Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Rynek krajowy We wtorek wartość złotego nie uległa większej zmianie. Na zamknięciu handlu (godz. 17:00) nasza waluta była jedynie minimalnie mocniejsza niż na koniec poniedziałkowej sesji. Cena dolara wynosiła ok. 3,3095, a cena euro ok. 4,1630. Odchylenie złotego od dawnego parytetu wzrosło do 11,74 proc. z 11,60 proc., oczywiście po jego mocniej stronie. Podobnie jak dzień wcześniej wsparcia na 4,1550 (EUR/PLN) oraz 3,3000 (USD/PLN) wytrzymały.

Publikacja: 25.05.2005 10:37

Złotemu nie pomogły ani dość dobre nastroje panujące na rynku obligacji, ani wypowiedź premiera Marka Belki o tym, że ewentualne "NIE" Francuzów w niedzielnym referendum nie wpłynie na poziom złotego i termin akcesji Polski do strefy euro. Podobnie rzecz się miała z wyhamowaniem spadków na rynku EUR/USD. Z drugiej strony nasza waluta nie straciła na wartości pomimo silnej przeceny węgierskiej waluty. Wczoraj forint wyraźnie osłabł na skutek poniedziałkowej decyzji Banku Węgier o obniżeniu poziomu stóp procentowych o 25 pkt bazowych oraz pojawiających się co chwila ostrzeżeń względem tego kraju ze strony agencji ratnigowych Fitch oraz Standard and Poor?s.

Środową sesję złoty rozpoczął od lekkiego osłabienia. Kurs USD/PLN wzrósł do 3,3245, a kurs EUR/PLN do 4,1820. Powód? Rano PBS podał, że na czoło stawki w wyścigu o mandaty do przyszłego Sejmu wysunęło się "socjalizujące" Prawo i Sprawiedliwość (19 proc.), wyprzedzając o 1 pkt procentowy "liberalną - choć coraz mniej" Platformę Obywatelską. Co więcej przy takim poparciu może im się nie udać wspólnie utworzyć nowy gabinet.

Dzisiejszy handel z pewnością nie będzie nudny. O godz. 10:00 rano poznamy dane o sprzedaży detalicznej i bezrobociu za kwiecień, ok. 12:00-13:00 decyzję RPP, a po południu "Raport o inflacji. Maj 2005" wraz z projekcją inflacji i PKB. Na rynku oczekuje się, że Rada Polityki Pieniężnej pozostawi poziom stóp procentowych na dotychczasowym poziomie oraz nie zmieni nastawienia w prowadzonej polityce monetarnej. Także my obstawiamy ten scenariusz. Jeżeli chodzi o dane to oczekiwany jest spadek sprzedaży w ujęciu rocznym o 17,1 proc. oraz spadek stopy bezrobocia do 18,9 proc. W naszej opinii pomimo bardzo wysokiej bazy z kwietnia zeszłego roku (+30,6 proc. r/r) sprzedaż spadła w mniejszym stopniu niż się prognozuje tj. o 11,5 proc. Co do bezrobocia to my zakładamy figurę na poziomie 19,0 proc.

W dalszym ciągu jesteśmy zdania, że w najbliższych dniach, podczas długiego weekendu istnieje ryzyko spadku notowań złotego. Okolice wsparć 4,15 i 3,28-3,30 to naszym zdaniem dobre poziomy do kupna walut. Do końca miesiąca możliwy zasięg wzrostów szacujemy na 4,23-4,25 i 3,36-3,38.

Rynek międzynarodowy

Reklama
Reklama

Podczas wtorkowej sesji kurs EUR/USD nie uległ większej zmianie. Zarówno otwarcie jak i zamknięcie rynku nastąpiło w okolicy poziomu 1,2580. W ciągu dnia cena euro chwilowo zwyżkowała jednak do ok. 1,2625/30. Aprecjacja ta nastąpiła pomimo słabych danych: z Niemiec (indeks ZEW spadł w maju do poziomu 13,9 pkt. z 20,1 pkt. w kwietniu, podczas kiedy na rynku oczekiwano jego wzrostu do poziomu 22 pkt) oraz tych ze strefy euro (nowe zamówienia w przemyśle spadły w marcu o 0,5 proc. m/m i 0,7 proc. r/r, podczas kiedy oczekiwano wzrostu obu tych figur), zbliżającego się referendum we Francji, kłopotów niemieckiego rządu oraz obniżenia przez OECD prognoz tegorocznego wzrostu gospodarki strefy euro (do 1,2 proc. z 1,9 proc.), a także wezwania przez tą instytucję ECB do obniżenia stóp. Lepsze dane dotyczyły jedynie dwukrotnie wyższego niż oczekiwano, 1,0 proc. wzrostu konsumpcji gospodarstw domowych we Francji w maju oraz potwierdzenia 1,0 proc. k/k wzrostu PKB Niemiec w I kwartale. Analitycy nie są zgodni co do tego dlaczego tak się stało. Mówi się o tym, że ruch poszedł z rynku dolarjena. Japońska waluta zyskała po tym jak "Financial Times" podał, że amerykańska administracja coraz silniej naciska na Chińczyków co do 10 proc. rewaluacji juana. Na rynku mówiło się wcześniej o 2-5 proc. W przedstawionych wieczorem czasu polskiego (godz. 20:00) zapiskach z majowego posiedzenia FED podkreślono, że amerykański bank centralny z jednej strony zauważa wzrost oczekiwań inflacyjnych - nawet tych długookresowych, a z drugiej strony jest zdania, że wzrosło ryzyko spowolnienia wzrostu gospodarczego. Wcześniej, bo o godz. 16:00 podano, że w kwietniu sprzedaż domów na rynku wtórnym USA wzrosła o 4,5 proc. do 7,18 mln. Na rynku oczekiwano "figury" na poziomie 6,Środowy handel jak na razie przebiega spokojnie. Kurs EUR/USD porusza się w 40 pkt przedziale 1,2560 - 1,2600. Dziś kolejne dane o nastrojach z Niemiec. O godz. 10:00 czeka Nas publikacja wskaźnika Ifo. Rynek nie oczekuje jego większych zmian w maju. Biorąc pod uwagę wtorkowe informacje o ZEW możemy się jednak rozczarować. Po południu przedstawione zostaną informacje z USA o zamówieniach na dobra trwałego użytku i sprzedaży nowych domów za kwiecień. Spodziewany jest mix danych.

Podtrzymujemy swoją opinię, co do tego, że w najbliższym czasie kurs EUR/USD powinien poruszać się w kierunku poziomu 1,2500. Najbliższe wsparcia zlokalizowane są na poziomach 1,2555 oraz 1,2533.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama