Pozycja wyjściowa dla kolejnych testów jest bardzo dobra i można oczekiwać, iż wkrótce dojdzie do próby sforsowania. Rynek jest mocno wykupiony, ale nie stanowi to na razie impulsu dla odreagowania wzrostów, co należałoby odbierać jako kolejną oznakę dużej siły obecnego ruchu. Sesja zaczęła się od wzrostu i luki hossy, a zaraz na początku popyt zaatakował kolejny z oporów na 1955 pkt. Udało się go sforsować bez zbytnich problemów, co dało impuls dla dalszych wzrostów. Tuż przed rozpoczęciem kasowego ich celem stała się dolna granica znacznie silniejszej bariery w obrębie 1961-1968 pkt. Początkowy spadek indeksu nie tylko zapobiegł jednak przebiciu, ale też sprowokował mocniejszą wyprzedaż. Nie trwała ona wprawdzie długo, ale wystarczyła by zamknąć lukę z otwarcia. Tuż poniżej poprzedniego zamknięcia nastąpiło jednak wyhamowanie, a byki przystąpiły do odrabiania strat. Przez resztę sesji rynek wspinał się coraz wyżej, a kiedy na godzinę przed końcem indeks wykonał mocny ruch do nowych szczytów, kontrakty ponownie zaatakowały dolną granicę powyższego oporu. Podejście to wywołało lekkie osłabienie, ale w ostatnich minutach kurs znów powrócił w pobliże.
Wczorajszy wzrost nie tylko potwierdził wcześniejsze pozytywne sygnały, do których należało przebicie kilku istotnych oporów, ale też zaprowadził kurs w pobliże kolejnej bariery podażowej. W strefie 1961-1968 pkt. tworzy ją luka bessy z 14 kwietnia, w obrębie której znajduje się także 50% zniesienia fali spadkowej z końca lutego. Nie udało się sforsować tego ograniczenia, ale obecny poziom kursu daje dobrą pozycję dla kolejnych testów. Z drugiej jednak strony należy liczyć się z większą aktywnością podaży w tym rejonie, co może przynieść wyhamowanie zwyżki w najbliższych dniach. Pewną ostrożność sugeruje także znaczne wykupienie rynku, które wprawdzie w obecnych warunkach należy traktować jako oznakę dużej siły wzrostów, ale jednocześnie taki stan zwiększa groźbę osłabienia. Kolejnych maksimów nadal nie potwierdza też ROC. Można jednak oczekiwać, iż ewentualny spadek będzie jedynie przejściową korektą. Pierwszym wsparciem jest poniedziałkowe zamknięcie na 1947 pkt., ale znacznie mocniejsza bariera znajduje się na linii łączącej dna z 17 maja i 1 czerwca biegnącej aktualnie na 1926 pkt. Dzisiejsze notowania mogą zacząć się od testu oporu na 1961 pkt., ale po jego naruszeniu może pojawić się aktywniejsza podaż. Efektem może być stabilizacja, a w trakcie dnia także nieco większe osłabienie.