Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 5 lipca 2005r. , godz. 9.50 EUR/USD: W kierunku 1,1800/10 Rynek krajowy

Publikacja: 05.07.2005 10:11

Na początku tygodnia wartość naszej waluty minimalnie spadła. Odchylenie złotego od dawnego parytetu zarówno podczas poniedziałkowej sesji jak i na początku wtorkowego handlu wynosiło średnio ok. 13,00-13,05 proc. wobec 13,30 proc. na piątkowym zamknięciu. O poziomach kursów USD/PLN i EUR/PLN zadecydowały wydarzenia na arenie międzynarodowej - mowa oczywiście o spadku kursu EUR/USD. Cena dolara wzrosła w okolice 3,3800. Cena euro nie uległa większej zmianie. Kurs EUR/PLN konsolidował się średnio w okolicy 4,0100 - 4,0150.

W poniedziałek Halina Wasilewska-Trenkner, członek RPP w wywiadzie dla agencji Reuters powiedziała, że w najbliższych kilku kwartałach inflacja będzie pozostawać poniżej 2,5 proc. celu oraz to, że 50 pkt obniżka stóp procentowych na ostatnim posiedzeniu powinna pomóc przedsiębiorcom i inwestycjom. Jeżeli chodzi o termin wejścia Polski do systemu ERM-2 to podkreśliła, że w kwietniu 2006 r. może to być "niezmiernie ryzykowne i trudne". W jej opinii "mało prawdopodobnym terminem jest też koniec 2006 r." Tego samego dnia na przetargu bonów skarbowych Ministerstwo Finansów nie miało żadnego problemu ze sprzedażą wszystkich zaoferowanych papierów. Popyt na bony 52-tyg. wyniósł 3,36 mld PLN wobec oferty na poziomie 0,6 mld PLN. Popyt na bony 13-tyg. wyniósł 0,342 mld PLN wobec oferty na poziomie 0,1 mld PLN. Z opublikowanych również w poniedziałek w Monitorze Sądowym i Gospodarczym uchwał NBP wynika, że w kwietniu za 50 pkt obniżką stóp procentowych głosowali wszyscy członkowie RPP.

Zakładając dalszą deprecjację kursu EUR/USD jest prawdopodobne, że już niedługo kurs EUR/PLN znajdzie się poniżej magicznej bariery 4 PLN. Okolice poziomów 3,9500-4,0000 nadal wydają się jednak atrakcyjne do zakupów waluty europejskiej. W przypadku kursu USD/PLN to rynek podobnie jak wczoraj powinien pozostawać powyżej wsparć na 3,3550-3,3600.

Rynek międzynarodowy

W pierwszych godzinach wtorkowego handlu notowania europejskiej waluty do dolara poszły w dół do 1,1870 i znalazły się na najniższym poziomie od 14 maja 2004 r. Kurs EUR/USD pogłębił tym samym swoje spadki z dnia poprzedniego, kiedy to ustanowił minimum na 1,1891.

Reklama
Reklama

Dolara nadal wzmacnia przede wszystkim fakt nadziei na: dalsze podwyżki poziomu stóp procentowych w USA oraz publikację kolejnych dobrych danych z amerykańskiej gospodarki (zamówienia w przemyśle, aktywność sektora wytwórczego oraz bezrobocie). Pierwsza z tych informacji przedstawiona będzie już dziś. O godz. 16:00 okaże się, czy prognozy mówiące o 3 proc. wzroście zamówień w amerykańskim przemyśle za maj nie są nieco na wyrost. Z drugiej strony euro traci przed czwartkowymi decyzjami Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego. Prognozy mówią co prawda, że obniżki nie będzie, ale cześć analityków nie wykluczona, że któraś z tych instytucji może dać sygnał o możliwym takim działaniu w najbliższej przyszłości. W poniedziałek do przeceny euro przyczyniła się także wypowiedź przedstawiciela ECB. Christian Noyer powiedział, że możliwa jest sytuacja w której państwo należące do strefy euro podejmie decyzję o wyjściu z tego obszaru. Podkreślił on jednak także, że w takich warunkach członkostwo takiego kraju w UE stanęłoby pod znakiem zapytania.

W poniedziałek o godz. 11:00 Eurostat podał, że w maju ceny produkcji sprzedanej przemysłu spadły w ujęciu miesięcznym o 0,2 proc., a w skali roku wzrosły o 3,5 proc. Na rynku oczekiwano figury odpowiednio na poziomie -0,1 proc. i +3,6 proc. wobec +0,5 proc. i +4,3 proc. w kwietniu. Z kolei dziś o godz. 8:00 okazało się, że w maju sprzedaż detaliczna w Niemczech wzrosła realnie o 2,7 proc. r/r i 1,2 proc. m/m. Obie te publikacje pozostały bez większego wpływu na rynek.

W najbliższym okresie należy oczekiwać kontynuacji ruchu spadkowego kursu EUR/USD. Najbliższe wsparcia zlokalizowane są na 1,1870/1,1800-10. Należy spodziewać się testowania tej drugiej bariery stanowiącej dolne ograniczenie kanału spadkowego. Kluczowe opory znajdują się na 1,1949 (poniedziałkowe maksimum) oraz 1,1960-65 i 1,1981.

Marek Nienałtowski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama