Obecnie (8:50) EUR/USD jest notowany po 1.222.

Na rynku nadal można odczuć negatywny sentyment względem euro spowodowany nieudanym referendum konstytucyjnym we Francji i Holandii. Pod nieobecność istotnych danych ekonomicznych rynek koncentruje w tym tygodniu uwagę na publicznych wypowiedziach Alana Greenspana. W dniu wczorajszym przewodniczący FED zaprzeczył ostatnim spekulacjom, jakoby cykl podwyżek stóp procentowych miał wkrótce się zakończyć. Według Greenspana gospodarce nie grozi w najbliższym czasie istotne spowolnienie gospodarcze. Presja inflacyjna jest niewielka, ale w przyszłości może jej zagrozić spadająca dynamika wydajności pracy. Z wypowiedzi Greenspana można sądzić, iż stopy procentowe przynajmniej jeszcze kilkakrotnie będą podnoszone w "umiarkowanym" tempie 25 pkt bazowych. Szef FED wyraził jednakże zaniepokojenie nadmiernym wzrostem cen domów w USA, w niektórych regionach przybierających postać spekulacji. W ostatnim roku dynamika zarówno wzrostu cen domów jak i przyrostu kredytów hipotecznych znacznie przekroczyła stopę wzrostu dochodu ludności. "Chłodzenie" rynku nieruchomości poprzez zmianę poziomu stopy rezerwy federalnej jest na razie nieskuteczne z uwagi na pozostawanie rentowności obligacji długoterminowych w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy na stałym poziomie 4.0-4.5% pomimo całej serii podwyżek stóp procentowych.

Dzisiaj zostanie opublikowany bardzo ważny raport na temat bilansu handlowego Stanów Zjednoczonych za maj br.. Rynek oczekuje deficytu w wysokości 58mld$.