W dalszym ciągu rynek tkwi w wąskim przedziale pomiędzy najbliższymi wsparciami oraz oporami i dopiero przebicie któregoś z nich może pokazać kierunek ruchu. W dalszym ciągu dominującą stroną pozostaje jednak podaż, a więc w przypadku wzrostowego odbicia można liczyć najwyżej na korekcyjne odreagowanie. Początek wypadł na minusie, ale w pierwszej godzinie kurs oscylował w okolicach otwarcia, a wsparciem było wtorkowe zamknięcie na 1816 pkt. Indeks zaczął na minusie, co dało impuls do wybicia dołem ze stabilizacji i przyniosło test ważnego wsparcia na wysokości 1813 pkt. Jego naruszenie spotkało się z aktywniejszą reakcją popytu, który przystąpił do odrabiania strat i wyciągnął kurs w okolice porannego maksimum. W jego rejonie nastąpił zwrot i i przed południem spadek sięgnął poziomu 1811 pkt., który pomimo trwających ponad godzinę testów stał się wystarczającą zaporą dla podaży. W efekcie na początku drugiej połowy sesji stało się to impulsem dla kolejnego ruchu wzrostowego. Byki bez problemu uporały się z wcześniejszymi szczytami i przystąpiły do ataku na poprzednie zamknięcie. Naruszenie było mocne, ale spotkało się z aktywną obroną. Rynek powrócił na minus, ale choć w końcówce nastąpił nieco większy spadek, to jednak nie zmienił on sytuacji.
Obraz rynku nie uległ większym zmianom. W dalszym ciągu tkwi on w wąskim przedziale wyznaczonym przez najbliższe wsparcia i opory. Do czasu jednoznacznego przebicia któregoś z nich trudno mówić o mocniejszych sygnałach sugerujących kierunek ruchu. Z dołu ograniczeniem jest minimum ze stycznia na 1813 pkt. oraz niewielka luka hossy z października w przedziale 1802-1806 pkt. Bariery podażowe tworzą z kolei przełamane dno z końca kwietnia na 1836 pkt. oraz połowa wtorkowej świecy na poziomie 1843 pkt. Znacznie silniejsze w tym zestawieniu są opory, tym bardziej, że ich znaczenie wzmacnia przebiegająca aktualnie na 1849 pkt. przyspieszona linia spadków z połowy kwietnia. Ze strefy wyprzedania wybił się Stochastic tworząc przy okazji pozytywną dywergencję, ale wagę tych wskazań obniża jednoczesne zanegowanie sygnału na CCI. ROC znów zaczyna odbijać do góry, jednak MACD pomimo zmniejszenia tempa spadków ciągle osuwa się poniżej średniej. W obrębie stabilizacji możliwy jest test górnej granicy, a nawet wybicie górą, jednak w takim wariancie można liczyć najwyżej na przejściową korektę spadków. Na początku dzisiejszej sesji możliwe jest osłabienie, ale w okolicach wspomnianych wsparć atmosfera powinna się uspokoić. W trakcie dnia może też dojść do odbicia, ale nie będzie ono raczej zbyt duże.
Bieżące poziomy - FW20M5
Wsparcia - 1813, 1807, 1802
Oporu - 1835, 1843, 1849