Na rynku nadal można odczuć negatywny sentyment względem euro spowodowany nieudanym referendum konstytucyjnym we Francji i Holandii. Świadczą o tym zanotowane w tym tygodniu blisko 12-miesięczne minimum kursu EUR/JPY (130.74) oraz 9-miesięczne minimum kursu EUR/GBP (0.6685). Obecnie kurs EUR/USD wynosi (piątek, 14:50) 1.219.

Pod nieobecność istotnych danych ekonomicznych rynek koncentrował w mijającym tygodniu uwagę na publicznych wypowiedziach Alana Greenspana. Pierwsza miała miejsce z okazji Międzynarodowej Konferencji Monetarnej, która odbyła się w chińskim mieście Beijing. Przewodniczący Zarządu Rezerwy Federalnej starał się w niej zinterpretować obserwowany od kilku miesięcy spadek rentowności obligacji długoterminowych pomimo wyraźnego podniesienia stopy rezerwy federalnej w wyniku ostatniego cyklu podwyżek. Greenspan nazwał ten fenomen lutym br. mianem "conundrum" (zagadka), jednakże teraz wyraźnie faworyzował jedną z interpretacji tego zjawiska. Według przewodniczącego Zarządu Rezerwy Federalnej postępujące odwracanie się terminowej krzywej rentowności amerykańskich papierów dłużnych świadczy o tym, iż uczestnicy rynku spodziewają się w przyszłości długoterminowego pogorszenia sytuacji gospodarczej w USA. Powyższe wypowiedzi Greenspana wywołały lekkie osłabienie dolara, ponieważ jego słowa uczestnicy rynku zinterpretowali jako oznakę bliskiego zakończenia polityki podwyższania stóp procentowych. Ta nadinterpretacja została z kolei negatywnie zweryfikowana przez czwartkowe wystąpienie przewodniczącego FED. Według Greenspana gospodarce nie grozi w najbliższym czasie istotne spowolnienie gospodarcze. Presja inflacyjna jest niewielka, ale w przyszłości może jej zagrozić spadająca dynamika wydajności pracy. Z wypowiedzi Greenspana można sądzić, iż stopy procentowe przynajmniej jeszcze kilkakrotnie będą podnoszone w "umiarkowanym" tempie 25 pkt bazowych na każdym posiedzeniu. Szef FED wyraził jednakże zaniepokojenie nadmiernym wzrostem cen domów w USA, w niektórych regionach przybierających postać spekulacji. W ostatnim roku dynamika zarówno wzrostu cen domów jak i przyrostu kredytów hipotecznych znacznie przekroczyła stopę wzrostu dochodu ludności. "Chłodzenie" rynku nieruchomości poprzez zmianę poziomu stopy rezerwy federalnej jest na razie nieskuteczne z uwagi na pozostawanie rentowności obligacji długoterminowych w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy na stałym poziomie 4.0-4.5% pomimo całej serii podwyżek stóp procentowych.

W piątek opublikowano bardzo ważny raport na temat bilansu handlowego Stanów Zjednoczonych za maj br.. Zanotowano nieznacznie rozbieżny z oczekiwaniami deficyt w wysokości 57mld$.