Ruch do tego poziomu stał się bowiem możliwy poprzez zejście pod ostatnie, 61,8% zniesienie całego wzrostu (ok. 1.25). Na 1.2190 znajduje się jeszcze 261,8% wysokości fali wzrostowej z końca maja, zatem jest to również jeden z potencjalnych poziomów zakończenia wyprzedaży. Warto jednak zwrócić uwagę, że przy tak silnych trendach to nie wsparcia są ważne, ale opory, a zatem za najbliższy uznać można cenę 1.23, gdzie pojawiło się wczoraj chwilowe zatrzymanie spadku. Impulsem do dalszych zmian może się okazać jutrzejszy raport z amerykańskiego rynku pracy i jeśli dane okażą się lepsze od prognoz, rynek winien wykonać kolejny, silny ruch w stronę umocnienia dolara (również w myśl zasady, że z uwagi na aktualny trend dobre dane dla dolara będą eksponowane, a niekorzystne pomijane).
USD/JPY
Nieco spokojniej było już na dolarjenie. Umocnienie dolara doszło tu do poziomu ok. 108.88, czyli kwietniowego wierzchołka. W tych okolicach pojawiła się już nieco bardziej wyraźna podaż, zatem nadal stanowi on najbliższy opór. Wyjście wyżej kazałoby się spodziewać wyznaczenia kolejnej fali aprecjacji amerykańskiej waluty. Wówczas byłaby szansa na potwierdzenie górnego ograniczenia kanału wzrostowego, w którym rynek od ponad dwóch tygodni oscyluje (na razie jedynie 2 punkty styczne). Ograniczenie znajduje się przy 109.30. Wsparciem jest linia trendu wzrostowego, czyli dolny zakres kanału, znajdujący się na poziomie 108.00 i jego wyraźne przekroczenie sugerowałoby możliwość zapoczątkowania korekty ostatniego umocnienia amerykańskiej waluty. Do tego miejsca posiadacze dolara mają przewagę.
EUR/JPY
Euro traci coraz wyraźniej również względem jena japońskiego. Ceny chwilowo zatrzymały się na poziomie 133.00, gdzie między innymi znajdował się poziom 161,8% wysokości majowej konsolidacji. Wczoraj jednak wsparcie zostało przełamane i mamy do czynienia z kontynuacją tendencji spadkowej. Obecnie kolejnych wsparć spodziewać należałoby się przy cenie 131.56, gdzie znajduje się sierpniowy dołek. Nieco niżej popyt powinien być również widoczny przy 131.00, czyli na poziomie 261,8% wysokości majowej konsolidacji. Zwykle przy wybiciach z nieco dłuższych horyzontów rynek zatrzymuje się właśnie w okolicy 261,8% jego wysokości, zatem warto o tym pamiętać. Najbliższym oporem jest teraz przebite wczoraj wsparcie przy 133.00, a nieco wyżej również cena 133.59.