałbym się przy cenie 4.04 - 4.05. Przebicie tej bariery przekreślałoby już w znacznym stopniu możliwość kontynuacji dalszego wzrostu ceny euro. Oporem pozostaje teraz ostatni wierzchołek, czyli 4.30 i dopiero jego przebicie kazałoby się spodziewać oddalenia negatywnego, krótkoterminowego sentymentu do europejskiej waluty.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

W dość ciekawej sytuacji jest obecnie koszyk względem krajowej waluty. Oczywiście krótkoterminowo przewaga posiadaczy złotego jest tu również widoczna. Przełamana została w tym tygodniu 2-miesięczna linia trendu wzrostowego, czemu w dużej mierze zawdzięczamy ostatnie spadki wartości koszyka. Interesująco sytuacja przedstawia się tu jednak, jeśli spojrzymy na zniesienia. Otóż w średnim terminie, ostatnie osłabienie krajowej waluty zatrzymało się w okolicach 3.80, czyli na 38,2% zniesieniu całego, rocznego trendu spadkowego, skąd mamy dynamiczne odbicie. Sugeruje to zatem nadal dobrą kondycję krajowej waluty i możliwość skierowania się teraz rynku w stronę minimów całego trendu i próbę ich przełamania. Warto jednak zauważyć, że umocnienie złotego z ostatnich dni zatrzymało się w piątek również na 38,2% zniesieniu, ale tym razem ostatnich wzrostów z dwóch miesięcy. Mamy zatem krótkoterminowy pat, choć oczywiście trend wyższego rzędu uważać należy za ważniejszy, a ten jest przecież spadkowy. Jeśli jednak cena 3.65, w której okolicach wyznaczone zostało piątkowe minimum nie zostałaby trwale przekroczona, to liczyć należałoby się z możliwością wykreślenia korekty spadku z tego tygodnia, co z kolei miałoby szansę przełożyć się na spadek wartości złotego. Aby jednak myśleć o kontynuacji ostatniego trendu, przełamana musiałaby zostać bariera 3.80 na koszyku, ale od tego poziomu podaż zdołała dość wyraźnie oddalić rynek i ciężko się będzie teraz kupującym szybko wspiąć w te okolice.

GBP/PLN

Złoty w minionych dniach zyskał również względem funta brytyjskiego. Przełamane zostały tutaj 3 linie trendów wzrostowych, co jest wyraźnym sygnałem przewagi posiadaczy krajowej waluty. W piątek nie udało się również utrzymać wsparcia przy 6.07, gdzie zlokalizowane było dolne ograniczenie niedawnego kanału wzrostowego, jak również marcowy wierzchołek oraz 38,2% zniesienie ostatniego trendu deprecjacji złotego. Spadek został wyhamowany nieznacznie niżej, czyli przy 6.03. W takiej sytuacji można się spodziewać dalszego umocnienia złotego w krótkim terminie, natomiast nieco bardziej istotnego wsparcia doszukiwałbym się dopiero przy 5.95, czyli na poziomie styczniowego wierzchołka. Warto jednak zauważyć, że w przypadku zakończenia piątkowych notowań w okolicach 6.07, powstałby młot, co zwykle sugeruje wyczerpanie trendu spadkowego i każe się spodziewać przynajmniej jakieś korekty.

CHF/PLN

Reklama
Reklama

Na wartości względem złotego stracił również wyraźnie frank szwajcarski. Nie udało się kupującym przekroczyć ceny 2.80 i z jej poziomu obserwowaliśmy dynamiczny odwrót. Tutaj również nie udało się kupującym kontynuować wzrostu wartości franka, wynikającego chociażby z realizacji formacji odwróconej RGR. Spadek z tego tygodnia zatrzymał się w piątek na 50% zniesieniu ostatniej fali przeceny złotego, które zlokalizowane jest w okolicach 2.65. Poziom ten stanowi teraz wparcie. Warto również zauważyć, że dołek wyznaczony został niemal dokładnie na wsparciu w postaci krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, którą można było niedawno uważać również za dolne ograniczenie wzrostowego kanału. Jego poziom jest tu zatem nadal obowiązujący, a wsparcie zyskało jeszcze na znaczeniu. Dopiero wyraźne zejście pod 2.65 przybliżyłoby możliwość zniesienia całego trendu wzrostowego, czyli umocnienia złotego do marcowego minimum, które zlokalizowane jest przy cenie 2.4924. Wcześniej jednak podaż będzie musiała się jednak jeszcze przeprawić przez ostatnie, 61,8% zniesienie zlokalizowane przy 2.61.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama