Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 06.07.2005 09:01

Pierwsza sesja po święcie niepodległości zakończyła się wzrostem cen. Nie

był one jednak na tyle poważny, by zdecydowanie zmienić sytuację. Rzućmy

okiem na wykres dzienny DJIA dj.gif Jak widać, po wcześniejszym spadku rynek

nie ma siły, by się pozbierać. Cały czas indeks nie może sobie poradzić z

poziomem 10500 pkt. Właściwie to ostatni spadek stawia pod sporym znakiem

Reklama
Reklama

zapytania możliwość wyjścia wyżej. Cały czas problemem jest m.in. wysoka

cena ropy naftowej. Ta wczoraj była w miarę stabilna, ale zauważmy na jakich

poziomach. Teraz dla posiadaczy akcji każdy dzień bez wzrostu ceny ropy to

dobry dzień. W przypadku ceny ropy warto obserwować zachowanie się cen w

okolicy linii łączącej ostatnie lokalne szczyty. Na razie jest to opór, choć

należy do niego podchodzić z rezerwą. Jak do każdego oporu w czasie trendu

Reklama
Reklama

wzrostowego.

Za wczorajsze wzrosty "obwinia" się opublikowane dane makro. Podano, że

zamówienia w przemyśle wzrosły o 2,9%. Jest to wprawdzie największy wzrost

od 14 miesięcy, ale nie przesadzałbym z przykładaniu do tego aż tak dużej

wagi. Po pierwsze dane te zwykle wykazują sporą zmienność, a po drugie

prognozy nie były wiele gorsze (+2,8%). Taka różnica nie może raczej

Reklama
Reklama

znacząco wpłynąć na poziom notowań, a tym bardziej ustawić sesji. Trzeba też

pamiętać, że przed rynkiem piątkowa publikacja raportu o stanie rynku pracy.

Nie przypuszczam, by dane o zamówieniach w przemyśle mogły wyrwać inwestorów

z przygotowań do tego piątkowego wydarzenia.

Twierdzenie, że bykom pomagała poniedziałkowa wiadomość o lepszej od

Reklama
Reklama

wcześniejszych oczekiwań sprzedaży w sieci Wal-Mart jest u jakimś

argumentem, ale jedynie w odniesieniu do tej spółki, a ewentualnie sektora

detalistów. Samej spółce pomogło, bo ta zakończyła swoje notowania ponad 3%

nad piątkowym zamknięciem. Analitycy z First Albany podnieśli swoje prognozy

dotyczące wyników finansowych Apple, co podniosło cenę spółki o prawie 4%.

Reklama
Reklama

Nasz rynek zapewne zacznie notowania w okolicy wczorajszego zamknięcia, lub

na niewielkim plusie. Z jednej strony dobra sesja w USA może nam pomóc, ale

z drugiej jesteśmy pod wrażeniem wczorajszego spadku. Spadku, który

faktycznie nie powinien dziwić po poprzedzających trzech sesjach

wzrostowych. Ten zjazd sprawił, że niedźwiedzie mają się dobrze i czują się

Reklama
Reklama

dobrze, co widać po wielkości bazy. -30 pkt na wczorajszym zamknięciu to już

oznaka sporego pesymizmu. Takie nastroje niestety nie pozwalają na wielkie

zjazdy. Raczej nie należy oczekiwać, że ceny spadną pod poziom 2000 pkt.

Kontrakty.gif Indeks.gif

Coraz bliżej jest piątek, a więc i raport o stanie rynku pracy w USA. Tym

samym można przypuszczać, że rynku światowe powoli będą się do tego

przygotowywać, a tym samym zmienność cen może zmaleć. Może się to przełożyć

i na aktywność na naszym rynku. Dziś o 12:00 przeprowadzona zostanie aukcja

obligacji o wartości 2 mld złotych, a o 16:00 poznamy wartość wskaźnika ISM

dla sektora usług (prog. 58,9) pkt. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama