Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 18.05.2005 08:57

Do połowy sesji wydawało się, że będzie to jedynie korekta wzrostu z dnia

poprzedniego. Jednak ostatnie dwie godziny notowań zmieniły zupełnie obraz

sesji. Indeksy zakończyły dzień notując nowe maksima sesji. Nastroje

poprawiły się zdecydowanie. Powód? Powodem tego końcowego optymizmu była

decyzja rządu o wywieraniu większej presji na Chiny, by te szybciej

Reklama
Reklama

zdecydowały się na upłynnienie yuana. Ma to w zamierzeniu pomóc amerykańskim

producentom w walce konkurencyjnej z Chinami. Na ile te naciski będą

skuteczne, dowiemy się znacznie później. Inwestorom wystarczyły same

zapowiedzi takich działań.

Za powód wzrostów podaje się także dobre wyniki Home Depot. Wyniki

faktycznie pozytywnie zaskoczyły rynek, ale przecież podane zostały do

Reklama
Reklama

publicznej wiadomości jeszcze przed sesją, która wcale dobrze się nie

zaczęła. Pamiętając wymowę publikowanych wczoraj danych makro można było

raczej oczekiwać pogorszenia nastrojów. Liczba nowych budów wprawdzie

wzrosła, ale poprawa była znacznie mniejsza od poprzedniego spadku. Ceny

producentów wzrosły szybciej od oczekiwań, co z pewnością jest czynnikiem

uprawdopodabniającym dalsze podwyżki stóp procentowych. Dwuznaczną wymowę ma

Reklama
Reklama

za to niższa od prognoz dynamika produkcji przemysłowej. Fakt jej spadku

powinien raczej martwić, ale z drugiej strony jest to czynnik przeciw

przedłużaniu się sekwencji podwyżek. To jest właśnie dylemat, o którym

wspominamy tu już od jakiegoś czasu. Przy podejmowaniu kolejnych decyzji

FOMC będzie musiał uporać się z problemem istniejącej presji cenowej oraz

Reklama
Reklama

wygasającym wzrostem gospodarczym. O wspomnianych napięciach inflacyjnych

dowiemy się więcej już dziś, gdy poznamy wskaźnik cen towarów konsumpcyjnych

w USA. Dane opublikowane zostaną o 14:30. Prognozuje się, że ceny wzrosły o

0,4%, a nie licząc cen żywności i energii wzrost ma wynieść 0,2%.

Wczorajsza dobra końcówka notowań w USA z pewnością powiększy obóz byków na

Reklama
Reklama

początku naszej sesji. Nasz końcowy wzrost ma sporą szansę na kontynuację.

Pytanie, jak długo to potrwa? Wczorajsze zejście do styczniowego dołka i

późniejszy wzrost ponownie rozbudził nadzieje popytu. Stąd dobra końcówka.

Ja nadal będę powtarzał, że kupno w tej chwili jest działaniem wysoce

ryzykownym. Oczywiście może zakończyć się sukcesem, ale jak uczy historia,

Reklama
Reklama

częściej okazuje się, że trend jest jednak silniejszy. Sytuacja uległaby

nieco zmianie, gdyby dzisiejsza sesja zakończyła się kolejnym wartym uwagi

wzrostem cen. Wtedy można by się było zastanawiać, czy spadkowa linia trendu

nie jest zagrożona. Jednak by tak się stało, dziś zakupów muszą dokonywać

gracze, którzy stawiają na mocny wzrost. Utrzymanie dobrych nastrojów przez

większą część sesji może w jej końcówce zdynamizować ruch za sprawą

utrzymującej się wysokiej wartości LOP. Ta sygnalizuje, że znaczna część

graczy będzie po złej stronie i powoli będą się ewakuować. Trzeba pamiętać,

że faktycznym sygnałem kupna będzie pokonanie spadkowej linii trendu

Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama