Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Amerykańska waluta nadal rośnie w siłę względem euro. Wczoraj wieczorem pojawiła się kolejna fala przeceny euro (zainicjowana poprzez "NIE" ze strony Holandii). Ceny zeszły już do okolic 1.2160. Obecne tempo przeceny euro wskazuje, że rynek kieruje się w stronę dołków z kwietnia ubiegłego roku na 1.1759, skąd cały trend wzrostowy został zapoczątkowany.

Publikacja: 02.06.2005 08:26

Ruch do tego poziomu stał się bowiem możliwy poprzez zejście pod ostatnie, 61,8% zniesienie całego wzrostu (ok. 1.25). Na 1.2190 znajduje się jeszcze 261,8% wysokości fali wzrostowej z końca maja, zatem jest to również jeden z potencjalnych poziomów zakończenia wyprzedaży. Warto jednak zwrócić uwagę, że przy tak silnych trendach to nie wsparcia są ważne, ale opory, a zatem za najbliższy uznać można cenę 1.23, gdzie pojawiło się wczoraj chwilowe zatrzymanie spadku. Impulsem do dalszych zmian może się okazać jutrzejszy raport z amerykańskiego rynku pracy i jeśli dane okażą się lepsze od prognoz, rynek winien wykonać kolejny, silny ruch w stronę umocnienia dolara (również w myśl zasady, że z uwagi na aktualny trend dobre dane dla dolara będą eksponowane, a niekorzystne pomijane).

USD/JPY

Nieco spokojniej było już na dolarjenie. Umocnienie dolara doszło tu do poziomu ok. 108.88, czyli kwietniowego wierzchołka. W tych okolicach pojawiła się już nieco bardziej wyraźna podaż, zatem nadal stanowi on najbliższy opór. Wyjście wyżej kazałoby się spodziewać wyznaczenia kolejnej fali aprecjacji amerykańskiej waluty. Wówczas byłaby szansa na potwierdzenie górnego ograniczenia kanału wzrostowego, w którym rynek od ponad dwóch tygodni oscyluje (na razie jedynie 2 punkty styczne). Ograniczenie znajduje się przy 109.30. Wsparciem jest linia trendu wzrostowego, czyli dolny zakres kanału, znajdujący się na poziomie 108.00 i jego wyraźne przekroczenie sugerowałoby możliwość zapoczątkowania korekty ostatniego umocnienia amerykańskiej waluty. Do tego miejsca posiadacze dolara mają przewagę.

EUR/JPY

Euro traci coraz wyraźniej również względem jena japońskiego. Ceny chwilowo zatrzymały się na poziomie 133.00, gdzie między innymi znajdował się poziom 161,8% wysokości majowej konsolidacji. Wczoraj jednak wsparcie zostało przełamane i mamy do czynienia z kontynuacją tendencji spadkowej. Obecnie kolejnych wsparć spodziewać należałoby się przy cenie 131.56, gdzie znajduje się sierpniowy dołek. Nieco niżej popyt powinien być również widoczny przy 131.00, czyli na poziomie 261,8% wysokości majowej konsolidacji. Zwykle przy wybiciach z nieco dłuższych horyzontów rynek zatrzymuje się właśnie w okolicy 261,8% jego wysokości, zatem warto o tym pamiętać. Najbliższym oporem jest teraz przebite wczoraj wsparcie przy 133.00, a nieco wyżej również cena 133.59.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Bardzo silny jest obecnie funt brytyjski. Niejako uodpornił się na aprecjację dolara i obecnie prawie na nią nie reaguje. Można zatem zakładać, że w przypadku zatrzymania umocnienia amerykańskiej waluty i zapoczątkowania tam jakieś korekty, również funt od razu na to zareaguje i zacznie się wyraźnie umacniać. Wskazuje bowiem na to nadal utrzymująca się formacja spadkowego kanału, w której kurs porusza się od połowy maja. Obecnie jest ona ograniczona zakresem 1.8035 - 1.82 i wybicie z niej górą winno być sygnałem zapoczątkowania korekty ostatniego spadku. Kupującym przyjdzie się jeszcze zmierzyć z ceną 1.8270, czyli poziomem przebitej wcześniej linii trendu wzrostowego.

USD/CHF

Umocnienie dolara widoczne było natomiast względem franka szwajcarskiego. Formacja klina zwyżkującego, która z założenia miała zapoczątkować korektę ostatniego trendu wzrostowego (poprzez wybicie dołem) została już definitywnie załamana, bowiem ceny wyszły z niej górą. Na razie można założyć, że będzie tu możliwy do wyznaczenia wzrostowy kanał, bowiem ceny zatrzymały się jak na razie w okolicy jego potencjalnego, górnego ograniczenia. Jego poziom znajduje się przy cenie 1.2585 i ewentualne odbicie się i spadek wartości dolara winno przełożyć się na korektę w kierunku poziomu 1.2493, czyli piątkowych maksimów. Jeśli to wsparcie zostałoby przełamane, otwarta zostałaby droga w stronę 1.2375, gdzie oprócz przebitego już dołka z sierpnia, znajduje się również linia trendu wzrostowego, będąca niedawnym ograniczeniem klina, a teraz potencjalnego kanału wzrostowego. Dopiero wyjście pod ten poziom kazałoby się spodziewać zapoczątkowania jakieś głębszej korekty ostatniego umocnienia amerykańskiej waluty, a do tego miejsca jej posiadacze wydają się bezpieczni i należałoby zakładać większe prawdopodobieństwo kontynuacji trendu, niż jego odwrócenia.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama