Wkrótce jednakże nastąpił zaskakujący - biorąc pod uwagę pozytywną dla dolara wymowę publikowanych danych - i dynamiczny zarazem zwrot w przeciwnym kierunku, a kurs EUR/USD zanotował maksymalnie 1.208. W czasie sesji azjatyckiej notowania konsolidowały się wokół poziomu 1.207, natomiast w chwili obecnej (8:40) obserwujemy przełamanie dołem wspomnianej konsolidacji, a EUR/USD notowany jest po 1.2055. Rozpatrując zachowanie się kursu EUR/USD na szerszej ramie czasowej należy stwierdzić, iż nadal porusza się on od około dwóch tygodni w trendzie bocznym w przedziale wahań 1.195-1.225, nie dając tym samym istotnych wskazówek co do kierunku przyszłego trendu średnioterminowego.
W dniu wczorajszym poznaliśmy poziom zamówień na dobra trwałego użytku w USA(durable orders) w czerwcu br. Prognozy analityków wskazywały na spadek zamówień o 1%. W rzeczywistości okazały się one znacznie lepsze od oczekiwań i wzrosły o 1.4%. Pomimo bardzo dobrych danych dla amerykańskiego dolara doznał on zaskakującej deprecjacji względem euro.
W środę opublikowano także raport FED dotyczący stanu amerykańskiej gospodarki, zwany Beżową Księgą (Beige Book). Raport podkreśla przede wszystkim mocny stan gospodarki, mniej zauważalną presję inflacyjną oraz nadal wysoką koniunkturę na rynku nieruchomości. Ponieważ inwestorzy nie dopatrzyli się w tym dokumencie żadnych nowych informacji, nie miał on praktycznie żadnego wpływu na notowania dolara.
Dzisiaj najbardziej istotnym wydarzeniem będzie ogłoszenie w czwartek wstępnej prognozy stopy wzrostu PKB w USA II kwartale 2005 roku. Analitycy prognozują, iż wyniosła ona 3.5%.