Jedynie w czwartek - w związku z zamachem terrorystycznym w Londynie - EUR/USD odnotował krótkoterminowy impuls wzrostowy notując maksymalnie 1.204, jednak dalsza część tego dnia przyniosła powrót notowań do punktu wyjścia. W wyniku zamachu mocno spadła wartość brytyjskiego funta, a także zdecydowanie umacniał się frank szwajcarski. W chwili obecnej (piątek, 16:00) kurs EUR/USD wynosi 1.197.
Niestety najważniejszym wydarzeniem obecnego tygodnia stał się zamach terrorystyczny w Londynie. Oprócz bezpośredniego wpływu na kursy walutowe (ze szczególnym uwzględnieniem brytyjskiego funta i franka szwajcarskiego) to tragiczne zdarzenie dodatkowo zdestabilizowało rynek walutowy poprzez wyłączenie na kilkanaście godzin bardzo istotnego ośrodka decyzyjnego i finansowego jakim jest londyńskie City.
Ważnym wydarzeniem fundamentalnym dotyczącym strefy euro były decyzje Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego w kwestii poziomu stóp procentowych. W obydwu przypadkach postanowiono o pozostawieniu stóp na poprzednim poziomie. Decyzje te były zgodne z oczekiwaniami analityków, choć przed ich podjęciem spekulowano o prawdopodobnym obniżeniu stóp procentowych przez Bank Anglii.
Najważniejszym wydarzeniem fundamentalnym w USA było opublikowanie raportu na temat rynku pracy. W maju br. liczba miejsc pracy w sektorze pozarolniczym wzrosła o 146tys. Jest to pewne rozczarowanie, ponieważ analitycy oczekiwali przyrostu o 195tys.
Coraz większą uwagę uczestników rynku przyciągają stale rosnące ceny ropy naftowej. W poniedziałek sierpniowe kontrakty na ten surowiec (light sweet crude) były notowane nawet po 62$. W przypadku kontynuacji wzrostów w przyszłości uczestnicy rynku z pewnością uwzględnią ten fakt przy wycenie poszczególnych walut - najbardziej wrażliwe na wahania cen ropy naftowej wydają się tutaj być japoński jen i dolar amerykański. Trwałe pozostanie cen na tych bądź wyższych poziomach z pewnością wpłynie na osłabienie ogólnoświatowej stopy wzrostu gospodarczego.