Wczoraj minister Grnicki sygnalizował, że spodziewa się wzrostu PKB w II kw.
z dynamiką 3%. Dziś minister Piechota mówi o 2,7%. Może lepiej by było,
gdyby panowie ustalili wspólną wersję. Po co męczyć publikę? Obecne prognozy
analityków oscylują wokół +3,1%. Gdzie ten urzędowy optymizm? Czyżby było aż
tak źle? Kontrakty trzymają się blisko maksów. Obrót rośnie, ale głównie na