Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 20 czerwca 2005r., godz. 10:00 Euro-katharsis? Rynek krajowy

Publikacja: 20.06.2005 10:19

Piątkowa sesja nie przyniosła większych zmian na złotym. Kurs EUR/PLN po południu był na poziomie wyższym niż rano (4,07), jednak w trakcie sesji obserwowaliśmy zejście w okolice 4,0450. Z kolei USD/PLN sukcesywnie schodził w dół pod wpływem tracącego na świecie dolara - po południu kurs USD/PLN wynosił 3,3250. Dzisiaj rano złoty był minimalnie słabszy. Za jedno euro płacono 4,0730 zł, a za dolara 3,33 zł.

Z informacji spływających na rynek warto zwrócić uwagę na kilka kwestii. Patrząc chronologicznie pierwszą jest wypowiedź Andrzeja Wojtyny z Rady Polityki Pieniężnej, którego zdaniem nie widać przesłanek do szybkiego odbicia się gospodarki po spowolnieniu z I kwartału b.r. Dodał on tym samym, że istnieje przestrzeń do cięcia stóp procentowych przynajmniej o 25 p.b. Patrząc na opublikowane w piątek o godz. 16:00 przez Główny Urząd Statystyczny dane o produkcji przemysłowej i cenach PPI można się jednak pomału skłaniać ku temu, że może nie skala, ale tempo obniżek stóp procentowych będzie większe. Jak podano dynamika produkcji przemysłowej w maju wyniosła 0,0 proc. r/r wobec prognozowanych 3,3 proc. r/r, a ceny produkcji sprzedanej przemysłu spadły o 0,5 proc. r/r wobec zakładanych "minus" 0,1 proc. r/r. W przyszłym tygodniu rynek dostanie jeszcze dane o sprzedaży detalicznej. Taką możliwość zaczął już dyskontować rynek obligacji, gdzie ceny papierów na rynku wtórnym wyraźnie wzrosły. Tym samym można spodziewać się, że złoty wkrótce "dostosuje" się do tego co będzie dziać się na rynku długu i zyska na wartości. Niewykluczone, że obserwowany obecnie brak reakcji na złotym po danych GUS to efekt fiaska unijnego szczytu, gdzie nie doszło do uchwalenia budżetu na lata 2007-13. Przy takim obrocie spraw najbardziej traci Polska, gdyż możemy nie dostać części obiecanych nam wcześniej funduszy strukturalnych. Wydaje się jednak, że jeszcze nie wszystko stracone i porozumienie uda się osiągnąć (jednak raczej nie w trakcie rozpoczynającej się w lipcu prezydencji brytyjskiej).

Weekendowa konwencja Platformy Obywatelskiej mimo dużej medialności nie przyniosła jednak propozycji nowych rozwiązań w kwestiach gospodarczych - na szczegóły musimy zatem zaczekać do sierpnia. Zwraca jednak uwagę fakt, iż w głównych kwestiach nadal widoczne są różnice z tym co proponuje Prawo i Sprawiedliwość. Warto zatem będzie obserwować proces tworzenia się nowego rządu po wyborach.

Technika pokazuje, że silnym oporem są okolice 4,08 i można je wykorzystać do bieżącej sprzedaży euro za złotówki. Najbliższym celem są okolice 4,05. W przypadku USD/PLN sytuacja jest prostsza, gdyż bardziej naśladuje on zachowanie się EUR/USD, gdzie mimo "nocnej" korekty dalej spodziewamy się zwyżek. Wydaje się tym samym, że wsparcia 3,3200-3,3250 zostaną pokonane i rynek będzie zmierzać w rejon 3,30. Oporem są okolice 3,35.

Rynek międzynarodowy

Reklama
Reklama

Na rynku międzynarodowym obserwowaliśmy w piątek dalsze osłabienie się dolara. Kurs EUR/USD pokonał poziom 1,2150, a później 1,22 i na koniec dnia znaleźliśmy się w okolicach 1,2280. Do osłabienia się dolara przyczyniły się wpierw informacje o zamieszaniu w Nigerii, a później dane o deficycie C/A w USA za I kwartał, który okazał się o 5 mld USD wyższy od rynkowych prognoz. Inwestorzy nie zareagowali natomiast na dane o pierwszym od grudnia 2004 r. wyraźnym wzroście indeksu nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan na początku czerwca (do 94,8 pkt. z 86,9 pkt.). Zignorowane zostały także informacje z Eurostrefy - mowa tutaj o unijnym szczycie i kwestii unijnego budżetu na lata 2007-13. Działo się tak mimo, iż z depesz agencyjnych jakie docierały na rynki wynikało, że dwie główne strony konfliktu (Francja i Wielka Brytania) twardo obstają przy swoim. Podjęte ryzyko opłacało się jednak tylko do piątkowego późnego wieczoru - dzisiaj w nocy podczas pierwszych minut handlu otworzyliśmy się ze 100 pipsową luką w dół (1,2180). Wydaje się jednak, iż inwestorzy zbyt emocjonalnie podeszli do fiaska kompromisu w sprawiDuży wpływ miały najpewniej komentarze prasowe w których przeważały pesymistyczne wizje dotyczące dalszej przyszłości całej Unii. Tymczasem wydaje się, iż pewne "katharsis" może być dla skostniałej UE drogą prowadzącą do odważnych reform strukturalnych i działań prowadzących do zwiększenia konkurencyjności całego obszaru. Dzisiejsza sesja nie przyniesie wielu publikacji danych makro - jedynie o godz. 16:00 poznamy wartości tzw. wskaźników wyprzedzających za maj (progn. -0,3 proc.). Zwykle nie zauważane w kontekście ostatnich słabszych danych makro z USA (poza nastrojami konsumenckimi) mogą mieć większy wpływ na notowania EUR/USD. A w którą stronę podążymy w najbliższym czasie? Analiza techniczna pokazywała wielokrotnie, iż luki mają tendencję do tego, aby zostać zakryte. Z tego też powodu oczekiwalibyśmy testowania okolic 1,2280-1,23. Wsparciem są okolice 1,2180.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama