Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień na rynku walutowym można by nazwać nudnym. Można by, gdyby nie piątkowe notowania, które wyrwały inwestorów z marazmu i przełożyły się na dynamiczne umocnienie dolara. Trend wzrostu jego wartości jest zatem w dalszym ciągu kontynuowany.

Publikacja: 20.05.2005 19:18

Ostatnie dni nie obfitowały w jakieś szczególnie ważne dane makroekonomiczne. Nadchodzący tydzień również powinien być pod tym względem spokojny. Pierwsze dane z rynku amerykańskiego pojawią się we wtorek, a będzie to sprzedaż domów na rynku wtórnym. W środę zapoznamy się z zamówieniami na dobra trwałe, jak również ze sprzedażą domów, ale tym razem na rynku pierwotnym. W czwartek opublikowane zostaną dane o dynamice PKB (dane zweryfikowane, zatem nie mają już tak dużej "siły", jak wstępne szacunki) oraz również deflator (także zweryfikowany). W piątek zapoznamy się jeszcze z przychodami i wydatkami amerykanów oraz indeksem nastrojów Michigan Sentiment. Danych za wiele nie będzie, a ponad to nie są to dane jakiegoś większego kalibru, zatem ich wpływ na rynek walutowy powinien być raczej ograniczony. Pozostaje zatem skupić się na analizie technicznej, a tutaj piątkowe umocnienie dolara wprowadziło sporo modyfikacji.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Na rynku eurodolara przez niemal cały tydzień mieliśmy do czynienia z konsolidacją w zakresie około 1 centa. Odbywała się ona mniej więcej nad poziomem około rocznej linii trendu wzrostowego. Takie przedłużające się oscylacje nad wsparciem często kończą się jego przebiciem (zniecierpliwienie byków brakiem odbicia) i dokładnie taki scenariusz przyniósł piątek, gdzie amerykańska waluta wyraźnie zyskała do euro, rozprawiając się ze wsparciem. Jeśli podaży uda się nadal zyskiwać przewagę, to spodziewać należałoby się spadku kursu do okolic wsparcia przy 1.2460. Można zakładać, że w tym rejonie popyt będzie już nieco bardziej aktywny, bowiem krzyżuje się tu ze sobą kilka istotnych wsparć. Zlokalizowany jest tu szczyt z lipca 2004r., 61,8% zniesienie rocznego trendu wzrostowego, jak również hipotetyczne, dolne ograniczenie spadkowego kanału. Aby kondycja europejskiej waluty nieco się poprawiła, kupujący musieliby wyprowadzić ceny ponad poziom krótkoterminowej linii trendu spadkowego, która znajduje się przy cenie 1.28. Na razie jednak kończymy tydzień wyraźnym akcentem na rzecz amerykańskiej waluty i w tej chwili jej posiadacze mają zdecydowanie przewagę.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Krótkoterminowe zachowanie dolarjena wskazywało już w piątek rano na możliwość kontynuacji wzrostu wartości amerykańskiej waluty. W trakcie tygodnia nie udało się podaży doprowadzić do uformowania podwójnego szczytu, a w konsekwencji wahania przekształciły się w formację trójkąta prostokątnego. Biorąc pod uwagę wcześniejszy trend wzrostowy, który formację poprzedza, sugerowało to wybicie górą i jego kontynuację. Aktualnie krótkoterminowym wsparciem jest zatem cena 107.77 i jej przekroczenie istotnie podważałoby już piątkową wyprzedaż jena. Jeśli spojrzymy na sytuację tej pary w średnim terminie, to można założyć, że mamy tu do czynienia z wzrostowym kanałem i aktualny wzrost wartości amerykańskiej waluty jest tu ruchem w kierunku górnego ograniczenia formacji. Jej zakres to 104.60 - 109.90. Wcześniej jednak kupujący musieliby się zmierzyć z poziomem kwietniowego wierzchołka, wyznaczonego przy cenie 108.88, do czego wybicie z krótkoterminowego trójkąta z pewnością zachęca.

EUR/JPY

Od początku maja bardzo kłopotliwą parą jest eurojen. Rynek wpadł tu w bardzo wąską konsolidację i w zasadzie żadne, większe ruchy eurodolara, czy dolarjena nie są w stanie ruszyć poważniej tą parą. Kilka dni temu można było jeszcze mówić o czymś na kształt formacji diamentu, jednakże rynek wyszedł z niej bokiem, co oczywiście już ją przekreśla. Obecnie doszukiwać można się tu lekko wzrostowego kanału, którego ograniczenia zawierają się aktualnie w zakresie 134.70 - 136.35. Oporem jest również dotychczasowe, górne ograniczenie konsolidacji, które wyznaczone zostało 2 tygodnie temu przy cenie 136.21. Biorąc pod uwagę poprzedzający formację wyraźny spadek cen, sugerowałoby to kształtowanie czegoś na kształt nieco wydłużonej formacji flagi, co w konsekwencji sprzyjać winno dalszemu umacnianiu się japońskiej waluty względem euro. Warunkiem będzie oczywiście wyraźne (a nie znów bokiem) wybicie się ze wspomnianego kanału dołem. Na takie rozwiązanie wskazuje również sytuacja średnioterminowa. Przy cenie 136.00 zlokalizowane jest 61,8% zniesienie trendu wzrostowego, który zapoczątkowany został w styczniu. Brak sił na wyraźny powrót nad wsparcie w pewnym momencie zniecierpliwi posiadaczy euro względem jena i kurs skieruje się w stronę wyznaczoną przebiciem tego ostatniego zniesienia, czyli styczniowego dołka przy 133.00.

GBP/USD

Piątkowe umocnienie amerykańskiej waluty znalazło swoje przełożenie również na rynku funta brytyjskiego. Ceny zatrzymały się w godzinach popołudniowych w okolicach rocznej linii trendu wzrostowego (analogicznej, do tej przebitej na eurodolarze). Wiele zatem zależy od dalszych losów eurodolara. Jeśli amerykańska waluta nadal będzie drożeć, to w końcu wsparcia na funcie zostaną przełamane i będziemy świadkami dalszego spadku wartości brytyjskiej waluty. Kondycja amerykańskiej waluty zresztą jest tu w miarę jasna, jeśli spojrzymy na notowania chociażby od początku maja na tle ostatnich kilkunastu miesięcy. Jest to jeden z najsilniejszych trendów spadkowych. Jeśli udałoby się podaży sprowadzić kurs pod linię trendu, to następnego przystanku spodziewać należałoby się przy cenie 1.8160, gdzie znajduje się sierpniowy wierzchołek. Umocnienie dolara zasugerowała również sytuacja krótkoterminowa. Ukształtowała się tu dość wyraźna formacja odwróconej RGR, jednakże została ona załamana, co tym samym powoduje wygenerowanie sygnału przeciwstawnego, czyli w tym układzie kupna dolara.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Umocnienie dolara ciekawie przedstawia się względem franka szwajcarskiego. Udało się tu wybić wyraźnie ponad szczyt z lutego, który zlokalizowany był przy cenie 1.2260. Problemy z tym poziomem wynikały ze znajdującego się tam ostatniego, 61,8% zniesienia trendu spadkowego sierpień - grudzień, jak również 50% zniesienie spadków kwiecień (2004) - grudzień. Sforsowanie tego poziomu stanowi zatem zapowiedź skierowania się rynku w stronę ostatniego, 61,8% zniesienia, które wyznaczone zostało przy cenie ok. 1.25. W krótkim terminie sygnałem do ponownego impulsu umocnienia dolara było przełamanie tygodniowej linii trendu spadkowego, jak również poniedziałkowego wierzchołka (1.2288). Krótkoterminowym oporem jest teraz cena 1.2375, gdzie znajduje się 161,8% wysokości korekty z tego tygodnia. Podażowe znaczenie tego poziomu wzmocnione jest znajdującym się tam dołkiem z sierpnia 2004r. Trend wzrostowy w krótkim terminie ma się zatem bardzo dobrze i wiele wskazuje na to, że dolar ma przed sobą nadal dobre perspektywy.

Rynek krajowy

USD/PLN

Ostatnie dni na rynku złotego upływały głównie w rytm wahań eurodolara. Od początku tygodnia złoty sukcesywnie się umacniał, natomiast piątkowego umocnienie amerykańskiej waluty na rynku międzynarodowym przełożyło się również na odrobienie części strat z tego tygodnia względem złotego. Umocnienie krajowej waluty, z jakim mieliśmy do czynienia, nie zdołało sprowadzić cen nawet pod poziom 50% zniesienie fali wzrostowej, zapoczątkowanej 2 tygodnie temu. Świadczy to o nadal utrzymującej się przewadze posiadaczy dolara. W średnim terminie rynek od końca marca przebywa w formacji wzrostowego kanału, której ograniczenia zawierają się w zakresie 3.2350 - 3.3870. Jeśli umocnienie dolara na rynku międzynarodowym będzie kontynuowane, to również na rynku krajowej waluty możemy się spodziewać skierowania kursu w stronę górnego ograniczenia formacji. Obecnie zagrożeniem dla trwałości trendu wzrostowego byłoby wybicie się z kanału dołem. Do tego miejsca posiadacze amerykańskiej waluty wydają się bezpieczni.

EUR/PLN

Mniej więcej podobny układ w krótkim terminie ma miejsce na rynku eurozłotego. Tutaj również pierwsza część tygodnia przebiegała pod znakiem aprecjacji krajowej waluty, natomiast piątek przyniósł korektę poprzedniego spadku. Jeśli spojrzeć na rynek z perspektywy kilku miesięcy to mamy do czynienia z bardzo ciekawą sytuacją. Umocnienie złotego zapoczątkowane pod koniec kwietnia doprowadziło do załamania formacji odwróconej RGR. Jednakże majowe oscylacje cen ukształtowały na wykresie prawe ramię normalnej formacji RGR, co sygnalizowałoby aktualnie wariant kontynuacji umocnienia krajowej waluty. Warunkiem byłoby jedynie sprowadzić ceny pod linię szyi, czyli aktualnie pod poziom ok. 4.1250. Piątkowe umocnienie euro sygnalizuje już jednak możliwość załamania całej formacji. O takiej ewentualności mówić będzie można, gdy ceny przekroczą poziom 4.2250, czyli okolice poniedziałkowego maksimum (prawe ramię formacji). Taka sytuacja jest możliwa również, jeśli spojrzymy na krótki termin. Mamy tu bowiem do czynienia z około 2-tygodniowym kanałem wzrostowym i obecnie można się spodziewać ruchu w kierunku jego górnego ograniczenia, czyli 4.2350. PLN BASKET

Reklama
Reklama

Bardzo podobna w średnim terminie sytuacja ma miejsce na koszyku względem złotego. Tutaj również zanosiło się na pojawienie formacji RGR. Spadek z początku tygodnia zwiastował utworzenie jej prawego ramienia. Niestety koncepcja ta może ulec zanegowaniu poprzez piątkowy wzrost wartości koszyka. Sygnałem, że o RGR należałoby zapomnieć byłoby teraz przekroczenie poniedziałkowych maksimów, wyznaczonych przy 3.7860. Nieco niżej na 3.77 podażowo działać może również krótkoterminowa linia trendu spadkowego. Średnioterminowi posiadacze złotego nie są zatem nadal w dobrej sytuacji. Sygnałem do kontynuacji umocnienia krajowej waluty byłoby teraz zejście cen pod poziom kilkutygodniowej linii trendu wzrostowego (również linia szyi wspomnianej RGR), która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 3.67.

GBP/PLN

Z ciekawą w krótkim terminie sytuacją mamy obecnie do czynienia na rynku funta względem złotego. Doszło tu bowiem do utworzenia formacji rozszerzającego się trójkąta. Piątkowe umocnienie brytyjskiej waluty stanowiło odbicie od okolicy dolnego ograniczenia formacji, co kazałoby się teraz spodziewać kontynuacji wzrostu w kierunku ograniczenia górnego, które zlokalizowane jest aktualnie przy cenie 6.2150. Popyt musi się jednak jeszcze zmierzyć z krótkoterminową linią trendu spadkowego (6.08). Warto jednak zwrócić uwagę na poziom 6.15. Jeśli w tych okolicach ponownie przeważyłaby podaż, to spodziewać należałoby się próby utworzenia formacji diamentu (często stanowią one kontynuację rozszerzających się trójkątów). W średnim terminie nadal mamy do czynienia z korektą rocznego trendu spadkowego. Kwietniowy wierzchołek zdołał (6.35) przekroczyć nieznacznie jego 38,2% zniesienie, a zatem korekta nie należy jeszcze do zbyt głębokich. Dopiero przebicie kwietniowego wierzchołka otwierałoby drogę do dalszego umocnienia funta.

CHF/PLN

Średnioterminowa sytuacja na franku względem złotego sugeruje możliwość umocnienia się krajowej waluty. Umocnienie się złotego z minionego tygodnia doprowadziło tu bowiem do utworzenia prawego ramienia RGR. Jeśli udałoby się teraz podaży sprowadzić ceny pod poziom linii szyi, czyli pod cenę 2.6650, to winniśmy być świadkami pogłębienia spadku. Wiele jednak zależy od relacji dolara na rynku międzynarodowym, bowiem wyznacza on w krótkim terminie również kondycję złotego. Ceny od dwóch tygodni oscylują w zakresie wzrostowego kanału i piątkowe osłabienie złotego sugerowałoby teraz skierowanie się rynku w stronę ograniczenia górnego, które zlokalizowane jest przy cenie 2.75. Wcześniej oporem będzie jednak poziom 2.72, gdzie znajduje się krótkoterminowa linia trendu spadkowego.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama