W czwartek z racji zamknięcia krajowego rynku obroty były niewielkie, a handlowany na arenie międzynarodowej złoty stracił nieco na wartości. Kurs USD/PLN wzrósł do 3,3400/50. Kurs EUR/PLN po raz kolejny przetestował opory na 4,1900. Tak jak ma to miejsce w ostatnim okresie nasza waluta pozostawała pod presją zbliżającego się, niedzielnego referendum we Francji oraz związanego z tym w znacznym stopniu spadku kursu EUR/USD. W środę, na zakończonym tego dnia posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe na dotychczasowym poziomie oraz nie zmieniła nastawienia w prowadzonej polityce monetarnej. Jak zapisano w komunikacie "w ocenie Rady majowa projekcja inflacji i aktualnie dostępne dane wskazują, że bilans ryzyk dla przyszłej inflacji nie zmienił się na tyle, by dokonać zmian parametrów polityki pieniężnej". NBP przedstawił również projekcję inflacji i PKB. Wydarzenie to nie odbiło się jednak większym echem na rynku. Początek piątkowego handlu przyniósł nieznaczne wzmocnienie naszej waluty, co było w głównej mierze wynikiem korekcyjnego wzrostu kursu EUR/USD. Cena dolara spadła do ok. 3,3250/60. Cena euro zniżkowała do ok. 4,1680/90.
Do początku przyszłego tygodnia zalecamy utrzymywanie krótkich pozycji w złotym. Możliwy zasięg wzrostów szacujemy na 4,21-4,23 (EUR/PLN) i 3,36-3,38 (USD/PLN).
Rynek międzynarodowy
W czwartek notowania europejskiej waluty względem dolara spadły ciut poniżej 1,2500 i znalazły się na najniższym poziomie od 19 października zeszłego roku. Depracjacja kursu EUR/USD była z jednej strony wynikiem opublikowanych tego dnia dobrych danych z USA. Zrewidowane informacje o PKB za I kwartał pokazały jego 3,5 proc., a nie 3,1 proc. wzrost. Informacje te pomimo, że lekko niższe od średniej oczekiwań (+3,7 proc.) zostały dobrze odebrane na rynku. Z drugiej strony inwestorzy zmniejszali zaangażowanie w euro zaniepokojeni tym, że Francuzi w niedzielnym referendum powiedzą "NIE" europejskiej konstytucji. Ich obawy budziła również nadal sytuacja na scenie politycznej Niemiec oraz słabe dane o nastrojach panujących w tym kraju. We wtorek i w środę podano informacje o spadku indeksów ZEW i Ifo, a dziś rano okazało się, że w maju do 4,4 pkt z 4,8 pkt w kwietniu (po korekcie z 4,9 pkt) zniżkował także wskaźnik GfK - opisujący sentyment konsumentów. Do trwałego pokonania w dół silnego, psychologicznego wsparcia na 1,2500 nie doszło i w ciągu pierwszych godzin piątkowej sesji kurs EUR/USD na fali technicznej korekty wzrostowej sięgnął poziomu 1,2535.
Najbliższy, techniczny opór zlokalizowany jest na 1,2550. Wsparciem nadal pozostaje 1,2500. W naszej opinii istnieje duże prawdopodobieństwo ponownego testowania tej dolnej bariery. Jeżeli by się to udało możliwe są spadku kursu w okolice poziomu 1,2460. Cena euro w zakresie 1,2535-50 wydaje się być korzystna do sprzedaży wspólnej waluty.