Wczoraj w USA opublikowano szereg ważnych danych makroekonomicznych. Wskaźnik CPI za czerwiec br. pozostał bez zmian wobec poprzedniego miesiąca, a bez uwzględnienia cen surowców energetycznych i żywności (core CPI) wzrósł o jedyne 0.1%. Obydwie wartości okazały się znacznie lepsze od oczekiwań analityków (odpowiednio 0.3% i 0.2%). Dane te zarazem potwierdzają zarazem nieodparte wrażenie, iż sygnalizowana przez FED w ostatnich miesiącach "presja inflacyjna" - będąca po części uzasadnieniem kontynuowanej polityki podwyższania stóp procentowych - obecnie nie stanowi realnego zagrożenia.
Sprzedaż detaliczna w USA wzrosła w czerwcu br. o 1.7%, znacznie powyżej oczekiwań na poziomie 0.9%. Na tak dużą dynamikę wpłynęła jednak w dużym stopniu sprzedaż samochodów - bez jej uwzględnienia sprzedaż detaliczna wzrosła o 0.7%.
W dniu dzisiejszym opublikowany zostanie dalsza część danych dotyczących inflacji w postaci wskaźnika PPI. Rynek oczekuje nieznacznego wzrostu o 0.1%. W przyszłym tygodniu ważnym wydarzeniem będzie publikacja raportu na temat przepływów kapitałowych w Stanach Zjednoczonych.