Skala oraz dynamika umocnienia dolara z tego tygodnia sugeruje, że możemy mieć do czynienia z próbą powrotu do średnioterminowego trendu aprecjacji dolara, natomiast ostatnie spadki wartości amerykańskiej waluty były jedynie korektą. Niestety istotnych impulsów ze strony publikacji makroekonomicznych nie otrzymamy również w nadchodzącym tygodniu. Pierwsze dane z amerykańskiej gospodarki opublikowane zostaną we wtorek, a będzie to sprzedaż domów na rynku wtórnym. W środę zapoznamy się z zamówieniami na dobra trwałego użytku, jak również ze sprzedażą domów na rynku pierwotnym. W czwartek podane zostaną tradycyjnie cotygodniowe dane o ilości nowych zasiłków dla bezrobotnych, natomiast tydzień zwieńczony zostanie publikacją indeksu nastroju liczonego przez Uniwersytet Michigan. Jak więcej widać, w obliczu braku jakieś szczególnie istotnych danych w najbliższych dniach, pozostaje skupić się na analizie technicznej, a tutaj z kolei umocnienie dolara w minionych dniach narobiło już sporo zamieszania.
Rynek zagraniczny
EUR/USD
Miniony tydzień na eurodolarze należał do bardzo ciekawych. Od początku poniedziałkowych notowań amerykańska waluta sukcesywnie się umacniała. Oczywiście początkowy spadek kursu traktować należało jedynie jako korektę poprzedniego wzrostu, jednakże przekroczenie poziomu 1.2250 już nieco tę tezę podważyło i obecnie, jak na jedynie korektę, spadek wydaje się już nieco zbyt głęboki. Krótkoterminowo istotnym poziomem wsparcia są teraz okolice 1.21, bowiem zlokalizowane jest tu ostatnie, 61,8% zniesienie wzrostu, z jakim od lipca mieliśmy do czynienia. Poziom ten wzmocniony jest także znajdującą się tam linią trendu wzrostowego. Można zatem założyć, że jego przekroczenie dałoby podstawę do spadku wartości euro w stronę ostatnich minimów, czyli 1.1867. Jeśli spojrzymy na nieco bardziej odległy interwał czasowy, to aktualny spadek wartości euro sugeruje tutaj kształtowanie się prawego ramienia ponad 1,5-rocznej formacji RGR. Linia szyi zlokalizowana jest właśnie w rejonie lipcowych minimów, a zatem ich przekroczenie miałoby szansę wywołać zdecydowanie silniejsze umocnienie dolara, mające swoje implikacje na kolejne miesiące. Z drugiej jednak strony, należy mieć również na uwadze fakt, że przecena euro z tego tygodnia może stanowić jedynie ruch powrotny do przełamanej na początku sierpnia, średnioterminowej linii trendu spadkowego, a tym samym wzrost wartości euro nie został jeszcze zakończony i prawe ramię 1,5-rocznej formacji RGR wypadnie ostatecznie nieco wyżej. Realnym byłby tu wzrost do okolic 1.27, bądź 1.2850 - 1.29, gdzie zlokalizowane są odpowiednio 50% oraz 61,8% zniesienia poprzedniego spadku (licząc od marca). Póki co, wzrostowe odbicie zatrzymało się dokładnie na pierwszym, istotnym zniesieniu, czyli 38,2%. O dalszych losach eurodolara zadecyduje zatem wybicie poza zakres 1.21 - 1.2480, co rozjaśni już nieco sytuację, czyli czy rynek zaatakuje linię szyi 1,5-rocznej RGR (wówczas podaż miałaby większe szanse na sukces, bowiem dużo niższe, prawe ramię świadczy już o sporej presji sprzedających), czy szczyt prawego ramienia zostanie wyznaczony na wyższym poziomie.
USD/JPY