Wiele zatem wskazuje na to, że dolar jest nadal w dobrej kondycji, czego techniczna sytuacja (o tym tradycyjnie w dalszej części) najlepszym dowodem. W końcówce tygodnia amerykańskiej walucie pomogły również piątkowe, popołudniowe dane o deficycie handlowym w USA, który okazał się nieco mniejszy od prognoz. W minionym tygodniu na graczach nie zrobiło większego wrażenia nawet czwartkowe przemówienie Alana Greenspana (poza niewielkim, chwilowym wahnięciem cen w niedużym zakresie). Pod względem informacji makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych zbliżający się tydzień winien być już nieco ciekawszy. Pierwsze dane spłyną na rynek we wtorek, a będzie to inflacja PPI oraz sprzedaż detaliczna. W środę zapoznamy się z inflacją CPI, indeksem NY Empire State, dynamiką produkcji przemysłowej, wykorzystaniem potencjału produkcyjnego oraz najważniejszym raportem o stanie gospodarki, czyli Beżową Księgą. W czwartek podane zostaną jeszcze indeks Philadelphia FED oraz tradycyjnie cotygodniowe dane o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Tydzień zakończymy natomiast danymi o bilansie płatniczym oraz indeksem nastroju Michigan Sentiment. Nadchodzący tydzień pod względem informacji makroekonomicznych zapowiada się zatem bardzo ciekawie, a najważniejsza będzie środowa, Beżowa Księga. Minione dni miały spore znaczenie dla technicznej strony rynku, zatem proponuję się jej teraz przyjrzeć.
Rynek zagraniczny
EUR/USD
Tydzień kończymy ponownie w okolicach minimum sprzed dwóch tygodni, czyli 1.2158. Sygnał osłabienia euro i zakończenia powolnej wspinaczki (korekty) pojawił się tu w środę, gdy silną falą spadkową została przełamana krótkoterminowa linia trendu wzrostowego. Po tym spadku nie było nawet widać chęci poderwania rynku (ruchu powrotnego) i po 2-dniowej konsolidacji ponownie przewagę zyskują posiadacze amerykańskiej waluty. Warto również zauważyć, że wzrostowa korekta zatrzymała się w okolicach 38,2% zniesienia poprzedniej fali spadkowej, zatem taka płytka korekta również świadczy o sile aktualnego trendu. Warto jednak zwrócić uwagę na zachowanie się rynku w okolicy 1.2160, czyli wspomnianych dołków sprzed dwóch tygodni. Jeśli w tym rejonie ponownie pojawiłby się nieco większy popyt na euro, realnym stałoby się utworzenie formacji podwójnego dna z linią szyi przy 1.2350 i wówczas jej przełamanie doprowadziłoby do wyznaczenia nieco głębszej korekty ostatniego spadku (o kolejne 2 centy. Jeśli jednak wsparcie zostanie przełamane, to dolar będzie kontynuował trend wzrostu wartości do poziomu 1.1760, czyli poziomu zeszłorocznego dołka. Aktualnie ta druga opcja wydaje się bardziej prawdopodobna.
USD/JPY