Piątkowa sesja nie przyniosła większych zmian na złotym. Kurs EUR/PLN po południu był na poziomie wyższym niż rano (4,07), jednak w trakcie sesji obserwowaliśmy zejście w okolice 4,0450. Z kolei USD/PLN sukcesywnie schodził w dół pod wpływem tracącego na świecie dolara - po południu kurs USD/PLN wynosił 3,3250. Dzisiaj rano złoty był minimalnie słabszy. Za jedno euro płacono 4,0730 zł, a za dolara 3,33 zł.
Z informacji spływających na rynek warto zwrócić uwagę na kilka kwestii. Patrząc chronologicznie pierwszą jest wypowiedź Andrzeja Wojtyny z Rady Polityki Pieniężnej, którego zdaniem nie widać przesłanek do szybkiego odbicia się gospodarki po spowolnieniu z I kwartału b.r. Dodał on tym samym, że istnieje przestrzeń do cięcia stóp procentowych przynajmniej o 25 p.b. Patrząc na opublikowane w piątek o godz. 16:00 przez Główny Urząd Statystyczny dane o produkcji przemysłowej i cenach PPI można się jednak pomału skłaniać ku temu, że może nie skala, ale tempo obniżek stóp procentowych będzie większe. Jak podano dynamika produkcji przemysłowej w maju wyniosła 0,0 proc. r/r wobec prognozowanych 3,3 proc. r/r, a ceny produkcji sprzedanej przemysłu spadły o 0,5 proc. r/r wobec zakładanych "minus" 0,1 proc. r/r. W przyszłym tygodniu rynek dostanie jeszcze dane o sprzedaży detalicznej. Taką możliwość zaczął już dyskontować rynek obligacji, gdzie ceny papierów na rynku wtórnym wyraźnie wzrosły. Tym samym można spodziewać się, że złoty wkrótce "dostosuje" się do tego co będzie dziać się na rynku długu i zyska na wartości. Niewykluczone, że obserwowany obecnie brak reakcji na złotym po danych GUS to efekt fiaska unijnego szczytu, gdzie nie doszło do uchwalenia budżetu na lata 2007-13. Przy takim obrocie spraw najbardziej traci Polska, gdyż możemy nie dostać części obiecanych nam wcześniej funduszy strukturalnych. Wydaje się jednak, że jeszcze nie wszystko stracone i porozumienie uda się osiągnąć (jednak raczej nie w trakcie rozpoczynającej się w lipcu prezydencji brytyjskiej).
Weekendowa konwencja Platformy Obywatelskiej mimo dużej medialności nie przyniosła jednak propozycji nowych rozwiązań w kwestiach gospodarczych - na szczegóły musimy zatem zaczekać do sierpnia. Zwraca jednak uwagę fakt, iż w głównych kwestiach nadal widoczne są różnice z tym co proponuje Prawo i Sprawiedliwość. Warto zatem będzie obserwować proces tworzenia się nowego rządu po wyborach.
Technika pokazuje, że silnym oporem są okolice 4,08 i można je wykorzystać do bieżącej sprzedaży euro za złotówki. Najbliższym celem są okolice 4,05. W przypadku USD/PLN sytuacja jest prostsza, gdyż bardziej naśladuje on zachowanie się EUR/USD, gdzie mimo "nocnej" korekty dalej spodziewamy się zwyżek. Wydaje się tym samym, że wsparcia 3,3200-3,3250 zostaną pokonane i rynek będzie zmierzać w rejon 3,30. Oporem są okolice 3,35.
Rynek międzynarodowy