Piątkowa sesja przyniosła osłabienie się złotego, która to tendencja była dzisiaj kontynuowana. Po godz. 9:00 za jedno euro płacono 4,21 zł, a za dolara 3,34 zł. Rynek nie otrzymał wielu informacji. O godz. 16:00 Główny Urząd Statystyczny podał, że zrewidował do góry dane o zeszłorocznym wzroście gospodarczym. I tak wzrost PKB wyniósł 5,4 proc. wobec 5,3 proc. podawanych wcześniej, a wzrost nakładów brutto na środki trwałe wyniósł 5,3 proc. wobec 5,1 proc. Informacje przedstawił także Narodowy Bank Polski - w kwietniu podaż pieniądza M3 wzrosła o 1,5 proc. w relacji do marca i wyniosła 386,1 mld zł. Dla inwestorów są to jednak dane historyczne, lub nie aż tak istotne. Większe znaczenie mogły mieć opublikowane w piątek przez francuski ośrodek TNS-Sofres wyniki sondażu, które pokazały, że liczba zwolenników traktatu we Francji zwiększyła się do 52 proc. Warto zaznaczyć, że w połowie kwietnia ten sam sondaż ukazywał inną, niekorzystną relację (45proc./55 proc.). To może dobrze wróżyć końcówce maja, chociaż przewaga zwolenników mieści się w granicach błędu statystycznego. Na rynek napłynęły także informacje świadczące o tym, że ewentualne odrzucenie traktatu konstytucyjnego nie doprowadzi do obniżenia ratingów dla nowych krajów członkowskich (tak uważają Fitch i Moody?s), ani do opóźnienia harmonogramu przyjęcia przez nie wspólnej waluty (czwartkowa ankieta Reutera).
W krótkiej perspektywie kluczowy wpływ na rynek złotego mają jednak notowania dolara na rynkach światowych, który ostatnio gwałtownie się umacnia. To sprawia, że waluty krajów wschodzących tracą na wartości. Patrząc na rynek EUR/USD widać, że zatrzymania spadków euro można spodziewać się dopiero w okolicach 1,2450-1,2500. W takiej sytuacji złoty mógłby jeszcze tracić na wartości. Dzisiaj uwaga inwestorów skupi się na publikowanych o godz. 16:00 danych o inflacji za kwiecień, która wg. prognoz ma wynieść 2,9 proc. wobec 3,4 proc. w marcu. Naszym zdaniem figura może być jednak nieco wyższa i ukształtować się w granicach 3,1 proc.
Z technicznego punktu widzenia: Na EUR/PLN obserwujemy szybsze niż zakładano rozwinięcie się nowej fali wzrostowej, co potwierdziło pokonanie okolic 4,1950-4,20 dzisiaj rano, które stały się teraz wsparciem. Najbliższe opory można zlokalizować w okolicach 4,22-4,23. W perspektywie kolejnych dni kluczowe będzie zachowanie się notowań w okolicach 4,24-4,25. Z kolei na USD/PLN doszło do pokonania ostatniego szczytu w okolicach 3,33, a zwyżka uległa gwałtownemu przyspieszeniu. Najbliższym oporem są okolice 3,36-3,38, a wsparciami rejon 3,32. Patrząc na EUR/USD wydaje się, że górne poziomy powinny zostać przetestowane w najbliższych dniach.
Rynek międzynarodowy:
Piątkowa sesja przyniosła dalsze umocnienie się dolara w relacji do pozostałych walut i ruch ten był kontynuowany także dzisiaj rano. Na parze EUR/USD ustanowiliśmy nowe, lokalne minimum na poziomie 1,2584. Nadal kupującymi są banki azjatyckie i amerykańskie dla których gospodarka amerykańska ma się coraz lepiej (w porównaniu z europejską, czy japońską).