Rynkiem wstrząsnęła dziś pogłoska o rozmowach prowadzonych rzekomo pomiędzy ministrem finansów Niemiec Hansem Eichelem i prezesem Bundesbanku Axelem Weberem w sprawie możliwego rozpadu EMU. Choć informację tą zdementowano, to bez wątpienia miała ona negatywny wpływ na wartość euro. Wsparciem dla wspólnej waluty nie stały się też dane gospodarcze publikowane w Eurolandzie. Po danych opisujących koniunkturę w tamtejszym sektorze przemysłowym presja na spadki euro jeszcze się zwiększyła. EUR/USD przełamał poziom 1,23, następnie przebił 1,2250.

O godz. 16:00 zostaną opublikowane dane z USA, a mianowicie wartość indeksu ISM - Instytutu Zarządzania Podażą. Wydaje się, że tylko przy bardzo słabych informacjach z gospodarki USA obecna tendencja na EUR/USD może się odmienić.

Na rynku złotego dzisiejsza sesja przyniosła osłabienie polskiej waluty. USD/PLN zwyżkował powyżej 3,3900. Złoty stracił na wartości przede wszystkim po wczorajszej publikacji danych o wzroście PKB w I kw. 2005. Krajowa waluta, pozostaje też pod wpływem notowań EUR/USD, którego spadki windują kurs USD/PLN.