Kolejnego poziomu o charakterze podażowym doszukiwać należałoby się przy cenie 1.2350 oraz okolicach 1.2390, gdzie zlokalizowana jest nieco dłuższa linia trendu spadkowego, bo zapoczątkowana właśnie z poziomu marcowego wierzchołka. Można zakładać, że w jej okolicach popyt napotka już pierwsze, poważniejsze problemy. Aktualnie za wsparcie uznałbym okolice 1.2000/15 oraz niżej oczywiście rejon ostatnich dołków przy 1.1870. Można zakładać, że dopiero ich sforsowanie przełoży się na zakończenie aktualnego, wzrostowego odbicia i tym samym będzie można doszukiwać się możliwości pojawienia kolejnej, spadkowej fali (aprecjacji dolara).
USD/JPY
Osłabienie amerykańskiej waluty widoczne jest także w relacji względem jena japońskiego. Na początku tygodnia została tu bowiem przekroczona krótkoterminowa, przyspieszona linia trendu wzrostowego, co już samo w sobie stanowiło zapowiedź pojawienia się korekty. Aktualnie ceny zbliżyły się do okolic kolejnego wsparcia, czyli 110.60/65, gdzie znajduje się kolejna linia trendu wzrostowego oraz 23,6% zniesienie fali wzrostowej, z którą mamy do czynienia od maja. Można zakładać, że przekroczenie tego poziomu (jako filtr uznać można również cenę 110.50) przełoży się na kontynuację aprecjacji jena japońskiego do okolic kolejnego, popytowego poziomu, czyli górnego ograniczenia czerwcowej konsolidacji w okolicach 109.65/70. Oporem pozostaje zatem nadal szczyt z lipca 2004 przy cenie 112.50, który w zeszłym tygodniu zdołał zatrzymać zapędy kupujących.
EUR/JPY
Za umacniającym się euro do dolara w dalszym ciągu podąża europejska waluta względem jena. Udało się tu kupującym wspiąć na kolejne poziomy. Nieznacznie naruszone zostały już okolice 135.60, gdzie znajduje się 50% zniesienie trendu spadkowego, z którym mieliśmy do czynienia od kwietnia. Kolejnym oporem jest górne ograniczenie majowej konsolidacji, które zlokalizowane jest przy cenie 136.21. Biorąc pod uwagę fakt, że ta para znajduje się w średnioterminowej formacji spadkowego kanału, można obecnie zakładać, że aprecjacja euro jest tutaj ruchem w kierunku jego górnego ograniczenia, czyli 138.60. O ewentualnym zatrzymaniu aktualnej tendencji wzrostowej świadczyłoby przełamanie wsparcia przy 134.50, gdzie znajduje się szczyt z przełomu czerwca i lipca oraz krótkoterminowa, 3-tygodniowa linia trendu wzrostowego (aczkolwiek jak najbardziej wiarygodna, ze względu na dużą ilość punktów stycznych).