Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 27 czerwca 2005r. , godz. 9:55 Eurodolar zmienia trend Rynek krajowy

Publikacja: 27.06.2005 10:17

Piątkowa sesja przyniosła nieznaczne umocnienie się naszej waluty. Kurs EUR/PLN utrzymał się w okolicach 4,02 zł, a USD/PLN w okolicach 3,33 zł. Dzisiaj rano nieco droższe było euro, a tańszy dolar - to za sprawą zmian na rynku eurodolara. Po godz. 9:00 za wspólną walutę płacono 4,03 zł, a za "zielonego" 3,3120 zł.

Pozytywne dla złotego okazały się piątkowe wypowiedzi wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego, Krzysztofa Rybińskiego. Stwierdził on, że sierpniowa projekcja inflacyjna pokaże dalsze ograniczenie presji cenowej, a jeżeli obserwowane ostatnio spowolnienie gospodarcze okazałoby się trwalsze to nie można by wykluczyć nawet deflacji. Rynek potraktował tą wypowiedź za kolejny plus dla zwolenników głębszych obniżek stóp procentowych przez RPP w najbliższych miesiącach. Rybiński odniósł się również do perspektyw przyjęcia przez Polskę euro. Jego zdaniem najbardziej optymalnym terminem wstąpienia do systemu ERM-II (tzw. przedsionka) byłby już kwiecień przyszłego roku, co doprowadziłoby do wejścia do Eurostrefy w 2009 r. Jego zdaniem w systemie ERM-II złoty będzie bardziej stabilny niż dotychczas. Wyraził on również nadzieję, że nowa koalicja rządowa będzie popierać te poglądy. W tym kontekście rynek dobrze przyjął wypowiedź szefa Platformy Obywatelskiej, Jana Rokity, który powtórzył, że jego ugrupowanie opowiada się za jak najszybszym przystąpieniem do strefy euro i będzie do tego namawiać PiS. Stanowczo stwierdził on również, iż nawet jeżeli PO miałoby być mniejszościowym koalicjantem to nie zrezygnuje z realizacji swoich postulatów gospodarczych, którymi są radykalne obniżenie podatków, reforma finansów publicznych i deregulacja rynku pracy. Główną kością niezgody stanie się najpewniej kwestia podatku liniowego. Tym samym tak jak pisaliśmy wcześniej jesień na scenie politycznej zapowiada się dosyć interesująco...

Dzisiejsza sesja nie będzie obfitować w wiele publikacji. Jedynie w samo południe poznamy wynik przetargu bonów skarbowych (rocznych za 400 mln zł i 13-tygodniowych za 100 mln zł). Technika pokazuje, że najniższe poziomy na EUR/PLN mamy już raczej za sobą. Wsparciem stały się okolice 4,02 zł, a opór możemy wskazać w rejonie 4,0450 zł. Spodziewamy się, iż nadchodzący tydzień przyniesie osłabienie się złotego, które szczególnie będzie widoczne właśnie na krossie EUR/PLN. W przypadku USD/PLN istotnym czynnikiem będzie także zachowanie się EUR/USD, gdzie spodziewamy się osłabienia się "zielonego". W takiej sytuacji nie można wykluczyć, że USD/PLN wejdzie po prostu w trend boczny. Na dzisiaj wsparciem są okolice 3,30 zł a oporem rejon 3,3250 zł.

Rynek międzynarodowy

Od piątkowego nocnego minimum w okolicach 1,1980 do dzisiejszego ranka kurs EUR/USD zyskał blisko 200 pipsów. Po godz. 9:00 za jedno euro płacono średnio 1,2165 dolara. Tym samym rozpoczęła się realizacja prognozowanej wcześniej formacji podwójnego dna. Korzystny układ wskaźników, średnich i czynników makro powoduje, iż można spodziewać się, że cały nadchodzący tydzień okaże się korzystny dla wspólnej waluty. W jego końcówce dosyć prawdopodobne stają się kwotowania w okolicach 1,2300-1,2350.

Reklama
Reklama

W piątek rynek otrzymał kilka informacji. Opublikowane o godz. 14:30 majowe zamówienia na dobra trwałego użytku w USA tylko na pierwszy rzut oka były lepsze - wzrost aż o 5,5 proc. Stało się tak, gdyż był to wynik dużego zamówienia ze strony Boeinga, co spowodowało, że w całym sektorze lotniczym dynamika wyniosła 164,8 proc. Z wyłączeniem tzw. środków transportu odnotowaliśmy "minus" 0,2 proc. W Eurostrefie wart odnotowania był natomiast fakt kilku wystąpień przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego - szefa Jean Claude-Tricheta i członków Rady: Alberto Gonzaleza-Paramo, Lorenzo Bini-Smaghi, Yvesa Merscha (w weekend) i Nicholasa Garganasa (dzisiaj rano). Wszyscy powtórzyli, że stopy procentowe są na właściwym poziomie, a Garganas zwrócił dodatkowo uwagę na zagrożenie inflacyjne płynące z rosnących cen ropy na rynkach światowych. To pokazuje, że trudno będzie liczyć na to, że ECB poluzuje politykę monetarną w najbliższych miesiącach i tak jak pisaliśmy wcześniej rynkowe spekulacje na ten temat nie miały silnych podstaw. Dzisiaj uwaga rynku skupi się na danych IFO z Niemiec (godz. 10:00). Oczekuje się nieznacznego wzrostu tego wskaźnika w czerwcu do 93,3 pkt. z 92,9 pkt. w maju. Nieco mniej istotne będą informacje odnośnie bilansu C/A w strefie euro za kwiecień, które poznamy o godz. 11:00. Większe znaczenie mogą mieć sygnały z zaplanowanej na południe konferencji prasowej w związku ze spotkaniem szefów banków centralnych w Banku Rozliczeń Międzynarodowych w Bazylei.

Technika pokazuje, iż oporem na dzisiaj jest poziom 1,2195, a wsparciem okolice 1,2130-40.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama