Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 20 maja 2005r., godz. 10:00 "Zielony" nie oddaje pola Rynek krajowy Wczorajsza sesja nie przyniosła większych zmian na złotym. Nasza waluta była nieznacznie mocniejsza w relacji do euro, które "przy okazji" przetestowało okolice 4,14, które są istotnym wsparciem. W relacji do dolara utrzymany został natomiast poziom 3,28 zł. Dzisiaj rano złoty był nieco słabszy. Za jedno euro płacono 4,16 zł, a za dolara 3,29 zł.

Publikacja: 20.05.2005 10:19

Na rynku nie pojawiły się żadne dane - przez większą część czwartku agencje publikowały informacje związane ze spotkaniem tzw. Trójkąta Weimarskiego, w którym udział wzięli przywódcy Francji, Niemiec i Polski. Poświęcone ono było jednak głównie kwestiom związanym z konstytucją europejską. Jak można było się tego spodziewać przywódcy wszystkich krajów opowiedzieli się za jej przyjęciem. Poruszono również kwestię unijnego budżetu, gdzie zwrócono uwagę na istotność zasady solidarności z nowymi członkami Unii. Poza tą kwestią agencje zacytowały także wypowiedź doradcy ekonomicznego prezydenta, Witolda Orłowskiego, którego zdaniem tegoroczne tempo wzrostu gospodarczego wyniesie 4,0-4,5 proc., a wzrost inwestycji może być dwucyfrowy. W kwestii stóp procentowych przyznał, że skala obniżek będzie zależna od poziomu inflacji jaki będzie kształtować się w najbliższych miesiącach.

Dzisiaj rano prasa przytacza wypowiedź premiera Marka Belki, który przyznał, że w przyszłym roku istnieje możliwość zbicia poziomu deficytu budżetowego poniżej 30 mld zł nawet przy założeniu wartej 6 mld zł rewaloryzacji rent i emerytur. O tym samym wspominał jednak kilka dni temu Jerzy Hausner, który powoływał się w tym temacie na ministra finansów Mirosława Gronickiego. Tym samym informacja ta nie powinna stanowić zaskoczenia dla uczestników rynku. O wiele istotniejsze będą dzisiejsze dane o kwietniowej dynamice produkcji przemysłowej i cenach PPI, które opublikowane zostaną dzisiaj o godz. 16:00. I tak oczekuje się odpowiednio figur na poziomie -4,8 proc. r/r i +0,7 proc. r/r. Niższy odczyt pomógłby rynkowi obligacji co tym samym miałoby pewne przełożenie na notowania złotego. Zwłaszcza, że obserwowany od środy popyt na złotego można wiązać ze wzrostem cen obligacji na rynku wtórnym, które zaczęły wyraźniej zyskiwać po wczorajszym dobrym przetargu 5-letnich papierów, a także ostatnich informacjach nie wykluczających dalszego cięcia stóp procentowych w najbliższych miesiącach. Jak podano dzisiaj rano w Monitorze Sądowym i Gospodarczym podczas marcowego posiedzenia Rady aż 9 jej członków głosowało za 50 p.b. obniżką, a przeciwny temu był tylko Dariusz Filar.

Z technicznego punktu widzenia doszło wczoraj do przetestowania na EUR/PLN wskazywanych wcześniej okolic ważnych wsparć na 4,14. Z tego poziomu nastąpiło odbicie co może sugerować, że trend spadkowy na EUR/PLN uległ już zakończeniu. Niemniej jednak biorąc pod uwagę wspomniane wcześniej dane makro warto byłoby zaczekać do ich publikacji. Tym samym możliwe byłoby ponowne testowanie okolic 4,14-4,15 na EUR/PLN i rejonu 3,28 na USD/PLN, które to poziomy można by wykorzystać do zabezpieczenia wpływów importowych do końca miesiąca. W przyszłym tygodniu spodziewalibyśmy się osłabienia złotego z racji nadchodzącego długiego weekendu i napięć związanych ze zbliżającymi się referendami eurokonstytucyjnymi we Francji i Holandii. Ich fakt może wpłynąć także na osłabienie się euro w relacji do dolara, co również przełożyłoby się na notowania walut tzw. rynków wschodzących.

Rynek międzynarodowy

Wczoraj na rynku obserwowaliśmy umocnienie się dolara, co pokazało że sentyment na rynku nadal jest pro-dolarowy i bardzo trudno o większą korektę. W ciągu dnia opublikowane zostały dane z Eurostrefy, które były albo albo zgodne z oczekiwaniami (inflacja), albo gorsze (produkcja przemysłowa) - w efekcie nadal nie ma żadnych sygnałów sugerujących zmianę obecnego niekorzystnego status quo krajów "12-ki". Z kolei dane z USA były mieszane. Z jednej strony mieliśmy lepsze dane o cotygodniowym bezrobociu w USA, które spadło o 20 tys. do 321 tys. podczas kiedy oczekiwano figury na poziomie 330 tys. Z drugiej zgodna z oczekiwaniami była publikacja danych o wskaźnikach wyprzedzających w gospodarce (LEI), których wartość spadła w kwietniu o 0,2 proc., a ważne dane z Filadelfii o kondycji tamtejszego sektora przemysłowego okazały się gorsze od oczekiwań. Wskaźnik ten spadł w maju do poziomu 7,3 pkt. z 25,3 pkt. w kwietniu. Potwierdziły się tym samym negatywne sygnały płynące z podawanych wcześniej danych z regionu Nowego Jorku. Na rynku dużo pisze się ostatnio o zawężającej się różnicy pomiędzy rentownościami amerykańskich 10-letnich obligacji, a ich odpowiednikami w strefie euro. To wynik utrzymującego się od II połowy marca trendu zniżkowego rentowności amerykańskich papierów. Fakt ten sugerowałby brak wiary uczestników rynku w to, że skala podwyżek stóp procentowych ze strony FED miałaby być długa. To jednak nie wpływa niekorzystnie na notowania "zielonego", który cały czas jest mocny.

Reklama
Reklama

Dzisiaj rano nadeszły informacje z Francji. Tamtejszy PKB wzrósł w I kwartale o 0,5 proc., jednak do dołu zrewidowano figury za IV kwartał (do 0,7 proc. z 0,9 proc.) i tym samym za cały zeszły rok do 2,1 proc. z 2,4 proc. To pokazuje, że wzrost europejskiej gospodarki jest nadal niemrawy i trudno znaleźć sygnały mogące to zmienić. Dodatkowo coraz częściej mówi się o tym, że ewentualne odrzucenie europejskiej konstytucji może negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie całej Unii Europejskiej i tym samym odbić się na notowaniach EUR/USD. Naszym zdaniem nie można wykluczyć, że pod koniec maja notowania tej pary znajdą się w okolicach 1,2450. Wracając jednak do dzisiejszego dnia. O godz. 12:30 naszego czasu głos zabierze gubernator FED, Donald Kohn, a o godz. 18:30 Alan Greenspan, który ma mówić o sytuacji na rynku energii.

Z technicznego punktu widzenia wczorajsza sesja wybitnie pokazała, że szanse na większą korektę EUR/USD w najbliższym czasie nie są duże. Silnym oporem są okolice 1,2650-1,2665 i bardziej prawdopodobne jest kierunek na południe i ustanawianie nowych minimów poniżej 1,2580.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama