Niewielka aprecjacja euro obserwowana w tym tygodniu jest bardziej skutkiem szerszej słabości dolara, którą można zauważyć w ciągu kilku ostatnich dni na takich parach jak USD/CHF, USD/JPY czy GBP/USD. W szerszym kontekście euro nadal traci na wartości, o czym świadczą zanotowane wczoraj blisko 12-miesięczne minimum kursu EUR/JPY (130.74) czy 9-miesięczne minimum kursu EUR/GBP (0.6685).
W dniu wczorajszym nie publikowano żadnych istotnych danych makroekonomicznych. Rynek nadal stara się zdyskontować przede wszystkim wydarzenia z poprzedniego tygodnia, a przede wszystkim nieudane referendum konstytucyjne we Francji i Holandii. Pewną słabość dolara mogła wywołać wczorajsza wypowiedź Alana Greenspana. Starał się on w niej zinterpretować obserwowany od kilku miesięcy spadek rentowności obligacji długoterminowych pomimo wyraźnego podniesienia stopy rezerwy federalnej w wyniku ostatniego cyklu podwyżek. Greenspan nazwał ten fenomen lutym br. mianem "conundrum" (zagadka), jednakże wczoraj przychylił się ku jednej z interpretacji. Według przewodniczącego Zarządu Rezerwy Federalnej kształt krzywej rentowności amerykańskich papierów dłużnych świadczy o tym, iż uczestnicy rynku spodziewają się w przyszłości długoterminowego pogorszenia sytuacji gospodarczej.
Istotnym wydarzeniem, do którego dojdzie w tym tygodniu, będzie publikacja danych dotyczących majowego salda na rachunku handlowym USA. Analitycy oczekują deficytu na poziomie 58mld$.