Ostatni raz amerykańska waluta znajdowała się na zbliżonych poziomach wobec euro w październiku zeszłego roku.
W tym tygodniu inwestorzy zwrócą baczną uwagę na publikację zweryfikowanych danych o dynamice PKB w Stanach Zjednoczonych w pierwszym kwartale bieżącego roku. Analitycy wskazują, iż Departament Handlu może zrewidować w górę szacunkowe dane nawet o 0.6% do poziomu 3.7%. Taki scenariusz stanowiłby istotne wsparcie dla amerykańskiej waluty, zwiększając prawdopodobieństwo większego zakresu podwyżek stóp procentowych w tym roku.
Nastroju wobec wspólnej waluty nie poprawiają obawy, co do wyniku niedzielnego referendum we Francji w sprawie europejskiej konstytucji. Ostatnie badania opinii publicznej wskazują na powiększającą się przewagę przeciwników ustawy zasadniczej, a niekorzystny wynik głosowania może przełożyć się na pogorszenie sentymentu wobec euro i walut państw kandydujących do unii walutowej. Uwagę inwestorów przykuły również wyniki niedzielnych wyborów do Landtagu w Północnej Nadrenii i Westfalii. Kanclerz Niemiec, Gerhard Schroeder w reakcji na porażkę SPD w landzie uważanym za jej wyborczy bastion wyraził przekonanie o potrzebie wcześniejszych wyborów w celu zapewnienia poparcia społecznego dla wprowadzenia niezbędnych reform.
W ciągu najbliższych dni presja na umocnienie dolara powinna się utrzymywać. Kolejne istotne poziomy wsparcia znajdują się w okolicach 1.2480 a następnie 1.24. Ewentualne korekty ostatnich spadków powinny zostać skutecznie powstrzymane przy poziomie 1.26.
Tomasz Wronka