Dużo istotniejsza bariera nie została jeszcze przełamana i aktualnie znajduje się na wysokości 2011 pkt. i chociaż popyt nie podda jej prawdopodobnie bez walki, to niektóre z przesłanek sugerują wkrótce mocniejsze testy tej granicy. Otwarcie sesji wypadło na minusie, poniżej poprzedniego minimum i wsparcia na 2033 pkt. Pierwsze minuty przyniosły dalsze osłabienie i kurs zszedł w okolice 2024 pkt., gdzie spadki udało się zatrzymać. W tym rejonie doszło również do odbicia, ale nie potrwało ono długo i szybko przeszło w mało ciekawą konsolidację. Przed południem popyt podjął próbę wybicia górą z tego stanu, ale ona także nie potrwała długo, a ponadto spotkała się z mocną reakcją niedźwiedzi. W efekcie rynek powrócił do spadków i bez większych problemów zszedł do otwarcia ze środy na 2010 pkt. Dopiero po jego naruszeniu nastąpiło uspokojenie, ale skończyło się jedynie na kolejnej stabilizacji w przedziale 2013-2018 pkt. Ten horyzont utrzymywał się już do końca dnia, a zamknięcie przy górnej granicy nie zmieniło obrazu sesji, która nie robi dobrego wrażenia.

Pokonanie pierwszego z ważniejszych wsparć, jaki na wysokości 2033 pkt. tworzyła połowa korpusu ze środy jest oznaką narastającej presji podaży. Nie jest to jeszcze wystarczający sygnał by przesądzać większą korektę w najbliższych dniach, gdyż w pobliżu znajduje się znacznie istotniejsza zapora dla spadków. Tworzy ją linia trendu wzrostowego oparta o dna z 17 maja i 14 czerwca, a zarazem dolna linia kanału zwyżkowego znajdująca się aktualnie na 2011 pkt. Można wprawdzie oczekiwać, iż popyt nie podda się bez walki w tym rejonie, ale z drugiej strony niektóre z obecnych przesłanek sugerują możliwość mocniejszych testów i niosą ryzyko przebicia. Należy do nich zachowanie niektórych wskaźników, a zwłaszcza szybkich oscylatorów. Stochastic, CCI i %R dały bowiem sygnały sprzedaży wychodząc zdecydowanie ze stref wykupienia. Również ROC przebił poprzednie lokalne dno, chociaż w jego przypadku można nadal mówić o konsolidacji. Niezbyt optymistyczna świeca uformowała się na wykresie tygodniowym i odpowiada kształtem formacji spadającej gwiazdy. Te elementy podważają więc możliwość kontynuacji wzrostów w najbliższych dniach, ale impulsem dla wyraźniejszej korekty może być dopiero jednoznaczne sforsowanie linii wzrostów. Dzisiejsze notowania powinn zacząć się od spadku, zwłaszcza po wyraźnej przecenie w USA. Przejściowa stabilizacja możliwa jest w okolicach 2005 pkt., ale w perspektywie sesji należy liczyć się z przewagą podaży.

Bieżące poziomy - FW20U5

Wsparcia - 2011, 2005, 1995

Oporu - 2027, 2035, 2044