Warto również zwrócić uwagę, że dzisiejsze maksimum wypadło na poziomie linii trendu spadkowego, zapoczątkowanej z poziomu szczytu na początku czerwca. Jest to zatem jej kolejne potwierdzenie, a tym samym jej przebicie powinno stanowić już dość wiarygodny sygnał ponownego przejmowania kontroli przez posiadaczy dolara. Na razie można mówić w zasadzie o krótkoterminowym niezdecydowaniu, bowiem choć od góry podażowo działa wspomniany opór, to od dołu (3.31) znajduje się dolne ograniczenie ponad 2,5-miesięcznego kanału wzrostowego i dopiero wyraźne wybicie się pod ten poziom winno przełożyć się na pojawienie nowej fali aprecjacji złotego. Docelowo czekamy zatem na wybicie się poza zakres 3.31 - 3.34.
EUR/PLN
Równie ciekawie zaczął się tydzień na eurozłotym. Krajowa waluta dość wyraźnie straciła na otwarciu, jednakże tutaj również skutecznym oporem okazała się linia trendu spadkowego, tyle tylko, że ta jest już nieco bardziej wiarygodna (zapoczątkowana ze szczytu 29 kwietnia), bowiem była wcześniej już wielokrotnie testowana. Dzisiaj po raz kolejny potwierdziła swoje znaczenie. Od dołu wsparciem jest obecnie tygodniowa linia trendu wzrostowego na 4.05, zatem podobnie, jak na dolarze do złotego, również tutaj mamy do czynienia z wzajemnym zacieśnianiem się linii trendów. Obecnie ograniczają one aktualne wahania w zakresie 4.05 - 4.09 i można założyć, że wybicie się poza któreś z nich przełoży się na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen.
PLN BASKET
Za sprawą wspomnianego, wyższego początku dla dolara i euro, zachowanie to musiało oczywiście znaleźć przełożenie na koszyku względem złotego. Również tutaj mieliśmy do czynienia z bardzo technicznym ruchem, który zatrzymał się dokładnie na poziomie niedawno przebitej linii trendu wzrostowego, która obecnie testowana jest już od dołu i stanowi opór (3.7250). Wsparcia doszukiwałbym się przy cenie 3.6450 i jego przekroczenie powinno się przełożyć na dalsze umocnienie złotego względem koszyka. Otwarta zostałaby wówczas droga do okolic 3.55 - 3.56.