Wskaźnik inflacji bazowej wyniósł 0,1% a zwykły CPI spadł o 0,1%. Nie przyniosło to jednak w pierwszej reakcji większego osłabienia USD. Większej deprecjacji dolara nie widzieliśmy też po publikacji danych o napływie kapitału na rynki finansowe w USA. Napływ ten okazał się zaskakująco niski (47,4 mld wobec oczekiwanych co najmniej 60 mld). Dane z USA nie zdołały jednak wywołać presji na zwyżki EUR/USD. Nastawienie rynku na umacnianie dolara jest niesamowicie silne. Wiele mówi się o potężnych zleceniach stop-loss poniżej 1,2000.
Dzisiejsze notowania przyniosły przejściowe osłabienie krajowej waluty. Kurs EUR/PLN wzrósł z poziomu 4,025 zł do 4,04 zł. Także wobec dolara krajowa waluta przejściowo się osłabiła, zwyżkując z poziomu 3,34 do 3,3550. Pomimo, iż Ministerstwo Finansów sprzedało na środowym przetargu całą pulę pięcioletnich obligacji o wartości 2,8 mld zł, to nie pomogło to w umocnieniu krajowej waluty, co oznacza, że PLN będzie zachowywał się zgodnie z ruchami na parze EURUSD. Jeżeli dolar się wzmocni, co jest bardzo prawdopodobne, oznaczać to będzie dalsze wzrosty pary USDPLN a EUR/PLN powinien pozostać stabilny.